W środę Diego i Gaby zagrają przeciwko sobie
W środę na przeciw siebie w oficjalnym meczu zagrają Diego i Gabriel Milito. Taka sytuacja nie miała miejsca od czasu kiedy w sezonie 2002-2003 stanęli w szranki reprezentując barwy dwóch różnych zespołów.
Diego (starszy z braci) zadebiutował w 1999 roku w drużynie Ràcing de Avellaneda, Gaby uczynił to w wieku 17 lat w zespole największego rywala - Independiente. Obaj mierzyli się ze sobą kilkukrotnie, aż w 2003 roku ich drogi się rozeszły, by ponownie zbiec się dwa lata później na El Romareda. Gabriel stał się ostoją defensywy aragońskiego klubu, a Diego był odpowiedzialny za zdobywanie bramek. W minionym sezonie strzelił ich dla drużyny Fernandeza aż 23.
Jeśli chodzi o sezon 2006/07, pojedynki Barcelony z Zaragozą obfitowały w emocje, gole i niespodziewane sytuacje. Zawsze bracia Milito występowali w nich w roli głównej. Gaby zdobył pierwszą bramkę ligowego meczu między tymi drużynami na Camp Nou. W kwietniu z kolei za sprawą Diego Katalończycy wyjechali z Romareda na tarczy ulegając 0:1. Warto także przypomnieć spotkanie z 1. października 2005 roku kiedy po golach braci podopieczni Rijkaarda przegrywali już 0:2. Bramki Ronaldinho (z karnego) i Eto'o pozwoliły jednak doprowadzić do remisu.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Diego (starszy z braci) zadebiutował w 1999 roku w drużynie Ràcing de Avellaneda, Gaby uczynił to w wieku 17 lat w zespole największego rywala - Independiente. Obaj mierzyli się ze sobą kilkukrotnie, aż w 2003 roku ich drogi się rozeszły, by ponownie zbiec się dwa lata później na El Romareda. Gabriel stał się ostoją defensywy aragońskiego klubu, a Diego był odpowiedzialny za zdobywanie bramek. W minionym sezonie strzelił ich dla drużyny Fernandeza aż 23.
Jeśli chodzi o sezon 2006/07, pojedynki Barcelony z Zaragozą obfitowały w emocje, gole i niespodziewane sytuacje. Zawsze bracia Milito występowali w nich w roli głównej. Gaby zdobył pierwszą bramkę ligowego meczu między tymi drużynami na Camp Nou. W kwietniu z kolei za sprawą Diego Katalończycy wyjechali z Romareda na tarczy ulegając 0:1. Warto także przypomnieć spotkanie z 1. października 2005 roku kiedy po golach braci podopieczni Rijkaarda przegrywali już 0:2. Bramki Ronaldinho (z karnego) i Eto'o pozwoliły jednak doprowadzić do remisu.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)