Podsumowanie wczorajszych spotkań LM

pershing

12 grudnia 2007, 06:50

Brak komentarzy
Real - Lazio 3:1. Olympique Marsylia - Liverpool 0:4. Dwa kluby, które zdobyły w sumie 14 Pucharów Mistrzów łatwo wygrały i zapewniły sobie awans do 1/8 finału

Przed meczem piłkarze Liverpoolu przypominali ostatnie spotkanie fazy grupowej sprzed trzech lat. Wtedy do awansu potrzebowali wygranej dwoma golami z Olympiakosem. Męczyli się niemiłosiernie - dopiero na cztery minuty przed końcem Steven Gerrard zdobył bramkę na 3:1.

We wtorek kibice Liverpoolu denerwowali się ledwie dwie minuty. Wtedy Gerrard wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Gaela Giveta. Kapitan zespołu choć na raty, to wykorzystał jedenastkę. Chwilę później po fantastycznej akcji drugą bramkę zdobył Fernando Torres i było po meczu. Liverpool awansował, mimo że po trzech kolejkach miał 1 punkt. W trzech następnych zdobył 9, strzelił 16 goli i stracił jednego. I pomyśleć, że po sobotniej przegranej z Reading prasa pisała, że trener Rafa Benitez może zostać zwolniony. - Doświadczenie meczu z Olympiakosem nam pomoże - mówił przed meczem Gerrard. Kilka miesięcy po zwycięstwie z Grekami Liverpool wygrał Ligę Mistrzów.

Trochę dłużej od Marsylii broniło się w meczu z Realem Lazio. Na Santiago Bernabeu sprawę załatwili Julio Baptista i Raul, czyli dwójka piłkarzy których jeszcze niedawno chciano się pozbyć z klubu. Brazylijczyk ostatni sezon spędził na wypożyczeniu do Arsenalu, nie odszedł latem, bo nikt nie chciał zapłacić za niego 10 mln euro - a tyle chciał Real. Raula po kilku słabiutkich latach prezes Ramon Calderon chciał wypożyczyć. Ale po przyjściu trenera Bernda Schustera symbol "Królewskich" gra fantastycznie. Wtorkowy gol był jego 11. w tym sezonie. Ostatni raz więcej zdobył pięć lat temu.

Oprócz Realu z grupy C do 1/8 finału awansował Olympiakos Michała Żewłakowa - Grecy rozbili Werder Brema 3:0. 31-letni obrońca będzie jedynym polskim graczem z pola w fazie pucharowej, który może być pewny miejsca w pierwszej jedenastce.

(Nie) grali Polacy w LM
Przemysław Kaźmierczak (Porto) - poza składem na mecz z Besiktasem (2:0)
Jerzy Dudek (Real Madryt) - na ławce z Lazio (3:1)
Michał Żewłakow (Olympiakos) - 90 minut z Werderem (3:0)

Grupa A

Marsylia - Liverpool 0:4 (0:2)
Kapitalny mecz Liverpoolu, który już po kwadransie prowadził dwiema bramkami, dodał dwie po przerwie i w świetnym stylu przypieczętował awans do fazy pucharowej. Francuzi muszą obejść się smakiem - zagrają tylko w Pucharze UEFA.

Porto - Besiktas 2:0 (1:0)
Dzięki pewnemu zwycięstwu Porto zajęło pierwsze miejsce w grupie i może spokojnie czekać na wiosenne rozgrywki. Besiktasowi remis mógł dać grę w Pucharze UEFA, ale po porażce Turcy żegnają się z pucharami.

Grupa B

Chelsea - Valencia 0:0 (0:0)
Chelsea przeważała przez większość meczu, ale mimo wielu sytuacji nie udało jej się strzelić bramki, podobnie jak gościom z Walencji. Londyńczycy awans mieli zapewniony już w poprzedniej kolejce - Valencia kończy tegoroczną przygodę z europejskimi pucharami.

Schalke - Rosenborg 3:1 (3:1)
Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie - na trafienia Asamoah, Rafinhy i Kuranyi'a rewelacyjni dotąd Norwegowie potrafili odpowiedzieć tylko golem Kone. Na otarcie łez pozostaje im walka o Puchar UEFA.

Grupa C

Real - Lazio 3:1 (3:0)
"Królewscy" w nieco ponad pół godziny zupełnie rozmontowali bardzo słabo grające we wtorek Lazio. Honorową bramkę dla rzymian zdobył Goran Pandev, ale to nic nie dało włoskiej drużynie, której nie zobaczymy już w tym sezonie w żadnych europejskich rozgrywkach.

Olympiakos - Werder 3:0 (1:0)
W pierwszej połowie Grecy zdobyli tylko niewyraźną przewagę, a Niemcy wciąż nacierali na bramkę Nikopolidisa. Jednak druga połowa i koncertowa gra strzelca dwóch bramek i asystującego przy trzeciej Ieroklisa Stoltidisa zapewniła drużynie Michała Żewłakowa awans do następnej rundy.


[źródło: Gazeta]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze