Deco krytykuje Mijatovica
Pomocnik Barcelony - Deco krytycznie odniósł się do uwag Predraga Mijatovica, który w ostatnich tygodniach komentował rzekomo nienajlepszą atmosferę w szatni Barcelony. "Dobrze byłoby gdybyśmy rozmawiali o piłce, a nie o tym co dzieje się w szatni" - rozpoczął wypowiedź dla katalońskiego "Sportu". "Takie działania nie są właściwe. Zmuszają przeciwnika, by odpowiedział na zarzuty. Takie słowa są nie fair" - dodał.
"Jego wypowiedź nie jest dla nas motywacją. Nas zachęca sam fakt, iż zmierzymy się z Realem Madryt, co nie zmienia faktu, iż jego słowa były niewłaściwe. Szatnia zawodników jest święta i człowiek taki jak on, który był przecież piłkarzem, dobrze o tym wie. Dlatego smutne jest to, iż mówi tego typu rzeczy. Prawdopodobnie po zakończeniu kariery zapomniał o tym jak to było kiedy był piłkarzem. Podejrzewam, że teraz stoi po drugiej stronie i wykonuje po prostu swoje obowiązki" - kontynuował.
Deco powiedział także kilka słów na temat samego Realu. "Są liderem i dlatego nie muszą oglądać się za siebie, mogą patrzeć tylko naprzód" - wyjaśniał odpowiadając na słowa Bernda Schustera, który stwierdził, iż jego podopieczni nie muszą koncentrować się na Barcelonie, bowiem przewodzą ligowej stawce. "Ma rację, ale dla nas istotną rzeczą jest to, by zakończyć rozgrywki realizując założone cele" - odpowiada.
Portugalczyk nie krył niezadowolenia z powodu kontuzji Leo Messiego. "Na swoje nieszczęście straciliśmy gracza, który w ostatnich sezonach odgrywał kluczową rolę. Messi był w dobrej formie, ale możemy poradzić sobie i bez niego. Nie da się go zastąpić - to wyjątkowy zawodnik - ale zespół musi nauczyć się grać dobrze także bez niego" - komentował.
"Ronaldinho? Jest najlepszy na świecie, piłkarze tacy jak on nie powinni siedzieć na ławce rezerwowych, ale taki jest futbol: od czasu do czasu każdy musi zostać rezerwowym. Dobre jest to, iż drużyna pokazuje, że może poradzić sobie bez różnych graczy".
Na temat Samuela Eto'o powiedział: "Doznał strasznego urazu, ale pokazał, że nic mu już nie dolega i że wraca do najlepszej dyspozycji. To znakomity piłkarz. Oprócz tego, że posiada wielkie umiejętności, ciężko pracuje. Jest niezbędny dla drużyny. Eidur Gudjohnsen? Jest przyjacielem, na boisku ciężko pracuje, aby wykorzystać swoją szansę. Konkurencja w składzie jest tym, co cię motywuje" - zakończył.
[źródło: Goal]
"Jego wypowiedź nie jest dla nas motywacją. Nas zachęca sam fakt, iż zmierzymy się z Realem Madryt, co nie zmienia faktu, iż jego słowa były niewłaściwe. Szatnia zawodników jest święta i człowiek taki jak on, który był przecież piłkarzem, dobrze o tym wie. Dlatego smutne jest to, iż mówi tego typu rzeczy. Prawdopodobnie po zakończeniu kariery zapomniał o tym jak to było kiedy był piłkarzem. Podejrzewam, że teraz stoi po drugiej stronie i wykonuje po prostu swoje obowiązki" - kontynuował.
Deco powiedział także kilka słów na temat samego Realu. "Są liderem i dlatego nie muszą oglądać się za siebie, mogą patrzeć tylko naprzód" - wyjaśniał odpowiadając na słowa Bernda Schustera, który stwierdził, iż jego podopieczni nie muszą koncentrować się na Barcelonie, bowiem przewodzą ligowej stawce. "Ma rację, ale dla nas istotną rzeczą jest to, by zakończyć rozgrywki realizując założone cele" - odpowiada.
Portugalczyk nie krył niezadowolenia z powodu kontuzji Leo Messiego. "Na swoje nieszczęście straciliśmy gracza, który w ostatnich sezonach odgrywał kluczową rolę. Messi był w dobrej formie, ale możemy poradzić sobie i bez niego. Nie da się go zastąpić - to wyjątkowy zawodnik - ale zespół musi nauczyć się grać dobrze także bez niego" - komentował.
"Ronaldinho? Jest najlepszy na świecie, piłkarze tacy jak on nie powinni siedzieć na ławce rezerwowych, ale taki jest futbol: od czasu do czasu każdy musi zostać rezerwowym. Dobre jest to, iż drużyna pokazuje, że może poradzić sobie bez różnych graczy".
Na temat Samuela Eto'o powiedział: "Doznał strasznego urazu, ale pokazał, że nic mu już nie dolega i że wraca do najlepszej dyspozycji. To znakomity piłkarz. Oprócz tego, że posiada wielkie umiejętności, ciężko pracuje. Jest niezbędny dla drużyny. Eidur Gudjohnsen? Jest przyjacielem, na boisku ciężko pracuje, aby wykorzystać swoją szansę. Konkurencja w składzie jest tym, co cię motywuje" - zakończył.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)