Pruna: Brak zależności między kontuzjami Ronaldinho
Ricard Pruna wyjaśnił, że kontuzja jaką w czwartek po badaniach stwierdził u Ronaldinho sztab medyczny, nie jest następstwem urazu z jakim Brazylijczyk zmagał się w ostatnich tygodniach. Lekarz bronił także sztabu medycznego, który jego zdaniem nie ponosi winy za to, że Gaúcho wypadł ze składu na 6 tygodni.
"Nie mamy zamiaru mówić czegoś co nie miało miejsca. Cała sytuacja zdarzyła się podczas czwartkowego treningu w starciu z Edmílsonem" - tłumaczył. "Pracujemy zgodnie z naszą etyką zawodową, z zachowaniem poufności informacji jakie posiadamy. Wcześniej, po przeprowadzeniu szeregu testów, nie znaleźliśmy u zawodnika jakiegokolwiek uszkodzenia ścięgna czy mięśnia".
"Uszanowaliśmy decyzję piłkarza, który miał wrócić wtedy gdy pozbędzie się wszystkich problemów. Jego ostatnia kontuzja nie ma jednak nic wspólnego z urazem, z którym zmagał się wcześniej. Posiadał on kompletne informacje i nie próbował wyjaśnić dlaczego nie trenował. My nie jesteśmy policjantami czy dyktatorami, nasza praca polega na określeniu stanu zdrowia zawodnika" - podsumował.
[źródło: Goal]
"Nie mamy zamiaru mówić czegoś co nie miało miejsca. Cała sytuacja zdarzyła się podczas czwartkowego treningu w starciu z Edmílsonem" - tłumaczył. "Pracujemy zgodnie z naszą etyką zawodową, z zachowaniem poufności informacji jakie posiadamy. Wcześniej, po przeprowadzeniu szeregu testów, nie znaleźliśmy u zawodnika jakiegokolwiek uszkodzenia ścięgna czy mięśnia".
"Uszanowaliśmy decyzję piłkarza, który miał wrócić wtedy gdy pozbędzie się wszystkich problemów. Jego ostatnia kontuzja nie ma jednak nic wspólnego z urazem, z którym zmagał się wcześniej. Posiadał on kompletne informacje i nie próbował wyjaśnić dlaczego nie trenował. My nie jesteśmy policjantami czy dyktatorami, nasza praca polega na określeniu stanu zdrowia zawodnika" - podsumował.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)