Ferguson: Jesteśmy silniejsi niż ostatnim razem
Sir Alex Ferguson zapowiedział, że Manchester United jedzie na Camp Nou by wygrać, choć nie uważa, że jego zespół wystąpi w roli faworyta. Szkot przewiduje, iż oba spotkania będą wyrównane, a ten kto wygra przejdzie dalej i zdobędzie to trofeum.
Po przyjeździe do Ciudad Condal, zespół Czerwonych Diabłów skierował się do Hesperia Tower, gdzie zatrzyma się angielska ekipa. Z kolei Ferguson oraz obrońca Nemanja Vidic pojawili się na przedmeczowej konferencji prasowej. Niesamowita liczba ludzi ze świata mediów słuchała jak trener gości mówi, że porównując jego poprzednią drużynę z półfinału to ta obecna "jest silniejsza i ma lepszy skład", dzięki czemu są zdolni do wszystkiego.
Nie ma faworytów
Ferguson wyjaśnił następnie, że pomimo braku uczucia presji po stornie United, nie uważa Barçy za słabą: "Nie postrzegam nas jako faworytów. Uważam, że oba zespołu są silne i to będzie bardzo wyrównany pojedynek". W tym sensie, Szkot poszedł dalej mówiąc: "Drużyna, która przejdzie dalej będzie miała realną szansę na wygranie Champions League".
Motywacja i wiara w siebie
Następnie głos zabrał Vidic, który mówił o dużym poziomie motywacji, jaki wyzwala perspektywa gry na Camp Nou: "Sądzę, że United jest w stanie wygrać. W zeszłym roku mieliśmy pecha w konfrontacji z Milanem, ale w tym sezonie jesteśmy mocniejsi i mamy lepszy skład. Wierzę, że jesteśmy wystarczająco dobrzy by tu być".
Świetny zespół
Środkowy obrońca nie krył swego podziwu dla osoby Leo Messiego, którego opisał jako "jeden z najlepszych na świecie dzięki jego szybkości i kontroli nad piłką w pojedynkach jeden na jednego". Vidic dodał, że Barça "ma świetny zespół i opiera się na graczach o wielkiej klasie". Zawodnik nie chciał przewidywać wyniku, ale był przekonany, iż Barça oczywiście "wyjdzie na boisko po zwycięstwo".
"Nie możemy zadręczać się przeszłością"
Kiedy padło pytanie o pojedynki FC Barcelony i Manchesteru United, Ferguson powiedział, że jego zespół nie będzie zwracał uwagi na to co stało się w przeszłości. "Od ostatniego meczu minęło sporo czasu, a obecny zespół jest inni niż ten wcześniejszy. Nie sądzę, abyśmy musieli zamartwiać się przeszłością". Mimo to, Szkot przyznał, iż mecze z 1994 i 1999 roku były dla niego dobrą lekcją. "W 1994 roku zrozumieliśmy jak ważne jest posiadanie piłki, gdyż przy okazji tego meczu Barcelona znacznie górowała nad nami w tym aspekcie gry". Co do remisów 3-3 z sezonu 1998-99 Ferguson powiedział: "Wtedy zobaczyłem, że United i Barça mają taką samą filozofię gry i lubią iść do przodu".
[źródło: FCBarcelona.com]
Po przyjeździe do Ciudad Condal, zespół Czerwonych Diabłów skierował się do Hesperia Tower, gdzie zatrzyma się angielska ekipa. Z kolei Ferguson oraz obrońca Nemanja Vidic pojawili się na przedmeczowej konferencji prasowej. Niesamowita liczba ludzi ze świata mediów słuchała jak trener gości mówi, że porównując jego poprzednią drużynę z półfinału to ta obecna "jest silniejsza i ma lepszy skład", dzięki czemu są zdolni do wszystkiego.
Nie ma faworytów
Ferguson wyjaśnił następnie, że pomimo braku uczucia presji po stornie United, nie uważa Barçy za słabą: "Nie postrzegam nas jako faworytów. Uważam, że oba zespołu są silne i to będzie bardzo wyrównany pojedynek". W tym sensie, Szkot poszedł dalej mówiąc: "Drużyna, która przejdzie dalej będzie miała realną szansę na wygranie Champions League".
Motywacja i wiara w siebie
Następnie głos zabrał Vidic, który mówił o dużym poziomie motywacji, jaki wyzwala perspektywa gry na Camp Nou: "Sądzę, że United jest w stanie wygrać. W zeszłym roku mieliśmy pecha w konfrontacji z Milanem, ale w tym sezonie jesteśmy mocniejsi i mamy lepszy skład. Wierzę, że jesteśmy wystarczająco dobrzy by tu być".
Świetny zespół
Środkowy obrońca nie krył swego podziwu dla osoby Leo Messiego, którego opisał jako "jeden z najlepszych na świecie dzięki jego szybkości i kontroli nad piłką w pojedynkach jeden na jednego". Vidic dodał, że Barça "ma świetny zespół i opiera się na graczach o wielkiej klasie". Zawodnik nie chciał przewidywać wyniku, ale był przekonany, iż Barça oczywiście "wyjdzie na boisko po zwycięstwo".
"Nie możemy zadręczać się przeszłością"
Kiedy padło pytanie o pojedynki FC Barcelony i Manchesteru United, Ferguson powiedział, że jego zespół nie będzie zwracał uwagi na to co stało się w przeszłości. "Od ostatniego meczu minęło sporo czasu, a obecny zespół jest inni niż ten wcześniejszy. Nie sądzę, abyśmy musieli zamartwiać się przeszłością". Mimo to, Szkot przyznał, iż mecze z 1994 i 1999 roku były dla niego dobrą lekcją. "W 1994 roku zrozumieliśmy jak ważne jest posiadanie piłki, gdyż przy okazji tego meczu Barcelona znacznie górowała nad nami w tym aspekcie gry". Co do remisów 3-3 z sezonu 1998-99 Ferguson powiedział: "Wtedy zobaczyłem, że United i Barça mają taką samą filozofię gry i lubią iść do przodu".
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)