Barça śledzi losy Arszawina i Di Marii
Zimowe okno transferowe nie przynosi zazwyczaj sensacyjnych zakupów. Zawsze istnieje obawa o poziom i umiejętności zawodników mogących zmienić klubowe barwy właśnie w grudniu i styczniu. Barcelona ma tego pełną świadomość, ale trzyma rękę na pulsie i przygląda się piłkarzom mogącym wzmocnić jej szeregi w najbliższej przyszłości.
Pierwszym z graczy, których losy śledzi Barca, jest Angel di Maria, 20-latek z Benfiki, który błysnął formą podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich. Argentyńczyk musi się liczyć z dużą rywalizacją o miejsce w składzie, bowiem Quique Sanchez Flores, trener zespołu z Lizbony, dokonał niedawno transferu José Antonio Reyesa. Di Maria zaznaczył, że w tym sezonie jego pragnieniem jest gra w lidze portugalskiej, a w kolejnym przeprowadzka do Anglii lub Hiszpanii.
Drugim na liście zawodnikiem jest Andriej Arszawin. Wszyscy czekają na rozwój sytuacji w jego sprawie, po tym jak nie udało mu się opuścić Zenitu w trakcie letniego mercato. Nawet gdyby do transferu Rosjanina doszło zimą, nie mógłby on wystąpić w barwach Barçy w decydujących meczach Ligi Mistrzów (jeśli Katalończycy awansują z fazy grupowej). Podobnie rzecz się ma z Di Marią, który gra z Benfiką w Pucharze UEFA.
Na dalszy plan zszedł już Rodrigo Palacio z Boca Juniors. Mimo że Argentyńczyk nie jest lewoskrzydłowym, z powodzeniem mógłby poradzić sobie z przekwalifikowaniem na nową pozycję.
[źródło: Mundo Deportivo]
Pierwszym z graczy, których losy śledzi Barca, jest Angel di Maria, 20-latek z Benfiki, który błysnął formą podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich. Argentyńczyk musi się liczyć z dużą rywalizacją o miejsce w składzie, bowiem Quique Sanchez Flores, trener zespołu z Lizbony, dokonał niedawno transferu José Antonio Reyesa. Di Maria zaznaczył, że w tym sezonie jego pragnieniem jest gra w lidze portugalskiej, a w kolejnym przeprowadzka do Anglii lub Hiszpanii.
Drugim na liście zawodnikiem jest Andriej Arszawin. Wszyscy czekają na rozwój sytuacji w jego sprawie, po tym jak nie udało mu się opuścić Zenitu w trakcie letniego mercato. Nawet gdyby do transferu Rosjanina doszło zimą, nie mógłby on wystąpić w barwach Barçy w decydujących meczach Ligi Mistrzów (jeśli Katalończycy awansują z fazy grupowej). Podobnie rzecz się ma z Di Marią, który gra z Benfiką w Pucharze UEFA.
Na dalszy plan zszedł już Rodrigo Palacio z Boca Juniors. Mimo że Argentyńczyk nie jest lewoskrzydłowym, z powodzeniem mógłby poradzić sobie z przekwalifikowaniem na nową pozycję.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)