Mamy nadzieję, że Pep dokona cudu

José

5 września 2008, 20:45

32 komentarze
Pierwszy ligowy mecz, pierwsza porażka i początek paniki oraz niepewności wśród fanów blaugrana. I mówię to z pełną znajomością faktów, bowiem jest wielu ludzi, którzy oznajmili mi, że obecny skład nie ma nic wspólnego z tym, który wygrywał w Paryżu Ligę Mistrzów, że nie mamy wielu graczy, którzy jak Ronaldinho czy Deco, mogą odmienić losy meczu i że przede wszystkim nie posiadamy napastników o różnych przymiotach.

Kiedy wczoraj przeglądałem prasę, ledwo pozostałem w jednym kawałku. Daniel Alves powiedział na konferencji prasowej, że "podobnie jak Henry, nie wróci do gry jaką prezentował w Sevilli". Mój Boże! Jeśli to prawda, dlaczego wydaliśmy na niego 36 mln euro? A podejrzewam, że zakontraktowaliśmy go dlatego, by grał na prawej stronie właśnie tak jak to robił w Sevilli...

Podobnie jest kiedy w konkurencyjnej gazecie czytam, że Pep jest świadom braków w swoim zespole i że zdaje sobie sprawę, iż bez lewoskrzydłowego drużyna pozostaje niekompletna. Mój Boże! Problem ten był znany na długo przed zamknięciem okna transferowego. Henry jest graczem na zmianę i nie ma znaczenia jak mocno Pep Guardiola będzie starał się go przystosować do gry na lewej stronie boiska.

Dlaczego więc wydano 89 mln euro, jeśli w konsekwencji nie dokończono budowy wielkiego zespołu? Dlaczego zrezygnowano z transferu Silvy, Ribery'ego czy Arszawina? Odpowiedź zna Txiki Begiristain. Pomijając Alvesa, zawodnicy których zakupiono latem pierwszy ligowy mecz rozpoczęli na ławce rezerwowych. Niezawodny trzon zespołu, co stwierdził wczoraj Enric Bañeres, stanowią piłkarze znani w Barcelonie, Valdés, Puyol, Xavi, Iniesta, Messi i Bojan, a żaden z nich nie jest efektem pracy sekretarza technicznego. Mamy nadzieję, że Pep dokona cudu.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze