Podsumowanie drugiej kolejki PD

komandor

15 września 2008, 00:09

6 komentarzy
Druga kolejka spotkań Primera Division dobiegła końca. Padło w niej 27 bramek, cztery mecze wygrali gospodarze, jeden goście, a pozostałe pięć spotkań zakończyło się podziałem punktów. Sędziowie rozdali 49 żółtych i dwie czerwone karki. Najwięcej bramek, bo aż siedem padło w Sewilli oraz Madrycie. Z kolei największą niespodzianką tej kolejki jest porażka Atlético z Valladolidem (1:2).

Valladolid - Atlético Madryt 2:1

Valladolid zdobył pierwsze ligowe punkty w ciężkim starciu przeciwko ekipie z Madrytu, która zaprezentowała się na José Zorrilla z wyjątkowo słabej strony. Nawet Sergio Agüero, który wszedł na drugą połowę nie był w stanie przeciągnąć szali na korzyść swojej drużyny, choć to on strzelił jedynego w meczu gola dla przyjezdnych. Co ciekawe Valladolid od 22. minuty grał w dziesiątkę, po tym jak drugą żółtą kartkę otrzymał Pedro López. Z pewnością wynik tego meczu jest największym zaskoczeniem tej kolejki.

FC Barcelona - Racing 1:1

Katalończycy znów nie potrafili stanąć na wysokości zadania i po dwóch ligowych meczach, mają na koncie tylko jeden punkt. Racing postawił na defensywę, która z brakiem skuteczności Blaugrany w wykończeniu akcji sprawiła, że kibice opuszczali Camp Nou raczej rozczarowani, niż zadowoleni z tego co pokazali ich pupile. Już za tydzień Dumę Katalonii czeka kolejny mecz z teoretycznie niewymagającym rywalem...

Sevilla - Gijón 4:3

Jedno z dwóch najciekawszych i obfitujących w bramki spotkań drugiej kolejki ligi BBVA. Sporting Gijón po powrocie do najwyższej klasy rozgrywek w Hiszpanii pokazuje, że nie ma zamiaru szybko wracać do Segunda. Już po 20 minutach gry zespół beniaminka prowadził 2:0, by jeszcze w pierwszej połowie stracić trzy gole. Tuż przed przerwą gościom udało się doprowadzić do remisu po trafieniu z rzutu karnego Bilicia. O wyniku meczu przesądziła bramka doświadczonego Kanouté.

Málaga - Athletic 0:0

Obie ekipy podzieliły się punktami, podobnie jak i dominacją na boisku. Pierwsza połowa niewątpliwie należała do gospodarzy, którzy usilnie szukali drogi do bramki, ale nie potrafili pokonać bramkarza przyjezdnych. Z kolei w drugiej odsłonie spotkania stroną przeważającą byli gracze Athletic Bilbao. Mimo kilku dogodnych okazji także i oni nie potrafił strzelić gola.

Recreativo - Espanyol 0:1

Druga największa drużyna w stolicy Katalonii w przeciwieństwie do Blaugrany, może poszczycić się kolejnym zwycięstwem. Co więcej Espnayol to obecnie samotny lider tabeli Primera Division z dwoma punktami przewagi nad kolejną ekipą. Podopieczni Pepa Guardioli mogliby wziąć przykład z kolegów zza miedzy, którzy w swoim meczu stworzyli sobie tylko jedną okazję na zdobycie bramki, ale za to wykorzystali ją bezbłędnie.

Getafe - Betis 0:0

W tym meczu obie ekipy zaprezentowały się bardzo kiepsko, na tyle, aby żadnej nie udało się strzelić bramki. A okazji do tego obie strony miały sporo. Getafe nie potrafiło nawet wykorzystać rzutu karnego, podyktowanego na dziesięć minut przed końcem spotkania.

Villarreal - Deportivo 1:0

Obie ekipy zaczęły mecz bardzo odważnie, ale szybko stroną przeważającą okazali się gospodarze. Na środku boiska w zespole Deportivo powstała ogromna luka, którą bezwzględnie wykorzystywali Senna i Cazorla - strzelec jedynej bramki w tym spotkaniu. Przez większą część pojedynku, można było odnieść wrażenie, że przyjezdni nawet nie szukają bramki wyrównującej. Na ofensywę zebrali się dopiero w samej końcówce meczu, ale było już na to stanowczo za późno.

Mallorca - Osasuna 1:1

Gospodarze objęli prowadzenie już w piętnastej minucie meczu i wszystko wskazywało na to, że dowiozą ten wynik do końca. Trzeba przyznać, że zrobili wszystko, aby tak się stało i dopiero w końcówce spotkania, kiedy tempo gry znacznie spadło, Portillo odebrał gospodarzom ciężko wypracowane prowadzenie.

Real Madryt - Numancia 4:3

Wydawało się, że Numancia trafiła na starcie rozgrywek najgorzej jako można było. Najpierw mecz z Barceloną, a teraz Realem Madryt. Okazuje się jednak, że w Sorii nikt nie myśli o roli chłopca do bicia. W starciu z aktualnym Mistrzem Hiszpanii to właśnie goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie, a kiedy Real Madryt odpowiedział bramką, podopieczni Sergio Kresica strzelili drugą. Gospodarze odpowiedzieli na to pięknym golem Van der Vaarta, a dzięki samobójczemu trafieniu Cismy zakończyli swój festiwal strzelecki. Numancia zdobyła trzecią bramkę i do ostatniej chwili, bez szacunku do rywala walczyła o wywiezienie z Bernabeu jednego punktu.

Almería - Valencia 2:2

Gospodarze zagrali bardzo dobrze w pierwsze połowie, która zakończyła się zresztą ich prowadzeniem 2:1. Na nieszczęście dla ósmej drużyny La Liga ostatniego sezonu, w drugiej odsłonie spotkania zabrakło już sił na walkę, co bezwzględnie wykorzystał super-strzelec Valencii - David Villa. Almería pokazała się z dobrej strony, ale widać było, że Valencia jest zespołem lepszym. Na pocieszenie pozostał fakt, że z tego starcia ostatecznie nikt nie wyszedł jako zwycięzca.

Warto zobaczyć:

Tabela Primera Division po dwóch kolejkach spotkań
Klasyfikacja strzelców
Wyniki Primera Division
Terminarz FC Barcelona
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze