Puyol: Zespół jest głodny

Looky

6 października 2008, 12:40

19 komentarzy
Carles Puyol wziął wczoraj udział w programie "Hattrick" emitowanym na antenie katalońskiej TV3. Kapitan Barcelony ma pozytywne odczucia związane z trwającym sezonem i stara się je przekazać kibicom. Dobry nastrój udziela się piłkarzowi nie tylko ze względu na sześć kolejnych zwycięstw zespołu, ale także z uwagi na fakt dobrej gry drużyny.

"Zespół jest głodny. Chce walczyć do końca i to właśnie pokazuje na boisku", powiedział Puyol. "Naszym nadrzędnym celem są dobre wyniki, musimy kontynuować dobrą passę i polegać na swojej pracy", dodał. Na pytanie czy marzy o zwycięstwie w Lidze Mistrzów, odpowiedział: "Naturalnie, ale nie tylko ja. Wszyscy mają takie pragnienie".

Jednym z kluczy do sukcesu jest postawa Leo Messiego. "To spektakularny gracz, nie ma drugiego, który byłby do niego podobny. To najlepszy napastnik świata i mam nadzieję, że tak pozostanie przez wiele kolejnych lat", stwierdził Puyol dodając, że nie obawia się o przyszłość Argentyńczyka, bowiem ten "twardo stąpa po ziemi i gra na wysokim poziomie. W każdym spotkaniu pokazuje inny repertuar możliwości".

Kapitan poruszył kwestię Samuela Eto'o mówiąc, iż Kameruńczyk "chciał pozostać w Barcelonie. Nie mamy z nim problemów, to dla nas bardzo ważny zawodnik".

Zapytany o swoją grę na prawej stronie obrony, odpowiedział: "Mam nadzieję, że Alves szybko powróci na boisko. To ważne dla Barcelony, sposób jego gry idealnie pasuje do zespołu. Ta pozycja należy do niego".

Padło także pytanie o to czy sytuacja w drużynie jest lepsza kiedy nie ma już w niej Ronaldinho. "Bardzo ciężko to powiedzieć. To crack zarówno na boisku jak i poza nim. Zawsze pobudzał nas do gry. Byłoby nie fair mówić teraz w ten sposób", odparł. "Zespół nie działał należycie, a cała krytyka skupiła się na jego osobie, a kiedy zespół wygrywał czy przegrywał, czynili to wszyscy. Ronaldinho to już historia Barcelony, ale wszyscy jesteśmy mu wdzięczni za wszystko co dla nas zrobił", dodał.

Puyol przyznał także, że zapoznał się już z nowym kodeksem dyscypliny, w którym jego zdaniem "nie ma nic niezwykłego, wszystko jest normalne". Wobec pytania o ewentualne kary za niestosowanie się do przepisów, ze strony kapitana zapadła cisza.

Carles dodał, że "wkrótce" będzie miał swoją stronę internetową i że wybór kapitanów zespołu nastąpił za zgodą całego zespołu. Zapytany o słowa Erica Abidala, który stwierdził, iż w szatni nie ma przyjaciół, 30-letni obrońca odpowiedział, że "zespół jest zjednoczony, jesteśmy jednością, co widać we trakcie meczu. On jest szczęśliwy, nie ma żadnego problemu".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze