Podtrzymać zwycięską passę; Athletic - Barça 19:00

Barcman

19 października 2008, 10:24

24 komentarze
Dziś o godzinie 19:00, FC Barcelona w roli gościa na San Mames stoczy pojedynek z Athletic Bilbao w ramach 7. kolejki Ligi BBVA. Będzie to pierwszy mecz w wykonaniu Katalończyków po dwutygodniowej przerwie spowodowanej meczami eliminacji do Mistrzostw Świata.

Spotkania z zespołem ze stolicy Baskonii zawsze były ciekawe. W ostatnim sezonie Barça dwukrotnie mierzyła się z Baskami. W pierwszym meczu na Camp Nou padł wynik 3:1 dla Barcelony. Bramki dla "Dumy Katalonii" strzelali Ronaldinho (dwie) i Yaya Toure. Z kolei na San Mames padł wynik 1:1 a jedynego gola dla Barçy strzelił Bojan Krkić.

Powroty i kontuzje
Powołania reprezentacyjne sprawiły, że Josep Guardiola miał przez dwa tygodnie do dyspozycji garstkę zawodników. Podczas meczów eliminacji do Mundialu ponownie dał o sobie znać "wirus FIFA". Tym razem dopadł on Xaviego, Gudjohnsena i Pedro, którzy nie wystąpią w jutrzejszym pojedynku. Do Bilbao nie pojadą również Albert Jorquera i Martin Caceres, którzy decyzją szkoleniowca nie znaleźli się w składzie, a także wciąż kontuzjowany Gabriel Milito, który niedawno powrócił do Barcelony by kontynuować rehabilitację.

Zgrupowania reprezentacji narodowych z pewnością nie wpłynęły korzystnie na kondycję piłkarzy. Do wczoraj pod znakiem zapytania stał wylot Leo Messiego do Bilbao, ale ostatecznie Argentyńczyk znalazł się wśród powołanych, nie wiadomo jednak czy Argentyńczyk wystąpi w tym meczu. Również do końca nie pewny był występ Yaya Toure. Jednakże kontuzja okazała się niegroźna i reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej może jutro wybiec na boisko.

Pośród tych wszystkich kontuzji jest i miejsce na dobre informację. Swoją kontuzję wyleczył Aleksander Hleb, w pełni sił jest również Dani Alves. Brazylijczyk na kilka chwil przed rozpoczęciem batalii z Atlético Madryt doznał urazu i ostatecznie oglądał mecz z trybun.

Kilka słów o rywalu
Nasz jutrzejszy rywal jest bardzo ciekawym zespołem. Athletic Club Bilbao bo tak brzmi pełna nazwa klubu został założony w 1898 roku. Od 1928 roku czyli od momentu powstania La Liga, nieprzerwanie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Takim samym wyczynem mogą pochwalić się tylko Real Madryt i FC Barcelona. Co ciekawe klub zatrudnia tylko i wyłącznie graczy pochodzenia baskijskiego. Osiągnięcia drużyny świadczą o tym jak bardzo utalentowanych zawodników posiada region leżący na północy Hiszpanii. "Los Rojiblancos" są jednym z najbardziej utytułowanych zespołów La Liga. Mają na koncie 8 tytułów mistrza Hiszpanii, 24 trofea Pucharu Króla. Warto dodać, że Athletic odniósł najwyższe w swojej historii zwycięstwo(12:1) właśnie z Barçą. Miało to miejsce w 1931 roku.

Obecna sytuacja przeciwnika
Obecnie Los Leons plasują się na odległym 15. miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem pięciu punktów. W ostatnim spotkaniu ekipa z Baskonii uległa na wyjeździe FC Sevilli aż 4:0.

W drużynie Bilbao gra wielu bardzo znanych i utalentowanych graczy. Są to m.in. Ustaritz, Amorabieta, Llorente, Yesta, Iraola czy Etxeberria. Ten ostatni, w dowód wdzięczności za te wszystkie lata spędzone w klubie, postanowił nie przyjmować żadnych pieniędzy za grę w następnym sezonie.

Podopieczni Joaquina Caparrosa są znakomici w pojedynkach główkowych. Potrafią również stworzyć sytuacje podbramkowe zupełnie z niczego. Josep Guardiola ma rację mówiąc, że ten mecz wcale nie będzie łatwy.

Za Baskami przemawia choćby to, że do potyczki z Barçą przygotowywali się w niemal całym zespołem od 15 dni. Z pewnością gracze Caparrosa będą bardziej wypoczęci. Jednakże czy długa przerwa w grze nie wybije tej drużyny z rytmu meczowego? Przecież gracze Barcelony powołani do reprezentacji, rozegrali po dwa spotkania.

Utrzymać dobrą passę
Przed "Dumą Katalonii" zadanie wcale niełatwe. Athletic to bardzo wymagający rywal. Mimo iż ich ostatnie rezultaty nie wzbudzają przerażenia to z pewnością podopieczni Caparrosa będą chcieli w jutrzejszej potyczce zaprezentować się jak najlepiej. Celem Barçy jest z pewnością wygrana i tym samym podtrzymaniem zwycięskiej passy. Miejmy nadzieję, że Katalończycy mimo braku Xaviego ze zmęczonym Messim dobrze sobie poradzą. Bardzo uważna musi być dziś obrona. To również ważny mecz dla Victora Valdésa. Może nareszcie uda mu się zachować czyste konto.

Nam Culé nie pozostaje nam nic innego jak zasiąść dzisiaj przed telewizorem lub komputerem i gorąco dopingować nasz ukochany Klub. Mimo kilku niesprzyjających czynników liczymy na zwycięstwo.

Visca El Barca!!

Athletic Bilbao - FC Barcelona 19:00
Stadion:
San Mames(40 000)

Prawdopodobne składy:

FC Barcelona:
Valdés - Alves, Puyol, Márquez, Abidal - Hleb, Busquets, Iniesta - Henry, Eto`o, Messi.

Athletic Bilbao:
Iraizoz - Iraola, Ocio, Amorebieta, Balenziaga - Martinez, Orbaiz, López, Yeste, Gabilondo - Llorente

Arbiter meczu: Undiano Mallenco

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze