Wraca Eto'o ze zwycięskich sezonów

Looky

21 października 2008, 12:15

14 komentarzy
Trenerzy twierdzą na ogół, że aby wygrać ligę, należy zachować dobrą, równą formę w ostatnich dziesięciu kolejkach. Początek sezonu jest jednak równie istotny, co zdaje się znakomicie rozumieć Samuel Eto'o, który w pierwszych siedmiu meczach zdobył już sześć bramek, co przypomina historię z dwóch ostatnich mistrzowskich sezonów Barçy.

W swoim pierwszym sezonie na Camp Nou (2004/05), w pierwszych siedmiu ligowych pojedynkach, Eto'o trafił do bramki rywali pięć razy. Po ostatniej serii gier miał na koncie 24 gole, które walnie przyczyniły się do zdobycia przez drużynę Rijkaarda tytułu najlepszej piłkarskiej drużyny w Hiszpanii. Po tytuł najlepszego strzelca La Liga sięgnął wówczas jednak Diego Forlan.

W pamiętnym sezonie 2005/06 Kameruńczyk rozpoczął ligowe zmagania jeszcze lepiej, po siedmiu kolejkach mając w dorobku siedem bramek. W ósmej kolejce zdobył kolejne dwie, co w efekcie spowodowało, że z 26 golami na koncie sięgnął po tytuł pichichi La Liga.

Dobra passa skończyła się wraz z nastaniem chudych lat w Barcelonie. Kontuzje, które na kilka miesięcy wykluczyły go z gry w latach 2006-2008 i inne czynniki sprawiły, że piłkarz nie błyszczał. We wrześniu 2006 roku Eto'o doznał urazu, który spowodował, iż na boisku pojawił się dopiero w lutym. Podobna sytuacja miała miejsce rok później.

Teraz gra i liczba bramek Eto'o zdają się wskazywać, iż piłkarza wraca do dawnej, wielkiej dyspozycji. Sumując jego gole ze wszystkich oficjalnych meczów tego sezonu (także z trzeciej rundy el. Ligi Mistrzów), otrzymamy dziewięć trafień, tyle samo ile w tym samym okresie gracz miał na koncie dwa lata temu (siedem w lidze i dwa w Superpucharze Hiszpanii).

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze