Pep: Cristiano lepszy niż Messi
Na dzisiejsze spotkanie ze Sportingiem Lizbona Pep Guardiola powołał Leo Messiego. Argentyńczyk nie zagrał ostatnio z Getafe, ale trener przekonuje, iż istnieje duża szansa, że tym razem 'crack' pojawi się na boisku. "Czuje się dobrze, skoro pojechał z nami do Lizbony, oznacza to, że ma szansę na grę", powiedział. Podkreślał on znaczenie dla zespołu osoby Lionela, ale zaprzeczył, iż istnieje zjawisko nazywane Messidependencia.
Guardiola w żartobliwym tonie odpowiedział na niedawne słowa słowa Cristiano Ronaldo: "Nie wiem czy Messi to najlepszy gracz świata, bo Cristiano powiedział, że jest pierwszym, drugim i trzecim zawodnikiem w tej klasyfikacji. Messi będzie najlepszy kiedy będziemy wygrywać, wie że w pojedynkę niczego nie dokona".
Wkrótce zespół Barcelony czeka seria ważnych meczów z całą czołówką La Liga. Na razie Pep koncentruje się jednak na najbliższym przeciwniku. "Nie wiem co wydarzy się pod koniec grudnia, musimy żyć z dnia na dzień. Po tych czterech meczach (Sevilla, Villarreal, Real M., Valencia - przyp. red.) ani my ani nikt inny nie będzie mistrzem. Ligę wygrywa się w ostatnich dziesięciu kolejkach. Musimy dążyć do tego, aby w maju liczyć się na trzech frontach. Jesteśmy na fali wznoszącej, musimy pokazać, że chcemy zdetronizować Madryt i starać się zajść dalej w Lidze Mistrzów, w której w zeszłym sezonie osiągnęliśmy półfinał".
Guardiola wie, że jego drużynie przyjdzie się dziś zmierzyć z silnym przeciwnikiem posiadającym w składzie kilka indywidualności. "Jeśli przeanalizujemy składy obu zespołów, zobaczymy że oba mają graczy najwyższej klasy. Trener Sportingu, Paulo Bento potrafił również stworzyć kolektyw", przyznał. Pep podziwia Joao Moutinho, ze względu na jego uniwersalność i fakt, że może on grać "na wszystkich czterech pozycjach w pomocy". "Aby pokonać Sporting, Barça będzie musiała zaprezentować bardzo dobrą formę", przyznał trener Barcelony.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
Guardiola w żartobliwym tonie odpowiedział na niedawne słowa słowa Cristiano Ronaldo: "Nie wiem czy Messi to najlepszy gracz świata, bo Cristiano powiedział, że jest pierwszym, drugim i trzecim zawodnikiem w tej klasyfikacji. Messi będzie najlepszy kiedy będziemy wygrywać, wie że w pojedynkę niczego nie dokona".
Wkrótce zespół Barcelony czeka seria ważnych meczów z całą czołówką La Liga. Na razie Pep koncentruje się jednak na najbliższym przeciwniku. "Nie wiem co wydarzy się pod koniec grudnia, musimy żyć z dnia na dzień. Po tych czterech meczach (Sevilla, Villarreal, Real M., Valencia - przyp. red.) ani my ani nikt inny nie będzie mistrzem. Ligę wygrywa się w ostatnich dziesięciu kolejkach. Musimy dążyć do tego, aby w maju liczyć się na trzech frontach. Jesteśmy na fali wznoszącej, musimy pokazać, że chcemy zdetronizować Madryt i starać się zajść dalej w Lidze Mistrzów, w której w zeszłym sezonie osiągnęliśmy półfinał".
Guardiola wie, że jego drużynie przyjdzie się dziś zmierzyć z silnym przeciwnikiem posiadającym w składzie kilka indywidualności. "Jeśli przeanalizujemy składy obu zespołów, zobaczymy że oba mają graczy najwyższej klasy. Trener Sportingu, Paulo Bento potrafił również stworzyć kolektyw", przyznał. Pep podziwia Joao Moutinho, ze względu na jego uniwersalność i fakt, że może on grać "na wszystkich czterech pozycjach w pomocy". "Aby pokonać Sporting, Barça będzie musiała zaprezentować bardzo dobrą formę", przyznał trener Barcelony.
[źródło: Sport/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)