Rośnie kolejna gwiazda z La Masia

SZUMI

22 grudnia 2008, 20:46

16 komentarzy
Od momentu oficjalnego debiutu w drugim z rozegranych w Primera Division przez Barcelonę meczu w bieżącym sezonie, Sergio Busquets ugruntował swoją pozycję w pierwszej drużynie. Pojawił się w 17 spośród 24 meczów rozegranych przez Barçę w trzech różnych rodzajach rozgrywek.

Sergio Busquets jest największym objawieniem w Barcelonie w tym sezonie. Jest synem Carlesa Busquetsa, bramkarza Barçy z lat dziewięćdziesiątych. Dołączył do drużyny U-18 w lecie 2005 roku z zespołu Jabac, który ma swą siedzibę w jego rodzinnym mieście Sabadell, które leży obok Barcelony. Wraz z Bojanem, Giovanim, Crosasem oraz Guardiolą w roli trenera, wywalczył awans do Segunda B, zdobywając dwie bramki w 23 występach.

Ligowy debiut

Pomimo udziału w Pucharze Katalonii 2007/08 oraz walce o trofeum Gampera w tym roku, ligowy debiut dwudziestolatek zaliczył dopiero 13 września 2008 roku podczas zremisowanego 1:1 spotkania z Racingiem Santander na Camp Nou. Od tego momentu stał się jedną z ważnych kart w talii Pepa pojawiając się w jedenastu spotkaniach ligowych (z tego siedem razy w pierwszej jedenastce), czterech meczach LM oraz dwóch spotkaniach Pucharu Króla.

Zmiana roli

Sergio Busquets pokazuje jak zmieniła się od lat 80. rola klasycznej "4". Podobnie jak jego poprzednicy jest doskonale wyszkolony technicznie oraz potrafi wyprowadzić piłkę ze strefy obronnej. Jednakże oprócz walorów przydatnych w destrukcji, jest równie użyteczny w akcjach zaczepnych. Jego wzrost (ok. 190 cm) pozwala wprowadzić nie tylko solidność w szeregi obronne, ale również predestynuje go do ataku. Do tej pory - w bieżącym sezonie - trafił do siatki przeciwnika dwa razy, obydwa trafienia notując w spotkaniach Ligi Mistrzów, z Bazyleą i Szachtarem.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze