Guardiola: Do mistrzostwa brakuje nam 18 punktów
Na dzisiejszej, przedmeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola mówił, iż z matematycznego punktu widzenia Barcelonie potrzeba "osiemnastu punktów, by zdobyć mistrzostwo. O połowę z tych punktów drużyna zagra na przestrzeni najbliższego tygodnia".
Trener Barçy jak zawsze pozostaje skromny: "Na tę chwilę nie tylko nie ma rozgrywek, które traktujemy priorytetowo, ale nie ma też meczów, do których tak podchodzimy. Każde kolejne spotkanie jest najważniejsze".
Trzy mecze w tydzień
Na przestrzeni najbliższych ośmiu dni Barcelonę czekają trzy pojedynki w La Liga: "Teoretycznie brakuje nam 18 punktów, aby zdobyć tytuł. To oznacza sześć meczów, połowę z nich zagramy na przestrzeni tygodnia. Myślę, że to wystarczający powód, aby skupić się właśnie na tym i nie wybiegać w przyszłość".
Pierwsze, Getafe
Guardiola nigdy nie grał na Coliseum Alfonso Perez, ale wie, że w ostatnich latach "ciężko było tam o zwycięstwo". Getafe podejdzie do meczu z Barçą podbudowane zwycięstwem z Sevillą, które zdaniem Pepa doda piłkarzom jutrzejszego rywala "pewności siebie". Trener Dumy Katalonii spodziewa się Getafe "w najlepszym wydaniu, grającego szybko i groźnie kontrującego".
Walka do końca
Guardiola wie, że "dopóki nie spadnie kurtyna, kwestia mistrzowskiego tytułu pozostanie nierozstrzygnięta". Dodał, że mimo iż wolałby, aby "przewaga nad Realem była większa", taka rywalizacja sprawia, że końcowy triumf będzie smakował jeszcze lepiej.
23 zawodników do dyspozycji
Pep cieszy się, iż ma do dyspozycji prawie wszystkich zawodników: "To, że nie ma kontuzji, to najlepsza wiadomość". Brakuje jedynie Gabriela Milito. "To niełatwa sytuacja, kiedy tak długo leczysz kontuzję. To, co możemy zrobić, to wspierać go", dodał.
Valdés 300
W sobotę Victor Valdés będzie miał szansę po raz 300 wystąpić w pierwszej drużynie Barçy. Guardiola tłumaczył dlaczego zdecydował się powołać trzech bramkarzy: "Victor ma drobne problemy z kostką, a moja decyzja podyktowana była ostrożnością".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Trener Barçy jak zawsze pozostaje skromny: "Na tę chwilę nie tylko nie ma rozgrywek, które traktujemy priorytetowo, ale nie ma też meczów, do których tak podchodzimy. Każde kolejne spotkanie jest najważniejsze".
Trzy mecze w tydzień
Na przestrzeni najbliższych ośmiu dni Barcelonę czekają trzy pojedynki w La Liga: "Teoretycznie brakuje nam 18 punktów, aby zdobyć tytuł. To oznacza sześć meczów, połowę z nich zagramy na przestrzeni tygodnia. Myślę, że to wystarczający powód, aby skupić się właśnie na tym i nie wybiegać w przyszłość".
Pierwsze, Getafe
Guardiola nigdy nie grał na Coliseum Alfonso Perez, ale wie, że w ostatnich latach "ciężko było tam o zwycięstwo". Getafe podejdzie do meczu z Barçą podbudowane zwycięstwem z Sevillą, które zdaniem Pepa doda piłkarzom jutrzejszego rywala "pewności siebie". Trener Dumy Katalonii spodziewa się Getafe "w najlepszym wydaniu, grającego szybko i groźnie kontrującego".
Walka do końca
Guardiola wie, że "dopóki nie spadnie kurtyna, kwestia mistrzowskiego tytułu pozostanie nierozstrzygnięta". Dodał, że mimo iż wolałby, aby "przewaga nad Realem była większa", taka rywalizacja sprawia, że końcowy triumf będzie smakował jeszcze lepiej.
23 zawodników do dyspozycji
Pep cieszy się, iż ma do dyspozycji prawie wszystkich zawodników: "To, że nie ma kontuzji, to najlepsza wiadomość". Brakuje jedynie Gabriela Milito. "To niełatwa sytuacja, kiedy tak długo leczysz kontuzję. To, co możemy zrobić, to wspierać go", dodał.
Valdés 300
W sobotę Victor Valdés będzie miał szansę po raz 300 wystąpić w pierwszej drużynie Barçy. Guardiola tłumaczył dlaczego zdecydował się powołać trzech bramkarzy: "Victor ma drobne problemy z kostką, a moja decyzja podyktowana była ostrożnością".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)