Valencia - Barcelona: anegdoty i ciekawostki

Choder

27 kwietnia 2009, 09:11

2 komentarze
Intrygujący baner

Od kiedy Barack Obama wylansował hasło "yes, we can"( tak, możemy), wielu osobom slogan ten przypadł do gustu. Dali temu wyraz kibice Valencii, którzy wywiesili transparent "Hey, we can".

Minuta ciszy

Przed meczem miała miejsce minuta ciszy. Powodem była śmierć byłego zawodnika Valencii, Rafaela Mira.

Debiut Sali-I-Martina

Podróż do Walencji była debiutem dla Xaviera Sali-I-Martina w roli menadżera Barcelony. Znany profesor ekonomii objął tę funkcję za sprawą dyrektywy wydanej przez Joana Laportę.

Laporta z TV3

Pomimo wciąż niezakończonego sporu z TV3 Joan Laporta wziął udział w sobotniej uroczystości w Walencji, w której udzielił wsparcia telewizji i wystąpił z wnioskiem do TV3 o transmisje we wszystkich regionach Walencji.

Wizyta Stoiczkowa

Barcelona podczas swojego pobytu w Walencji miała jednego specjalnego gościa, Christo Stoiczkowa. Być może to właśnie obecność byłego gracza Barçy, byłego trenera reprezentacji Bułgarii i Celty Vigo, pozwoliła zawodnikom wywalczyć jeden, jakże cenny punkt.

Laporta podróżnik

Tym razem sternik FC Barcelony, Joan Laporta nie udał się do Walencji wraz z piłkarzami. Powodem była piątkowa obecność prezydenta w Madrycie, z którego to w sobotni poranek wyleciał do Walencji.

Henry katem Valencii

Thierry Henry wszedł w drugiej połowie spotkania i był najlepszy nie tylko ze względu na strzeloną bramkę. Francuz wyrasta bowiem na prawdziwego kata Valencii, której w trzech spotkaniach strzelił aż sześc bramek.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze