Prawie 40 mln euro premii dla zespołu
Jeśli Barcelonie uda się wygrać w Rzymie i sięgnąć po Puchar Mistrzów, klub będzie musiał wypłacić zespołowi aż 39 mln euro premii za sezon 2008/09. Sam triumf w Copa del Rey oznacza, iż Barça musi przyszykować dla drużyny 9 mln, mimo że kwota ta nie była uwzględniona w budżecie. Spośród sukcesów, tylko premie za mistrzostwo La Liga, w wysokości 14 mln, były w nim zaplanowane.
FC Barcelona nie wykupiła, jak w poprzednich latach, ubezpieczenia na pokrycie tzw. zmiennych zapisanych w kontraktach. Maksymalne zaplanowane środki na premie, zakładały zwycięstwo w Liga BBVA, półfinał Copa del Rey i ćwierćfinał Ligi Mistrzów.
Najbardziej kosztowna dla klubu jest rzecz jasna wygrana w Champions League (16 mln euro), następnie tytuł mistrzowski La Liga (14 mln) i Puchar Króla (9 mln). Spośród tych rozgrywek najbardziej deficytową konkurencją pozostaje Copa del Rey, bowiem tutaj wpływy z biletów nie pokrywają wydatków.
Inaczej sprawa wygląda jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, ponieważ w przypadku zwycięstwa Barça zarobi tu aż 37 mln euro. Jeśli w finale przegra z Manchesterem, wysokość zmiennych, które klub będzie musiał wypłacić drużynie, wyniesie 26-27 mln. Niezależnie jednak od wyniku meczu z Czerwonymi Diabłami, samo osiągnięcie finału tych elitarnych rozgrywek w czasach kryzysu gospodarczego, jest dla Barcelony jak dar niebios.
[źródło: Sport]
FC Barcelona nie wykupiła, jak w poprzednich latach, ubezpieczenia na pokrycie tzw. zmiennych zapisanych w kontraktach. Maksymalne zaplanowane środki na premie, zakładały zwycięstwo w Liga BBVA, półfinał Copa del Rey i ćwierćfinał Ligi Mistrzów.
Najbardziej kosztowna dla klubu jest rzecz jasna wygrana w Champions League (16 mln euro), następnie tytuł mistrzowski La Liga (14 mln) i Puchar Króla (9 mln). Spośród tych rozgrywek najbardziej deficytową konkurencją pozostaje Copa del Rey, bowiem tutaj wpływy z biletów nie pokrywają wydatków.
Inaczej sprawa wygląda jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, ponieważ w przypadku zwycięstwa Barça zarobi tu aż 37 mln euro. Jeśli w finale przegra z Manchesterem, wysokość zmiennych, które klub będzie musiał wypłacić drużynie, wyniesie 26-27 mln. Niezależnie jednak od wyniku meczu z Czerwonymi Diabłami, samo osiągnięcie finału tych elitarnych rozgrywek w czasach kryzysu gospodarczego, jest dla Barcelony jak dar niebios.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)