Pierwszy krok postawiony (68:66)

Rozwad

19 maja 2009, 18:56

3 komentarze
Regal FC Barcelona pokonała drużynę Pamesa Walencja (68:66) w pierwszym pojedynku w fazie play-off. Barça jest już tylko o jedno zwycięstwo od półfinału. Następne spotkanie odbędzie się dziś o godzinie 20:45 w Walencji na obiekcie Font de Sant Lluís. Podopieczni Xaviego Pasquala dzięki wyższej lokacie w sezonie zasadniczym posiadają atut własnego boiska. Barça ma wielki komfort psychiczny, ponieważ nawet w wypadku porażki rywalizacja wróci do Barcelony, gdzie odbędzie się decydujące spotkanie.

Barcelona zaczęła od mocnego uderzenia. Katalońscy kibice zgromadzeni w Palau Blaugrana zobaczyli swoich pupilków w świetnej grze w ataku, do tego dobrze broniących. Często trafiali Navarro i Vazquez. Goście z Walencji najzwyczajniej nie istnieli i pierwsza kwarta zakończyła się wysokim zwycięstwem Barçy (28:13).

Jednak - jak to często bywało w tym sezonie - w drugiej kwarcie sytuacja uległa zmianie. Pamesa zdobyła dziewięć punktów bez odpowiedzi Barcelony i doprowadziła do wyniku 30:22. Koledzy mogą podziękować Rogerowi Grimau, który zatrzymał ten 'comeback' rywali.

Następnie za trzy punkty trafili odpowiednio MVP Euroligi, Juan Carlos Navarro oraz David Andersen. Te celne rzuty pozwoliły ponownie odzyskać bezpieczną przewagę (39:28). Faul Nielsena na Vazquezie pozbawił gości nadziei na odrobienie strat w tej części spotkania. Następnie trafili jeszcze Navarro i Lakovic. Na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 46:30.

Na drugą połowę gracze Barce wyszli jakby zdekoncentrowani, może pewni zwycięstwa. To było zgubne, po akcji 2+1 w wykonaniu Pamesy nastała koszmarna seria 10 punktów bez odpowiedzi koszykarzy Regal Barçy. Goście odrobili znaczną ilość strat, ale na szczęście David Andersen przerwał ten serial i na tablicy wyników widniał rezultat (48:39).

Gwiazdor zespołu z Walencji, Perovic w końcówce trzeciej kwarty sprawiał wiele problemów obrońcom Barcelony, ale Barça grała już na optymalnym poziomie. Na ostatnią odsłonę spotkania obie drużyny schodziły przy wyniku 61:50.

Ostatnia kwarta wyglądała podobnie do trzeciej. Pamesa zdominowała jej początek, a w dalszej części dominowała Barcelona. Pomimo straty Ilyasovy, który otrzymał cios w twarz i musiał opuścić boisko, Barça grała nieźle, ale na boisku brylował Fran Vazquez.

Albert Oliver swoją dobrą grą zmniejszył straty do pięciu punktów (65:60). W dalszej części kwarty padło zaledwie kilka punktów, co było spowodowane nerwowością graczy oraz świetną grą w obronie obu ekip. Navarro wywalczył faul i nie pomylił się z linii trzech metrów (68:66). W końcowych sekundach kluczowy okazał się Gianluca Basile, który zablokował rzut Rafy Martíneza, który mógł doprowadzić do remisu.

W spotkaniu Unicaja Malaga (3) z Kalise Gran Canaria (6), faworyzowany zespół z Andaluzji przegrał pierwszy mecz we własnej hali. Dziś wieczorem odbędzie się mecz nr 2 i Kalise Gran Canaria wygrywając na własnym parkiecie może zapewnić sobie awans do półfinału. To jest dobra wiadomość dla Barçy, bo w ewentualnym półfinale zmierzy się z teoretycznie słabszym rywalem.

REGAL FC BARCELONA - PAMESA WALENCJA 68:66

Regal FC Barcelona (28+18+15+7): Lakovic (7), Navarro (14), Basile (6), Andersen (13), Santiago (5) - wyjściowa piątka - Vázquez (18), Sada (-), Grimau (5), Barton (-), Ilyasova (-) i Trias (-)

Pamesa Valencia (13+17+20+16): Williams (-), Avdalovic (-), Claver (2), Pietrus (9), Perovic (14) - wyjściowa piątka - Oliver (14), Miralles (4), Martínez (5), Nielsen (12) i Gregory (6)

Sędziowie: Pérez Pizarro, Conde i Murgui.



[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze