Van Gaal kluczem do transferu Ribéry'ego?
Louis van Gaal, nowy trener Bayernu Monachium, może okazać się kluczem do transferu Francka Ribéry'ego... albo do Realu, albo do Barcelony. Katalończycy obawiają się, że Holender będzie chciał zdecydować o tym, gdzie trafi francuski gwiazdor, a mając na uwadze holenderską kolonię w Madrycie, zablokuje transfer skrzydłowego na Camp Nou.
Txiki Begiristain jest przygotowany na spory wydatek jeśli chodzi o Ribéry'ego, chcąc także zaoferować Alaksandra Hleba. Nie da się jednak ukryć, iż pod względem ekonomicznym Real może złożyć lepszą propozycję niż Barca, choć budżet madryckiego klubu mogą znacznie uszczuplić transfery Kaki i Cristiano Ronaldo. Z tego powodu Perez chce "wcisnąć" Van Gaalowi holenderską kolonię, oferując przy tym pewną kwotę pieniędzy, choć w żadnym wypadku nie tak dużą jak za Brazylijczyka i Portugalczyka.
Ribéry nie jest więc pierwszą opcją dla Madrytu, co sprawia, że może wybrać Barcelonę. Francuz wie, że jego styl gry idealnie pasuje do Barçy, ale na razie czeka na rozwój wydarzeń, przebywając w swojej ojczyźnie. Zawodnik spotkał się niedawno z ludźmi Zidane'a, którzy przekonywali go do projektu Florentino.
Ale Barça też ma asa w rękawie i jest nim Thierry Henry, który kilka razy rozmawiał ze swoim rodakiem, mówiąc iż jego gra w Katalonii przyniosłaby wszystkim wiele korzyści. Titi jest przekonany, że Franck powinien trafić na Camp Nou. Ale Van Gaal i Zidane nie odpuszczą.
[źródło: Sport]
Txiki Begiristain jest przygotowany na spory wydatek jeśli chodzi o Ribéry'ego, chcąc także zaoferować Alaksandra Hleba. Nie da się jednak ukryć, iż pod względem ekonomicznym Real może złożyć lepszą propozycję niż Barca, choć budżet madryckiego klubu mogą znacznie uszczuplić transfery Kaki i Cristiano Ronaldo. Z tego powodu Perez chce "wcisnąć" Van Gaalowi holenderską kolonię, oferując przy tym pewną kwotę pieniędzy, choć w żadnym wypadku nie tak dużą jak za Brazylijczyka i Portugalczyka.
Ribéry nie jest więc pierwszą opcją dla Madrytu, co sprawia, że może wybrać Barcelonę. Francuz wie, że jego styl gry idealnie pasuje do Barçy, ale na razie czeka na rozwój wydarzeń, przebywając w swojej ojczyźnie. Zawodnik spotkał się niedawno z ludźmi Zidane'a, którzy przekonywali go do projektu Florentino.
Ale Barça też ma asa w rękawie i jest nim Thierry Henry, który kilka razy rozmawiał ze swoim rodakiem, mówiąc iż jego gra w Katalonii przyniosłaby wszystkim wiele korzyści. Titi jest przekonany, że Franck powinien trafić na Camp Nou. Ale Van Gaal i Zidane nie odpuszczą.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)