Menos millones, mismas aspiraciones

Looky

24 czerwca 2009, 13:18

16 komentarzy
Liczby nie kłamią. Mimo że madridismo próbuje porównywać działania Barcelony z tym, co robi Florentino Pérez, ranking najdroższych piłkarzy w historii futbolu mówi sam za siebie. Oczywiście na swoim podwórku każdy może robić to, co uważa za stosowne, a zawodników powinno oceniać się po tym, jakie sukcesy dają klubowi. Wówczas ich wartość ekonomiczna schodzi na dalszy plan.

Jakiś czas temu to o Barcelonie można było mówić w kategoriach imperializmu, na co przykładem jest transfer Diego Maradony, za który Katalończycy zapłacili rekordowe 1,2 mld peset (obecnie ok. 7 mln euro). Dziewięć lat wcześniej drużynę zasilił Johan Cruyff, który kosztował 100 mln peset, ale czym są te kwoty wobec pieniędzy wydanych przez Florentino Péreza podczas jego pierwszej i drugiej kadencji. Prezes Realu sprawił, że gracze dużo mniejszego formatu niż Kaká czy Cristiano Ronaldo kosztować mogą fortunę.

Jeśli przeanalizować transfery dwóch największych hiszpańskich klubów, wyniki będą jednoznaczne. Najdroższy zawodnik w historii Barçy, Javier Saviola (kosztował 35,9 mln euro), zajmuje dopiero ósme miejsce na liście dziesięciu największych transferów dokonanych przez obie drużyny. A Ronaldinho, symbol wielkich sukcesów Barçy z lat 2005-06 ledwo mieści się w 'top ten' i znajduje się tam obok Sergio Ramosa i Wesleya Sneijdera (27 mln). Zawodnicy jak Thierry Henry i Samuel Eto'o (kosztowali po 24 mln euro), w ogóle "nie łapią się" do czołowej dziesiątki.

W rankingu 25 najdroższych transferów w historii futbolu, Real Madryt zajmuje cztery pierwsze pozycje (Cristiano Ronaldo, Kaká, Zidane i Figo, wszyscy kupieni przez Péreza). W całym zestawieniu Blancos mają ośmiu graczy (pozostali to Ronaldo, Beckham, Robben i Anelka). Piłkarz Barcelony na tej liście jest tylko jeden - Saviola, zajmujący 23. pozycję.

Oba kluby mają odmienny model działań, aby zapewnić sobie sukcesy. Ale tylko Barça jest zdobywcą potrójnej korony. Menos millones, mismas aspiraciones (mniej milionów, takie same aspiracje).

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze