Victor Valdés: Od siebie wymagam najwięcej
Victor Valdés wie co to znaczy być bramkarzem Barcelony, jednak uważa, że po podpisaniu nowego kontraktu nikt nie będzie wymagał od niego więcej. Dodaje, że "od siebie wymagam najwięcej".
Siódmego lipca Valdés przedłużył kontrakt z Barceloną do 2014 roku. Nie uważa jednak, żeby coś się zmieniło: "Nikt nie będzie wymagał więcej, z powodu nowego kontraktu. Jestem tym, który wymaga od siebie najwięcej, a w Barcelonie zawsze wymagają maksimum". Bramkarz jest zadowolony i wdzięczny z powodu nowej umowy. Twierdzi również, że na jego temat powiedziano wiele nieprawdziwych rzeczy.
Rok 2006 był ostrzeżeniem
Zapytany o bieżące sprawy, Victor podkreślił, że nie może doczekać się nowego sezonu. "Przeżyliśmy niezapomniane chwile i wracając do nich myślami czuję dreszczyk emocji". Wie on jednak, że ważnym jest, "by nie popełnić błędu i zachować koncentrację", co podkreślał również wczoraj Iniesta. "Mamy doświadczenie z 2006 roku, gdy sezon później nic nie wygraliśmy. Musimy zmienić nasze nawyki, by być pewnym, że podejdziemy do pracy z pełnym entuzjazmem".
"Panuje świetna atmosfera"
Nadszedł czas, w którym gracze wspomnienia o potrójnej koronie powinni zostawić za plecami. "Przeszłość to piękna sprawa, jednak to już historia. W tym sezonie mamy szansę na sześć trofeów, z których każde jest równie ważne". Valdés jest pewny, że zespół może osiągnąć takie sukcesy jak w zeszłym sezonie, szczególnie z takim trenerem jak Guardiola, który "dąży do wyznaczonych celów, które sobie postawił i jest to między innymi jednym z powodów, dzięki którym w zespole panuje wyśmienita atmosfera".
Eto'o i Ibrahimović
Bramkarz mistrzów Hiszpanii zabrał również głos na temat możliwej wymiany na linii Inter - Barcelona. Z Samuelem Eto'o zawsze "mieliśmy dobre relacje". Victor chwalił jednak jego potencjalnego zastępcę Kameruńczyka, Zlatana Ibrahimovića, który "posiada umiejętności światowej klasy i może je pokazać w Barcelonie".
"Liga będzie bardzo wyrównana"
Valdés wypowiedział się również na temat wielkiego rywala Barcelony, Realu Madryt. "Zmienił się u nich prezydent i pozyskali kilku świetnych graczy. Jak będzie to funkcjonować zależy tylko od ich sztabu trenerskiego, jednak na pewno liga będzie bardzo wyrównana".
Bramkarz Barçy twierdzi, że dobrym dla ligi są transfery do niej wielkich gwiazd, "Moim zdaniem gra przeciwko najlepszym graczom motywuje cię jeszcze bardziej. Tak jak przeciwko Realowi, dla mnie ma to szczególne znaczenie, jestem przecież piłkarzem Barcelony".
Vcitor wypowiedział się również na temat przyszłorocznego finału Ligi Mistrzów, który zostanie rozegrany na Santiago Bernabeu, 22 maja 2010 roku. "Dla mnie, jako gracza Barçy, gra w finale na Bernabeu miałaby na pewno szczególne znaczenie. Choć to taki mały szczegół, miałby on jakieś znaczenie. Jednak liczy się tylko zwycięstwo w tych rozgrywkach", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Siódmego lipca Valdés przedłużył kontrakt z Barceloną do 2014 roku. Nie uważa jednak, żeby coś się zmieniło: "Nikt nie będzie wymagał więcej, z powodu nowego kontraktu. Jestem tym, który wymaga od siebie najwięcej, a w Barcelonie zawsze wymagają maksimum". Bramkarz jest zadowolony i wdzięczny z powodu nowej umowy. Twierdzi również, że na jego temat powiedziano wiele nieprawdziwych rzeczy.
Rok 2006 był ostrzeżeniem
Zapytany o bieżące sprawy, Victor podkreślił, że nie może doczekać się nowego sezonu. "Przeżyliśmy niezapomniane chwile i wracając do nich myślami czuję dreszczyk emocji". Wie on jednak, że ważnym jest, "by nie popełnić błędu i zachować koncentrację", co podkreślał również wczoraj Iniesta. "Mamy doświadczenie z 2006 roku, gdy sezon później nic nie wygraliśmy. Musimy zmienić nasze nawyki, by być pewnym, że podejdziemy do pracy z pełnym entuzjazmem".
"Panuje świetna atmosfera"
Nadszedł czas, w którym gracze wspomnienia o potrójnej koronie powinni zostawić za plecami. "Przeszłość to piękna sprawa, jednak to już historia. W tym sezonie mamy szansę na sześć trofeów, z których każde jest równie ważne". Valdés jest pewny, że zespół może osiągnąć takie sukcesy jak w zeszłym sezonie, szczególnie z takim trenerem jak Guardiola, który "dąży do wyznaczonych celów, które sobie postawił i jest to między innymi jednym z powodów, dzięki którym w zespole panuje wyśmienita atmosfera".
Eto'o i Ibrahimović
Bramkarz mistrzów Hiszpanii zabrał również głos na temat możliwej wymiany na linii Inter - Barcelona. Z Samuelem Eto'o zawsze "mieliśmy dobre relacje". Victor chwalił jednak jego potencjalnego zastępcę Kameruńczyka, Zlatana Ibrahimovića, który "posiada umiejętności światowej klasy i może je pokazać w Barcelonie".
"Liga będzie bardzo wyrównana"
Valdés wypowiedział się również na temat wielkiego rywala Barcelony, Realu Madryt. "Zmienił się u nich prezydent i pozyskali kilku świetnych graczy. Jak będzie to funkcjonować zależy tylko od ich sztabu trenerskiego, jednak na pewno liga będzie bardzo wyrównana".
Bramkarz Barçy twierdzi, że dobrym dla ligi są transfery do niej wielkich gwiazd, "Moim zdaniem gra przeciwko najlepszym graczom motywuje cię jeszcze bardziej. Tak jak przeciwko Realowi, dla mnie ma to szczególne znaczenie, jestem przecież piłkarzem Barcelony".
Vcitor wypowiedział się również na temat przyszłorocznego finału Ligi Mistrzów, który zostanie rozegrany na Santiago Bernabeu, 22 maja 2010 roku. "Dla mnie, jako gracza Barçy, gra w finale na Bernabeu miałaby na pewno szczególne znaczenie. Choć to taki mały szczegół, miałby on jakieś znaczenie. Jednak liczy się tylko zwycięstwo w tych rozgrywkach", zakończył.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)