Barcelona wraca na fotel lidera
Dzięki większej liczbie strzelonych bramek, Barcelona po wczorajszym wysokim zwycięstwie z Racingiem usadowiła się na pozycji lidera. Obecnie zarówno Katalończycy jak i zawodnicy ze stolicy mogą się pochwalić taką samą różnicą bramek strzelonych do straconych (+11). Jednakże to Katalończycy więcej bramek zdobyli (14, przy 13 Realu Madryt).
W zakończonym przed chwilą spotkaniu Real Madryt wygrał z Villarrealem na El Madrigal 2:0 po bramkach wartych 158 milionów euro. Pierwsze trafienie zaliczył Cristiano Ronaldo już w drugiej minucie, po ładnej indywidualnej akcji, a w drugiej połowie rzut karny na bramkę zamienił Kaká. Należy pamiętać, iż Żółta Łódź Podwodna 52 minuty grała w dziecięciu zawodników po dwóch żółtych i w efekcie czerwonej dla Rodrigueza.
Mecz był toczony głownie w środkowej części boiska, a dla niewtajemniczonych należy dodać, iż zarówno zespół gospodarzy (mimo zerowego konta bramkowego) jak i Realu miał swoje okazje do strzelenia bramki.
Do przerwy ostatnia z drużyn mających komplet zwycięstw po trzech kolejkach, Athletic Bilbao, remisuje z Tenerife 0:0. Należy jednak pamiętać, iż Baskowie musieliby wygrać różnicą dziewięciu bramek, aby wyprzedzić w tabeli ligowej Barcelonę.
Ciekawostką jest to, iż po raz pierwszy w historii Primera Division zarówno Real jak i Barcelona wygrały cztery premierowe spotkania ligowe.
Pełne podsumowanie czwartej kolejki La Liga już wkrótce.
W zakończonym przed chwilą spotkaniu Real Madryt wygrał z Villarrealem na El Madrigal 2:0 po bramkach wartych 158 milionów euro. Pierwsze trafienie zaliczył Cristiano Ronaldo już w drugiej minucie, po ładnej indywidualnej akcji, a w drugiej połowie rzut karny na bramkę zamienił Kaká. Należy pamiętać, iż Żółta Łódź Podwodna 52 minuty grała w dziecięciu zawodników po dwóch żółtych i w efekcie czerwonej dla Rodrigueza.
Mecz był toczony głownie w środkowej części boiska, a dla niewtajemniczonych należy dodać, iż zarówno zespół gospodarzy (mimo zerowego konta bramkowego) jak i Realu miał swoje okazje do strzelenia bramki.
Do przerwy ostatnia z drużyn mających komplet zwycięstw po trzech kolejkach, Athletic Bilbao, remisuje z Tenerife 0:0. Należy jednak pamiętać, iż Baskowie musieliby wygrać różnicą dziewięciu bramek, aby wyprzedzić w tabeli ligowej Barcelonę.
Ciekawostką jest to, iż po raz pierwszy w historii Primera Division zarówno Real jak i Barcelona wygrały cztery premierowe spotkania ligowe.
Pełne podsumowanie czwartej kolejki La Liga już wkrótce.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)