Raport z La Liga - 4. kolejka
Po porażce (0:1) Athletic Bilbao na wyjeździe z Tenerife, Barcelona i Real Madryt są jedynymi zespołami w Primera División, które mają na swoim koncie komplet punktów.
‘Wielka dwójka' na czele tabeli
Barcelona zagrała we wtorek z Racingiem Santander nie mecz ligowy, lecz sparing. Graczom Guardioli po zaaplikowaniu trzech bramek, pozostało tylko dograć to spotkanie do końca, a że przeciwnik nie stawiał dużych wymagań, to i widowisko straciło mocno na wartości. Messi po raz kolejny zagrał fenomenalnie, a gole strzelone przez Argentyńczyka można oglądać bez końca. '10' Barçy wtórował Ibrahimović, który nie tylko zaliczył kolejne trafienie w barwach Dumy Katalonii, lecz również miał wspaniałą asystę przy bramce Piqué. Ten mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem Barcelony (4:1). Z kolei Real Madryt na El Madrigal zmierzył się z Villarrealem. Los Blancos wygrali (2:0), ale tylko momentami prezentowali ładny futbol. Trenera Manuela Pellegriniego czeka jeszcze dużo pracy, ale słynne 'jeden do zera' w wykonaniu Królewskich odeszło już chyba w zapomnienie. Widać wyraźnie, że 'wielka dwójka' zaczyna powoli 'odjeżdżać' od reszty drużyn.
Sevilla pokazuje Mallorce właściwe miejsce w szeregu
Mallorca miała na swoim koncie po trzech kolejkach Primera División siedem punktów. Z kolei Sevilla odniosła dwa z rzędu zwycięstwa w La Liga. Wydawało się, iż trudno będzie jednoznacznie wskazać w tym spotkaniu faworyta. Piłkarze Manolo Jiménez wygrali ten mecz (2:0) i pokazali, kto w poprzednim sezonie w lidze hiszpańskiej zajął trzecie, a kto dziewiąte miejsce. Jeśli ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości co do formy zespołu Sevilli po porażce z Valencią, to chyba teraz jest już wszystko jasne.
Pierwsze ligowe zwycięstwo Espanyolu Barcelona na Cornellà-El Prat
Lokalny rywal Barcelony powoli wraca do gry po małej zadyszce na początku sezonu. Espanyol Barcelona odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo (2:1) na Cornellà-El Prat. Mauricio Pochettino nie mógł w spotkaniu z Málagą skorzystać z Tamudo i De la Peñi, ale za to do składu powrócili I. Alonso i Nakamura. Z kolei piłkarze Deportivo La Coruña wygrali (3:0) na wyjeździe z zespołem Xerez, który po czterech kolejkach hiszpańskiej ekstraklasy ma katastrofalny bilans: zero punktów, zero strzelonych i jedenaście straconych bramek.
Kryzys Valencii
Sezon 2009/2010 Valencia rozpoczęła od mocnego akcentu, zwycięstwo (2:0) z Sevillą na Mestalla, później była jeszcze wygrana (4:2) na wyjeździe z Realem Valladolid. Niemniej jednak od momentu remisu (2:2) na własnym stadionie ze Sportingiem Gijón coś się popsuło w zespole Unai Emery'ego, ponieważ w czwartej kolejce Nietoperze przegrali (1:3) z Getafe. Czyżby Valencia, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, była skazana na heroiczną walkę o szóste miejsce, które daje jedynie prawo startu w Lidze Europejskiej?
Ostatnie spotkanie czwartej kolejki Primera División odbędzie się w czwartek o godzinie 22. Sporting Gijón zagra na własnym boisku z Realem Saragossa.
‘Wielka dwójka' na czele tabeli
Barcelona zagrała we wtorek z Racingiem Santander nie mecz ligowy, lecz sparing. Graczom Guardioli po zaaplikowaniu trzech bramek, pozostało tylko dograć to spotkanie do końca, a że przeciwnik nie stawiał dużych wymagań, to i widowisko straciło mocno na wartości. Messi po raz kolejny zagrał fenomenalnie, a gole strzelone przez Argentyńczyka można oglądać bez końca. '10' Barçy wtórował Ibrahimović, który nie tylko zaliczył kolejne trafienie w barwach Dumy Katalonii, lecz również miał wspaniałą asystę przy bramce Piqué. Ten mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem Barcelony (4:1). Z kolei Real Madryt na El Madrigal zmierzył się z Villarrealem. Los Blancos wygrali (2:0), ale tylko momentami prezentowali ładny futbol. Trenera Manuela Pellegriniego czeka jeszcze dużo pracy, ale słynne 'jeden do zera' w wykonaniu Królewskich odeszło już chyba w zapomnienie. Widać wyraźnie, że 'wielka dwójka' zaczyna powoli 'odjeżdżać' od reszty drużyn.
Sevilla pokazuje Mallorce właściwe miejsce w szeregu
Mallorca miała na swoim koncie po trzech kolejkach Primera División siedem punktów. Z kolei Sevilla odniosła dwa z rzędu zwycięstwa w La Liga. Wydawało się, iż trudno będzie jednoznacznie wskazać w tym spotkaniu faworyta. Piłkarze Manolo Jiménez wygrali ten mecz (2:0) i pokazali, kto w poprzednim sezonie w lidze hiszpańskiej zajął trzecie, a kto dziewiąte miejsce. Jeśli ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości co do formy zespołu Sevilli po porażce z Valencią, to chyba teraz jest już wszystko jasne.
Pierwsze ligowe zwycięstwo Espanyolu Barcelona na Cornellà-El Prat
Lokalny rywal Barcelony powoli wraca do gry po małej zadyszce na początku sezonu. Espanyol Barcelona odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo (2:1) na Cornellà-El Prat. Mauricio Pochettino nie mógł w spotkaniu z Málagą skorzystać z Tamudo i De la Peñi, ale za to do składu powrócili I. Alonso i Nakamura. Z kolei piłkarze Deportivo La Coruña wygrali (3:0) na wyjeździe z zespołem Xerez, który po czterech kolejkach hiszpańskiej ekstraklasy ma katastrofalny bilans: zero punktów, zero strzelonych i jedenaście straconych bramek.
Kryzys Valencii
Sezon 2009/2010 Valencia rozpoczęła od mocnego akcentu, zwycięstwo (2:0) z Sevillą na Mestalla, później była jeszcze wygrana (4:2) na wyjeździe z Realem Valladolid. Niemniej jednak od momentu remisu (2:2) na własnym stadionie ze Sportingiem Gijón coś się popsuło w zespole Unai Emery'ego, ponieważ w czwartej kolejce Nietoperze przegrali (1:3) z Getafe. Czyżby Valencia, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, była skazana na heroiczną walkę o szóste miejsce, które daje jedynie prawo startu w Lidze Europejskiej?
Ostatnie spotkanie czwartej kolejki Primera División odbędzie się w czwartek o godzinie 22. Sporting Gijón zagra na własnym boisku z Realem Saragossa.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (22)