Troszkę po cichu i pod presją napiętego terminarza bieżących rozgrywek minął nam 20 października. To szczególna data nie tylko dla sympatyków Barçy, ale dla każdego pasjonata pięknego futbolu. 30 lat temu XVIII-wieczny budynek leżący w pobliżu Estadi del FC Barcelona został przekształcony w ośrodek szkoleniowo-edukacyjny dla najmłodszych zawodników Barçy. Dla juniorów pochodzących spoza Barcelony miał stać się drugim domem. Łatwo go zauważyć przechadzając się po Les Corts - surowa klasyczna bryła, kamienna fasada, kuta w metalu masywna brama. Na dziedzińcu flagi w barwach Katalonii i Blaugrana. Nie pozostawiają wątpliwości. To La Masía.
"Nie wolno nam zmarnować żadnego talentu"
Każdy talent można zmarnować. "Spektakularny" przykład to 2Pac, amerykański raper i aktywista społeczny. Wychowywał się we wschodnim Harlemie, czyli w okolicy, w której nie chciał(a)byś dorastać. Otrzymał jednak od losu wyjątkowy dar artystyczny. Miał ogromną łatwość przekazywania swoich emocji. Najpierw przelewał je na papier (tomik jego wczesnych wierszy pt. "Róża wyrosła na betonie"). Później - na mikrofon. Był to czysty i klasyczny rap, w którym głos młodego pokolenia wyrażał kontestację otaczającej rzeczywistości, walczył o wyznawane wartości i dawał zwykłym ludziom nadzieję... Tupac Shakur wyrasta na lidera czarnej społeczności amerykańskich blokowisk. Wkrótce jednak jego teksty skręcają w pochwałę thug life, "gangsterskiego życia". Przestaje być artystą, poetą ulicy. Zmienia się w gangstera. Obnosi się z bronią, kolekcjonuje zarzuty, wreszcie na 11 miesięcy ląduje za kratkami. W 1996 r. gangsterski tryb życia wpędza Pac'a do grobu. Róża wyrosła z betonu usycha na betonie Vegas. Ogromny talent został w ogromnym stopniu zmarnowany.
W 1979 roku ówczesny prezydent FC Barcelony Josep Lluís Núñez nawet nie miał pojęcia o rodzącym się gdzieś pośród amerykańskich bloków nowym gatunku muzycznym. Ale wiedział, że Barçy i Katalonii na marnowanie talentów nie stać. Rola społeczna Klubu, jako "Dumy" regionu rosła i nowy prezydent miał tego świadomość. Istotne były też względy finansowe - rok wcześniej Núñez objął stanowisko z jasnym celem: uczynić Barçę klubem światowego formatu. Na to potrzeba pieniędzy, a efektywny system szkolenia pozwala generować długookresowe oszczędności. La Masía miała za zadanie wspierać "klasyczną" szkółkę klubu poprzez umożliwienie doskonalenia swoich umiejętności juniorom pochodzącym spoza Barcelony. Taniej wyszkolić niż kupić.
Dlatego Núñez powołał do życia La Masía - szlifiernię piłkarskich diamentów.
"W cieniu" Camp Nou
La Masía leży w bezpośrednim pobliżu miejsca, w którym 24.09.1957 ukończono nowy stadion. Budynek został wybudowany w 1702 r. jako ziemska rezydencja na dość odległych od miasta terenach wiejskich; okręg Les Corts wszedł w granice katalońskiej stolicy dopiero w 1897 roku.
Na początku lat 50. La Masía znalazła się w posiadaniu klubu. Budowa Estadi del FC Barcelona zaczęła się w 1954, a kroniki wspominają, że architekci nowego stadionu Francesc Mitjans-Miró, Lorenzo García Barbon i Josep Soteras Mauri spotykali się właśnie w La Masía, tu też powstawały pierwsze modele stadionu. Przez cały okres budowy historyczny budynek służył jako punkt powitania VIP'ów i służb kontrolujących przebieg prac architektonicznych i wykończeniowych. Po hucznej inauguracji nowego stadionu La Masía zamknięto. Poszukiwano jej nowego przeznaczenia... Z inicjatywy 31. Prezydenta, Enric'a Llaudeta, budynek miał zostać przebudowany i rozbudowany, by służyć Klubowi dla celów socjalnych. Biura zostały otwarte 26.09.1966. Jednak w dobie dynamicznego rozwoju FC Barcelony, potrzeby administracyjne Klubu też rosły i La Masía powoli stawała się za mała, by spełniać dotychczasową rolę. Agustí Montal podjął decyzję o przeniesieniu biur socjalnych (do dziś znajdują się w pobliżu lodowiska), a La Masía znów miała pozostać nieużywana.
Aż do wspomnianej prezydencji Núñeza. Podjął on błyskawiczną decyzję - La Masía będzie "drugim domem" dla młodych zawodników pochodzących spoza Barcelony! Prace renowacyjne poszły gładko i 20.10.1979 La Masía była gotowa przyjąć pierwszych młodych rezydentów. Przyjmuje ich do dziś.
Mimo położenia niejako w cieniu korony stadionu, poprzez wykształcenie wielu futbolowych artystów i udział w rozwoju Klubu, La Masía już dawno wyszła z cienia. Szkółka Barçy jest znana na całym świecie. Odgrywa kluczową rolę w strukturze i tożsamości katalońskiego klubu.
Zwykły dzień w La Masía
Budynek ma 610 m². Mieści kuchnię, jadalnię, salon, bibliotekę, biuro administracyjne i cztery przestronne dormitoria z łazienkami. Obecnie śpi tu 12 juniorów, 48 kolejnych rozlokowanych jest w pokojach na terenach Camp Nou (kompleks La Masía 2). Oczywiście, liczba ta obejmuje nie tylko piłkarzy, lecz również koszykarzy, piłkarzy ręcznych, jest też hokeista na wrotkach. Przez La Masía przeszło ok. 450 wychowanków, których nauka pięknego futbolu skłoniła do opuszczenia rodzinnych stron. Większość z nich pochodziła z Katalonii, ale nie brakowało graczy z innych regionów Hiszpanii i świata. W pierwszej drużynie Barçy miejsce znalazło ok. 10% wychowanków La Masía.
Typowy dzień młodzieży z Avinguda de Joan XXIII zaczyna się o 7.00. Do lunchu o 13.00 odbywają się lekcje, jak w każdej innej szkole. Treningi dopiero po sjeście. Pierwszy trwa półtorej godziny, a po 18 czas na drugi 2,5-godzinny. O 21.15 wszyscy siadają do kolacji, cisza nocna (podobno przestrzegana) o 23.30. Wszystkie zajęcia z piłką, treningi oraz taktyczna część szkoleń odbywają się na terenach treningowych Klubu, oddalonych od La Masía, dokąd juniorzy wożeni są klubowym autokarem.
Znamienici wychowankowie
Przez lata ośrodek wykształcił wielu znakomitych piłkarzy. Jednak doskonalenie procesu selekcji i kształcenia trwały. Núñezem kierowała orientacja długoterminowa i cierpliwość. Faktyczne efekty powołania tego ośrodka nadeszły po około dekadzie. Dopiero wtedy wychowankowie zaczęli wchodzić do pierwszej drużyny. Carrasco, Ramón Calderé i Josep Boada (prócz piłkarskiej kariery znany też jako socionr 1) to pierwsze diamenty La Masía. Później byli kolejni: słynny Guillermo Amor, Aureli Altimira, Albert Ferrer, Sergi Barjuán i oczywiście Josep Guardiola. Edukację w La Masía zyskał też wtedy "Tito" Vilanova; choć akurat on wielkiej kariery piłkarskiej nie zrobił.
Carles Puyol, Xavi Hernández, Gabri García (obecnie w Ajaksie), Víctor Valdés i Andrés Iniesta to kolejna generacja talentów. Do najmłodszych perełek La Masía zaliczyć należy zawodników takich, jak Lionel Messi, Gerard Piqué, Bojan Krkić, Sergio Busquets, Pedro Rodríguez i Jeffren.
Oczywiście, wychowankowie Barcelony, kontynuują swoje kariery nie tylko "na miejscu". Iván de la Peña, Sergio García, Luis García, José Manuel Reina, Cesc Fàbregas, Mikel Arteta i Albert Luque to najbardziej znani z nich.
La Masía - więcej niż szkółka
La Masía stała się synonimem sukcesu w wychowywaniu młodych piłkarzy. Ktoś mógłby powiedzieć, że jak na 30 lat istnienia i mniej więcej 20 lat efektów - tych kilkunastu graczy powyżej to niewielu. W tym miejscu należy podkreślić, że La Masía nie jest szkółką piłkarską w "zwykłym" rozumieniu takiej instytucji. Stanowi barcelońskiego systemu szkolenia młodzieży znakomite uzupełnienie, będąc szkołą, domem i miejscem wszechstronnego rozwoju dla wychowanków spoza Barcelony. Specjalny 24-godzinny program rozwoju umiejętności piłkarskich i osobowości kształci podopiecznych La Masía nie tylko piłkarzy, ale przede wszystkim ludzi. Ponadto kształtuje wspaniały etos Barçy - klubu w dzisiejszych czasach nieprzeciętnego i niezwykłego.
W ciszy stadionu. Akademia futbolu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)