Przed rewanżem z Cultural Leonesa
Barcelona ma dziś postawić kropkę nad "i" i przypieczętować awans do 1/8 finału Copa del Rey. Dwa tygodnie temu rezerwowi piłkarze Guardioli wygrali w León 2:0, czyniąc milowy krok w stronę gry w kolejnej rundzie.
Abidal, Henry, Czyhrynski i Touré wyjechali już na zgrupowania swoich reprezentacji narodowych, a Keita i Ibrahimović są kontuzjowani, dlatego trener Barçy włączył do składu Jonathana dos Santosa, Fontàsa i Oriola Romeu. Dla tego ostatniego, grającego na pozycji defensywnego pomocnika, jest to pierwsze w jego karierze powołanie. Podobnie jak pierwsze spotkanie, dzisiejszy mecz będzie szansą dla młodych, niedoświadczonych zawodników, aby sprawdzić się w pierwszej drużynie.
Zespołowi Culturalu nie wiedzie się w tym sezonie najlepiej, znajduje się on w strefie spadkowej Segunda B Division. W weekend podopieczni Antonio Gómeza Fernándeza wygrali jednak z Barakaldo i co ciekawe, gole ponownie zdobył dla nich niezawodny Jito. Jeszcze ciekawszy jest fakt, iż jest on autorem wszystkich dwunastu bramek zdobytych przez Cultural w tym sezonie.
Trzecioligowiec powraca dziś na Camp Nou po 54 latach przerwy. W sezonie 1956/57 przegrał na stadionie Barcelony 0:4 i był to jego jedyny sezon w Primera Division.
W ataku wystąpi dziś Bojan Krkić, który nie dostaje ostatnio wielu szans na grę. Obok niego zagra autor dwóch bramek w meczu z Mallorką, a także bohater pierwszego pucharowego pojedynku, Pedro Rodriguez. W obronie szansę powinien otrzymać Márquez, którego dyspozycja pozostawiała ostatnio wiele do życzenia, a w drugiej linii zobaczymy Sergio Busquetsa.
Wątpliwa klasa przeciwnika i fakt, że mecz odbędzie się o godzinie 22 w środku tygodnia, na pewno nie zachęcą kibiców do przyjścia na stadion. Jak na Barcelonę, bilety są śmiesznie tanie; nie będąc socionajtańsze wejściówki można kupić już za 7 euro, te z najlepszym widokiem kosztują 32 euro. Mimo tego na trybunach zasiądzie pewnie nie więcej niż 40 tysięcy ludzi.
Początek spotkania o godzinie 22.00.
Tak było 2 tygodnie temu:
Abidal, Henry, Czyhrynski i Touré wyjechali już na zgrupowania swoich reprezentacji narodowych, a Keita i Ibrahimović są kontuzjowani, dlatego trener Barçy włączył do składu Jonathana dos Santosa, Fontàsa i Oriola Romeu. Dla tego ostatniego, grającego na pozycji defensywnego pomocnika, jest to pierwsze w jego karierze powołanie. Podobnie jak pierwsze spotkanie, dzisiejszy mecz będzie szansą dla młodych, niedoświadczonych zawodników, aby sprawdzić się w pierwszej drużynie.
Zespołowi Culturalu nie wiedzie się w tym sezonie najlepiej, znajduje się on w strefie spadkowej Segunda B Division. W weekend podopieczni Antonio Gómeza Fernándeza wygrali jednak z Barakaldo i co ciekawe, gole ponownie zdobył dla nich niezawodny Jito. Jeszcze ciekawszy jest fakt, iż jest on autorem wszystkich dwunastu bramek zdobytych przez Cultural w tym sezonie.
Trzecioligowiec powraca dziś na Camp Nou po 54 latach przerwy. W sezonie 1956/57 przegrał na stadionie Barcelony 0:4 i był to jego jedyny sezon w Primera Division.
W ataku wystąpi dziś Bojan Krkić, który nie dostaje ostatnio wielu szans na grę. Obok niego zagra autor dwóch bramek w meczu z Mallorką, a także bohater pierwszego pucharowego pojedynku, Pedro Rodriguez. W obronie szansę powinien otrzymać Márquez, którego dyspozycja pozostawiała ostatnio wiele do życzenia, a w drugiej linii zobaczymy Sergio Busquetsa.
Wątpliwa klasa przeciwnika i fakt, że mecz odbędzie się o godzinie 22 w środku tygodnia, na pewno nie zachęcą kibiców do przyjścia na stadion. Jak na Barcelonę, bilety są śmiesznie tanie; nie będąc socionajtańsze wejściówki można kupić już za 7 euro, te z najlepszym widokiem kosztują 32 euro. Mimo tego na trybunach zasiądzie pewnie nie więcej niż 40 tysięcy ludzi.
Początek spotkania o godzinie 22.00.
Tak było 2 tygodnie temu:
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (66)