Guardiola: Messi czuje się znacznie lepiej
Dzień przed meczem z Atlante Cancun, którego stawką jest finał Klubowych Mistrzostw Świata, szkoleniowiec FC Barcelony, Pep Guardiola, powiedział: "Finał nie istnieje", ostrzegając tym samym, że "wielkie nazwiska nie są gwarancją sukcesu". Co więcej, trener z Santpedor oświadczył, że z kostką Messiego jest już "znacznie lepiej", poddając jednocześnie w wątpliwość występ w półfinałowym spotkaniu Seydou Keity.
Messi: świetnie, Keita: wątpliwie
Najlepsza drużyna Europy już za kilkanaście godzin rozpocznie zmagania w Abu Zabi. Filar drużyny, Leo Messi, czuje się "lepiej, jego kostka wygląda w porządku, co też spowodowało poprawę nastroju Argentyńczyka" - powiedział Guardiola, zaznaczając, że występ zdobywcy tegorocznej Złotej Piłki zależy od rozwoju boiskowych wydarzeń. Pep odniósł się też do sytuacji Keity. "Seydou ma mały problem mięśniowy, który przeszkadza w grze. Nie wiem jeszcze, czy jutro wystąpi" - przyznał Mister.
Nazwiska to nie wszystko
Jak zwykle ostrożny, trener Barcelony zaznaczył: "W mojej głowie jest tylko jeden mecz. Finał nie istnieje. Atlante - mistrzowie Ameryki Północnej - mają taką samą szansę na grę w finale, jak my. To, kto będzie mistrzem, okaże się na boisku. Mamy w zespole znane nazwiska, ale to nie znaczy, że już wygraliśmy".
Guardiola zna jednak możliwości swojej drużyny. "Znam graczy i wiem, że chcą spróbować wygrać to trofeum. Jestem pewny, iż zawodnicy zdają sobie sprawę ze stawki i z trudności, jakie ich czekają. Myślę, że są świadomi trudów tego turnieju" - stwierdził Pep.
Osiągnąć finał bardzo dobrą grą
Zawodnicy Barcelony finał osiągnąć mogą tylko dzięki świetnej postawie na boisku. "Aby się tam znaleźć, najpierw musimy bardzo dobrze zagrać przeciwko Atlante. Możemy przecież przegrać nie tylko z nimi, ale też z każdą drużyną na świecie. Musimy skupić się na najbliższej grze i jej szczegółach" - zakończył szkoleniowiec Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
Messi: świetnie, Keita: wątpliwie
Najlepsza drużyna Europy już za kilkanaście godzin rozpocznie zmagania w Abu Zabi. Filar drużyny, Leo Messi, czuje się "lepiej, jego kostka wygląda w porządku, co też spowodowało poprawę nastroju Argentyńczyka" - powiedział Guardiola, zaznaczając, że występ zdobywcy tegorocznej Złotej Piłki zależy od rozwoju boiskowych wydarzeń. Pep odniósł się też do sytuacji Keity. "Seydou ma mały problem mięśniowy, który przeszkadza w grze. Nie wiem jeszcze, czy jutro wystąpi" - przyznał Mister.
Nazwiska to nie wszystko
Jak zwykle ostrożny, trener Barcelony zaznaczył: "W mojej głowie jest tylko jeden mecz. Finał nie istnieje. Atlante - mistrzowie Ameryki Północnej - mają taką samą szansę na grę w finale, jak my. To, kto będzie mistrzem, okaże się na boisku. Mamy w zespole znane nazwiska, ale to nie znaczy, że już wygraliśmy".
Guardiola zna jednak możliwości swojej drużyny. "Znam graczy i wiem, że chcą spróbować wygrać to trofeum. Jestem pewny, iż zawodnicy zdają sobie sprawę ze stawki i z trudności, jakie ich czekają. Myślę, że są świadomi trudów tego turnieju" - stwierdził Pep.
Osiągnąć finał bardzo dobrą grą
Zawodnicy Barcelony finał osiągnąć mogą tylko dzięki świetnej postawie na boisku. "Aby się tam znaleźć, najpierw musimy bardzo dobrze zagrać przeciwko Atlante. Możemy przecież przegrać nie tylko z nimi, ale też z każdą drużyną na świecie. Musimy skupić się na najbliższej grze i jej szczegółach" - zakończył szkoleniowiec Barçy.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)