Wenger atakuje Barçę i Real w sprawie Cesca
Zainteresowanie Ceskiem Fabregasem ze strony Barcelony i Realu Madryt wywołuje w Arsenalu duży niepokój. Menedżer Kanonierów, Arsene Wenger powiedział, że jest zmęczony tą sytuacją i apeluje, aby oba hiszpańskie kluby zapomniały o pomocniku, bowiem obowiązuje go kontrakt do 2016 roku.
Zdaniem Wengera, Barça i Real zignorowały jego przesłanie, co go boli i irytuje. Podkreślił, że on sam nigdy nie mówiłby w ten sposób o graczach obu tych zespołów i dodał, że Cesc "nie jest na sprzedaż".
"Spekulacje pochodzą z Hiszpanii, nie stąd. Jak możemy wpłynąć na to, co mówi się w Madrycie czy Barcelonie?", powiedział i ostrzegł, że do siedzib obu klubów został wysłany list. "Napisaliśmy list. My nie mówimy, że Messi czy Kaká zasilą nasz klub. Jeśli któregoś dnia będziemy chcieli sprzedać gracza i oni będą chętni, mogą do nas zadzwonić. Nie muszą używać do tego prasy", tłumaczył na łamach Daily Mail.
"Nasz klub nie ma zamiaru sprzedawać Cesca. Wbrew temu co sądzą ludzie, ma on z nami podpisany dłuższy kontrakt", dodał Wenger.
[źródło: Sport]
Zdaniem Wengera, Barça i Real zignorowały jego przesłanie, co go boli i irytuje. Podkreślił, że on sam nigdy nie mówiłby w ten sposób o graczach obu tych zespołów i dodał, że Cesc "nie jest na sprzedaż".
"Spekulacje pochodzą z Hiszpanii, nie stąd. Jak możemy wpłynąć na to, co mówi się w Madrycie czy Barcelonie?", powiedział i ostrzegł, że do siedzib obu klubów został wysłany list. "Napisaliśmy list. My nie mówimy, że Messi czy Kaká zasilą nasz klub. Jeśli któregoś dnia będziemy chcieli sprzedać gracza i oni będą chętni, mogą do nas zadzwonić. Nie muszą używać do tego prasy", tłumaczył na łamach Daily Mail.
"Nasz klub nie ma zamiaru sprzedawać Cesca. Wbrew temu co sądzą ludzie, ma on z nami podpisany dłuższy kontrakt", dodał Wenger.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)