Iniesta: Wybory w środku sezonu dekoncentrują
Andrés Iniesta niedawno wraz z kolegami z zespołu apelował do Pepa Guardioli, aby jak najszybciej przedłużył swój kontrakt. Teraz, w wywiadzie dla TV3 odniósł się do zbliżających się wyborów na prezydenta FC Barcelony mówiąc, że powinny one odbywać się po zakończeniu sezonu, aby nie dekoncentrować zawodników. "Jeżeli zależałoby to ode mnie, wolałbym aby wybory odbywały się po zakończeniu sezonu. Wciąż słyszy się nowe plotki na ich temat, wszyscy są poruszeni, a to może wpływać negatywnie na sytuację w szatni. Jeżeli jednak wybory muszą odbyć się w środku sezonu, my jako piłkarze postaramy się, aby wiadomości z mediów miały na nas jak najmniejszy wpływ", powiedział pomocnik Barçy w programie "Hat-Trick".
Iniesta wolał rozmawiać na tematy dalekie od kwestii prezydentury w klubie. Odniósł się do przedłużenia kontraktu Pepa, mówiąc: "to wspaniała wiadomość, wszyscy liczyliśmy na to, że zostanie z nami." Przyznał, że był jednym z zawodników, którzy najbardziej pragnęli tego, aby to właśnie Guardiola został trenerem pierwszego zespołu. "To trener, który potrafi przekazać piłkarzom bardzo dużo, i ufa zespołowi już od pierwszego dnia pracy z nami".
Pytany o szansę na debiut swojego przyjaciela, Victora Valdésa w reprezentacji Hiszpanii, Andrés powiedział: "Victor stara się najbardziej jak może każdego dnia, na każdym treningu, jednak powołanie jest rzeczą niezależną od niego. Jedyne, na czym musi się skupić, to praca na jak najwyższym poziomie każdego dnia i oczekiwanie, że pewnego dnia zostanie powołany do reprezentacji kraju".
Dodał, że jest bardzo dumny, że klub zakończył rundę jesienną jako niepokonany lider Primera Division. Przypominając rok 2009 - rok sześciu tytułów - powiedział: "Musimy cieszyć się tym, co osiągnęliśmy. Nie zapominajmy jednak, że przed nami wiele wyzwań i celów, które musimy zrealizować - bo klub taki jak nasz zasługuje na to, aby walczyć o kolejne trofea".
Iniesta uspokoił także kibiców, zatroskanych słabszą dyspozycją strzelecką Zlatana Ibrahimovica w ostatnich spotkaniach: "Napastnik żyje ze strzelania bramek. Kiedy ich brakuje, zaczyna czuć presję, i zastanawiać się, co jest z nim nie tak. Jednak Ibra zawsze wnosi do zespołu bardzo dużo, nie ma więc żadnego powodu, abyśmy musieli martwić się jego słabszą dyspozycją strzelecką".
[źródło: Sport]
Iniesta wolał rozmawiać na tematy dalekie od kwestii prezydentury w klubie. Odniósł się do przedłużenia kontraktu Pepa, mówiąc: "to wspaniała wiadomość, wszyscy liczyliśmy na to, że zostanie z nami." Przyznał, że był jednym z zawodników, którzy najbardziej pragnęli tego, aby to właśnie Guardiola został trenerem pierwszego zespołu. "To trener, który potrafi przekazać piłkarzom bardzo dużo, i ufa zespołowi już od pierwszego dnia pracy z nami".
Pytany o szansę na debiut swojego przyjaciela, Victora Valdésa w reprezentacji Hiszpanii, Andrés powiedział: "Victor stara się najbardziej jak może każdego dnia, na każdym treningu, jednak powołanie jest rzeczą niezależną od niego. Jedyne, na czym musi się skupić, to praca na jak najwyższym poziomie każdego dnia i oczekiwanie, że pewnego dnia zostanie powołany do reprezentacji kraju".
Dodał, że jest bardzo dumny, że klub zakończył rundę jesienną jako niepokonany lider Primera Division. Przypominając rok 2009 - rok sześciu tytułów - powiedział: "Musimy cieszyć się tym, co osiągnęliśmy. Nie zapominajmy jednak, że przed nami wiele wyzwań i celów, które musimy zrealizować - bo klub taki jak nasz zasługuje na to, aby walczyć o kolejne trofea".
Iniesta uspokoił także kibiców, zatroskanych słabszą dyspozycją strzelecką Zlatana Ibrahimovica w ostatnich spotkaniach: "Napastnik żyje ze strzelania bramek. Kiedy ich brakuje, zaczyna czuć presję, i zastanawiać się, co jest z nim nie tak. Jednak Ibra zawsze wnosi do zespołu bardzo dużo, nie ma więc żadnego powodu, abyśmy musieli martwić się jego słabszą dyspozycją strzelecką".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)