Świetna obrona przy stałych fragmentach gry

Rozwad

27 stycznia 2010, 11:59

22 komentarze
FC Barcelona w obecnym sezonie straciła tylko dwie bramki po stałych fragmentach gry. W taki sposób Victora Valdésa zdołali pokonać jedynie Nunes (Mallorca) oraz Miłewski (Dynamo Kijów). Należy również w tym miejscu dodać, że bramka stracona w Kijowie była wynikiem błędu bramkarza Barcelony.

Przed rozpoczęciem nowego sezonu, Pep wraz ze swoimi pomocnikami starał się wyeliminować jedyny mankament barcelońskiego perpetuum mobile, czyli obronę zespołu przy stałych fragmentach gry. Nie da się ukryć, że właśnie ten element gry był słabą stroną Barçy w zeszłym sezonie. Jednak chciałem zaznaczyć słowo "był", ponieważ już nie jest.

W obecnym sezonie, w rundzie jesiennej Barça rozegrała 34 spotkania we wszystkich rozgrywkach. Straciła w nich jedynie 18 bramek, przy tym tracąc zaledwie dwie ze stałych fragmentów gry. W zeszłym, mistrzowskim sezonie, Barcelona na podobnym etapie rozgrywek straciła w 33 spotkaniach 24 bramki. Z tą różnicą, że aż 10 z tych trafień drużyn przeciwnych padało po stałych fragmentach gry.

W obecnym sezonie Victora Valdésa po stałych fragmentach gry pokonało tylko dwóch zawodników. Po rzucie rożnym w spotkaniu z Realem Mallorca (4:2) wykonywanym przez Martiego, bramkę głową zdobył Nunes. Druga wspomniana bramka to gol zdobyty przez Dynamo Kijów. Rzut wolny wykonywał Andrij Szewczenko, a piłkę głową trącił Artem Miłewski. Po strzale, futbolówka niefortunnie wyślizgnęła się z rąk Valdésa i wpadła do siatki.

W poprzednim sezonie nieszczęsne strzelanie przez przeciwników bramek po stałych fragmentach gry rozpoczęło się w Krakowie w meczu z Wisłą (0:1), gdzie Victora Valdésa pokonał strzałem głową Cleber. Następne bramki to trafienia Miguela Veloso w meczu ze Sportingiem Lizbona (5:2), Barkero w starciu z Numancią (4:1), Ujfalusiego w meczu Pucharu Króla z Atlético (3:1), Miguela Flano w dreszczowcu w Pampelunie (3:2), Gladkiy'ego (Szachtar) w Lidze Mistrzów (2:3), Jonathana Pereiry w ligowym starciu z Racingiem (1:1), Tonela w meczu Barça - Sporting (3:1), Monzona w spotkaniu z Betisem (3:2) oraz Sinamy-Pongolle'a w pucharowym meczu z Atlético (2:1).

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze