Raport z La Liga - 23. kolejka
Wygrane Barcelony i Realu Madryt
Jedną z głównych przyczyn porażki Barcelony w poprzedniej kolejce La Liga z Atlético Madryt była absencja kilku graczy podstawowego składu. Plaga kontuzji również dała o sobie znać w 23. kolejce, w której Barcelona zmierzyła się na Camp Nou z Racingiem Santander. Guardiola nie mógł skorzystać z Abidala, Xaviego, Alvesa, Ibrahimovicia i Czyhrynskiego. Kontuzje nie ominęły również obozu rywala Dumy Katalonii (Tchite, Colsa, Munitis, Tono). Ewentualna porażka Barcelony mogłaby ją kosztować utratę pozycji lidera na rzecz Realu Madryt, ale nic takiego nie miało miejsca. Blaugrana zagrała dobrze w pierwszej połowie, czego efektem było prowadzenie 3:0. W drugich czterdziestu pięciu minutach podopieczni Guardioli nieco spuścili z tonu, myśląc już o wyjazdowym meczu 1/8 Ligi Mistrzów z VfB Stuttgart. Spotkanie to zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Barcelony 4:0.
Real Madryt zmierzył się na Santiago Bernabéu z Villarrealem, który w poprzedniej kolejce odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą swojego nowego trenera, Juana Carlosa Garrido. Na Manuela Pellegriniego i jego podopiecznych spadł deszcz krytyki po przegranej 0:1 z Lyonem w pierwszym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów. Z tego też powodu Los Blancos potrzebowali przekonującego zwycięstwa, by odzyskać zaufanie kibiców. Tak też się stało. Piłkarze Realu Madryt wygrali wysoko 6:2, prezentując przy tym ładne i składne akcje, które mogły się podobać kibicom zgromadzonym na Santiago Bernabéu.
Deportivo La Coruña przełamuje serię trzech meczów bez zwycięstwa
Piłkarze Deportivo La Coruña nie spisywali się ostatnio dobrze w La Liga; zaledwie jedno zwycięstwo w pięciu ostatnich spotkaniach. Idealną okazją do przełamania się był mecz na El Riazor z zespołem Xerez, który w 21. kolejce pokonał na własnym stadionie Mallorkę, która jest bezpośrednim rywalem SuperDepor w walce o europejskie puchary. Spotkanie to ułożyło się po myśli podopiecznych Miguela Ángela Lotiny, którzy po siedmiu minutach prowadzili już 2:0. Xerez zdołało odpowiedzieć tylko bramką Mario Bermejo w 38. minucie meczu.
Pierwsza porażka Mallorki na własnym stadionie
Niezwykle ciekawie zapowiadało się spotkanie pomiędzy Mallorką i Sevillą, która, po zwycięstwie w poprzedniej kolejce z Osasuną Pampeluna, awansowała kosztem Mallorki na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Los tak chciał, iż w 23. kolejce obie drużyny spotkały się na ONO Estadi. Manolo Jiménez, trener Sevillistas, wypowiadał się w samych superlatywach na temat swojego rywala. "Mallorca jest wspaniałym zespołem i ma dobrych piłkarzy. To drużyna, która nie straciła punktów na własnym stadionie, gdzie są bardzo silni. To jest trudny rywal i będzie to niezwykle ciężkie spotkanie, ale my chcemy wygrać ten mecz, by nie tracić ważnych punktów w kontekście walki o ‘Ligę Mistrzów', i by marzyć o odzyskaniu upragnionej pozycji". Jak się okazało, słowa trenera Sevilli nie były rzucone wiatr, ponieważ Sevillistas wygrali pewnie 3:1 i przerwali serię gospodarzy dziesięciu meczów bez porażki. Z kolei Athletic Bilbao wygrał 4:1 na własnym stadionie z Tenetife ma tylko punkt straty do szóstej w ligowej tabeli Mallorki i dwa do piątego Deportivo La Coruña.
Remis Osasuny z Realem Valladolid
Osasuna Pampeluna spisuje się ostatnio dobrze w La Liga, cztery zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach i dziewiąta pozycja w ligowej tabeli. Okazją do zdobycia trzech punktów dla podopiecznych José Antonio Camacho było spotkanie z znajdującym się na 18. miejscu Realem Valladolid. Mecz ten zakończył się remisem 1:1, który nie zadowala żadnej ze stron. W innych spotkaniach drużyn z dolnej części tabeli, Almería wygrała 1:0 u siebie z Atlético Madryt, a Real Saragossa przegrał 1:3 na La Romareda ze Sportingiem Gijón. Na uwagę zasługuje również wygrana 2:1 Malagi z Espanyolem Barcelona, który w poprzedniej kolejce pokonał na własnym stadionie Deportivo La Coruña.
Ostatni mecz 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy (Valencia - Getafe) odbędzie się 22 lutego o godzinie 21.
Jedną z głównych przyczyn porażki Barcelony w poprzedniej kolejce La Liga z Atlético Madryt była absencja kilku graczy podstawowego składu. Plaga kontuzji również dała o sobie znać w 23. kolejce, w której Barcelona zmierzyła się na Camp Nou z Racingiem Santander. Guardiola nie mógł skorzystać z Abidala, Xaviego, Alvesa, Ibrahimovicia i Czyhrynskiego. Kontuzje nie ominęły również obozu rywala Dumy Katalonii (Tchite, Colsa, Munitis, Tono). Ewentualna porażka Barcelony mogłaby ją kosztować utratę pozycji lidera na rzecz Realu Madryt, ale nic takiego nie miało miejsca. Blaugrana zagrała dobrze w pierwszej połowie, czego efektem było prowadzenie 3:0. W drugich czterdziestu pięciu minutach podopieczni Guardioli nieco spuścili z tonu, myśląc już o wyjazdowym meczu 1/8 Ligi Mistrzów z VfB Stuttgart. Spotkanie to zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Barcelony 4:0.
Real Madryt zmierzył się na Santiago Bernabéu z Villarrealem, który w poprzedniej kolejce odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą swojego nowego trenera, Juana Carlosa Garrido. Na Manuela Pellegriniego i jego podopiecznych spadł deszcz krytyki po przegranej 0:1 z Lyonem w pierwszym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów. Z tego też powodu Los Blancos potrzebowali przekonującego zwycięstwa, by odzyskać zaufanie kibiców. Tak też się stało. Piłkarze Realu Madryt wygrali wysoko 6:2, prezentując przy tym ładne i składne akcje, które mogły się podobać kibicom zgromadzonym na Santiago Bernabéu.
Deportivo La Coruña przełamuje serię trzech meczów bez zwycięstwa
Piłkarze Deportivo La Coruña nie spisywali się ostatnio dobrze w La Liga; zaledwie jedno zwycięstwo w pięciu ostatnich spotkaniach. Idealną okazją do przełamania się był mecz na El Riazor z zespołem Xerez, który w 21. kolejce pokonał na własnym stadionie Mallorkę, która jest bezpośrednim rywalem SuperDepor w walce o europejskie puchary. Spotkanie to ułożyło się po myśli podopiecznych Miguela Ángela Lotiny, którzy po siedmiu minutach prowadzili już 2:0. Xerez zdołało odpowiedzieć tylko bramką Mario Bermejo w 38. minucie meczu.
Pierwsza porażka Mallorki na własnym stadionie
Niezwykle ciekawie zapowiadało się spotkanie pomiędzy Mallorką i Sevillą, która, po zwycięstwie w poprzedniej kolejce z Osasuną Pampeluna, awansowała kosztem Mallorki na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Los tak chciał, iż w 23. kolejce obie drużyny spotkały się na ONO Estadi. Manolo Jiménez, trener Sevillistas, wypowiadał się w samych superlatywach na temat swojego rywala. "Mallorca jest wspaniałym zespołem i ma dobrych piłkarzy. To drużyna, która nie straciła punktów na własnym stadionie, gdzie są bardzo silni. To jest trudny rywal i będzie to niezwykle ciężkie spotkanie, ale my chcemy wygrać ten mecz, by nie tracić ważnych punktów w kontekście walki o ‘Ligę Mistrzów', i by marzyć o odzyskaniu upragnionej pozycji". Jak się okazało, słowa trenera Sevilli nie były rzucone wiatr, ponieważ Sevillistas wygrali pewnie 3:1 i przerwali serię gospodarzy dziesięciu meczów bez porażki. Z kolei Athletic Bilbao wygrał 4:1 na własnym stadionie z Tenetife ma tylko punkt straty do szóstej w ligowej tabeli Mallorki i dwa do piątego Deportivo La Coruña.
Remis Osasuny z Realem Valladolid
Osasuna Pampeluna spisuje się ostatnio dobrze w La Liga, cztery zwycięstwa w ostatnich pięciu meczach i dziewiąta pozycja w ligowej tabeli. Okazją do zdobycia trzech punktów dla podopiecznych José Antonio Camacho było spotkanie z znajdującym się na 18. miejscu Realem Valladolid. Mecz ten zakończył się remisem 1:1, który nie zadowala żadnej ze stron. W innych spotkaniach drużyn z dolnej części tabeli, Almería wygrała 1:0 u siebie z Atlético Madryt, a Real Saragossa przegrał 1:3 na La Romareda ze Sportingiem Gijón. Na uwagę zasługuje również wygrana 2:1 Malagi z Espanyolem Barcelona, który w poprzedniej kolejce pokonał na własnym stadionie Deportivo La Coruña.
Ostatni mecz 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy (Valencia - Getafe) odbędzie się 22 lutego o godzinie 21.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (24)