Piqué ostrzega: Arsenal tanio skóry nie sprzeda
Gerard Piqué był umiarkowanie zadowolony z losowania. Katalończyk bardzo dobrze znający Arsenal jeszcze z czasów gry w barwach Manchesteru United, ostrzegł, że młodość ekipy Wengera to "broń obosieczna". Obrońca Barçy jednak zdaje sobie sprawę, że w ćwierćfinale stoczy bratobójczy pojedynek ze swoim przyjacielem - Ceskiem Fabregasem. Dał tym samym wyraźny sygnał kibicom - "Arsenal to młody zespół, ale tanio skóry nie sprzeda".
Wychowanek Barcelony zna mocne punkty drużyny Kanonierów, ale za najważniejszy uznaje jej kapitana, na którego Blaugrana będzie musiała zwrócić szczególną uwagę. "Cesc jest najlepszym graczem Arsenalu. Przywiązuje wagę do swojego zespołu i prowadzi go niemal w każdym meczu" - zaznaczył Piqué.
Duma Katalonii nie miała łatwego losowania. Jeżeli Blaugranie uda się awansować do półfinału, na tym etapie całkiem możliwa będzie konfrontacja z Interem Mediolan. Plusem jest jednak fakt, że zarówno w ćwierćfinale, jak i półfinale (jeśli awansują), Barcelona mecz rewanżowy grać będzie przed własną publicznością.
"Mecze na własnym boisku są ważne, ale w zeszłym roku, grając rewanże na wyjazdach, dotarliśmy do finału i zdobyliśmy puchar. Fakt ten o niczym nie decyduje" - podkreślił Katalończyk i dodał, odnosząc się do możliwego pojedynku z Interem - "Na razie skupiamy się przede wszystkim na Arsenalu. Jeśli to z Interem będziemy musieli zagrać - zagramy."
Piqué nie ma wątpliwości, że ćwierćfinał będzie ciężką przeprawą dla Barcelony - "Kanonierzy zawsze są trudni do przejścia, co zademonstrowali awansując do kolejnych rund. Trafiliśmy na silnego przeciwnika".
[źródło: Sport]
Wychowanek Barcelony zna mocne punkty drużyny Kanonierów, ale za najważniejszy uznaje jej kapitana, na którego Blaugrana będzie musiała zwrócić szczególną uwagę. "Cesc jest najlepszym graczem Arsenalu. Przywiązuje wagę do swojego zespołu i prowadzi go niemal w każdym meczu" - zaznaczył Piqué.
Duma Katalonii nie miała łatwego losowania. Jeżeli Blaugranie uda się awansować do półfinału, na tym etapie całkiem możliwa będzie konfrontacja z Interem Mediolan. Plusem jest jednak fakt, że zarówno w ćwierćfinale, jak i półfinale (jeśli awansują), Barcelona mecz rewanżowy grać będzie przed własną publicznością.
"Mecze na własnym boisku są ważne, ale w zeszłym roku, grając rewanże na wyjazdach, dotarliśmy do finału i zdobyliśmy puchar. Fakt ten o niczym nie decyduje" - podkreślił Katalończyk i dodał, odnosząc się do możliwego pojedynku z Interem - "Na razie skupiamy się przede wszystkim na Arsenalu. Jeśli to z Interem będziemy musieli zagrać - zagramy."
Piqué nie ma wątpliwości, że ćwierćfinał będzie ciężką przeprawą dla Barcelony - "Kanonierzy zawsze są trudni do przejścia, co zademonstrowali awansując do kolejnych rund. Trafiliśmy na silnego przeciwnika".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)