Guardiola: Bez Realu Madryt nie zdobylibyśmy 99 punktów

Looky

17 maja 2010, 00:55

31 komentarzy
Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola podkreślał, że postawa Realu, przeciwnika w walce o mistrzowski tytuł, była "wzorem". Trener Barçy docenił przy tym "wysiłek i poświęcenie swoich graczy".

Swoje pierwsze słowa Guardiola skierował do "piłkarzy i trenera Realu Madryt", którym pogratulował tego, że godnie reprezentują swój klub. "Mają za sobą znakomity sezon. Jedyne co im przeszkodziło to to, że inny zespół okazał się trochę lepszy. Ale pragnę im pogratulować, bo ich zachowanie było przykładem", zaznaczył. Ubolewał przy tym, iż w trakcie sezonu Barcelona musiała zmagać się z pozasportowymi nagonkami, jak ta o rzekomej pomocy sędziów.

"To wstyd, czuję się źle, bo kiedy Madryt wygrywa to dlatego, że okazał się lepszy. Mówienie o pomocy sędziów nie jest dobre dla sportowej rywalizacji, ale to nie dotyczy Realu Madryt, bo klub postępuje wzorowo. A dzieje się tak dlatego, że istnieją krzykacze. Słyszeliśmy rzeczy, które nas nie dotykały, ale w niewielkim stopniu miały wpływ. Z powodzeniem jednak rywalizowaliśmy, mimo że czuliśmy się zaatakowani", komentował. "Bez Realu nie zdobylibyśmy 99 punktów. Niewiele brakowało byśmy nie wygrali ligi", dodał.

Trener Barçy wystawił "wysoką notę" za ten sezon, mimo że "nie udało się awansować do finału Ligi Mistrzów". Podkreślił, że kluczem do sukcesu było "poczucie jedności" w drużynie i wsparcie publiczności. "W ubiegłym roku przyszło 50 tysięcy widzów, a w tym 80 tysięcy", zauważył. Docenił też fakt, iż gracze Barcelony zdobyli tytuł Pichichi i Trofeum Zamory: "Oznacza to, że narzuciliśmy sobie duży rygor pracy i że bez odpowiedniej solidarności w zespole nie ma niczego".

Guardiola uważa, że w walce o mistrzostwo kluczowy był punkt zdobyty w wyjazdowym meczu z Espanyolem. Dodał też, że mimo wyeliminowania z Ligi Mistrzów, "drużyna dobrze zareagowała, choć wiedziała, że do końca rozgrywek będzie musiała wygrać każde spotkanie". Trener podkreślał, że w szeregach Barçy jest mnóstwo "dobrych ludzi". Zapytany co sądzi na temat doniesień, iż nowym trenerem Realu może być Jose Mourinho, odpowiedział: "Jeśli przyjdzie, na pewno będziemy się dobrze bawić".

Zapytany o Leo Messiego, który w tym sezonie zdobył 47 bramek we wszystkich rozgrywkach i 34 w lidze, odparł: "Jest czymś najlepszym, co widziałem, czymś wyjątkowym". Guardiola nie odważył się przy tym ocenić granic możliwości swojej drużyny: "Zawsze należy dążyć do tego, by być lepszym. Teraz jest jednak czas na odpoczynek i planowanie zespołu".

Po ostatnim pytaniu trener mistrzów Hiszpanii opuścił pokój prasowy. Reporterzy zgotowali mu owację na stojąco.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze