Piqué: To zdjęcie miało nas zdekoncentrować
W wywiadzie dla "La Vanguardia" Gerard Piqué odniósł się do słynnej fotografii, która kilka tygodni temu obiegła futbolowy świat. "Widzieliśmy ją ze Zlatanem w szatni. Mieliśmy niezły ubaw", powiedział obrońca FC Barcelony. "Kiedy zrobiono nam tą fotkę, rozmawialiśmy o mojej książce, tuż po prezentacji i konferencji prasowej w marcu. Dziennikarze zachowali ją i pokazali światu dopiero przed przedostatnią kolejką ligową. Chcieli nas zdekoncentrować", skomentował.
Pytany o to, co słychać u Zlatana, odparł ze śmiechem: "U mojego narzeczonego?". "Oczywiście żartuję", sprostował po chwili. W rozmowie dziennikarze poruszyli temat piłkarzy homoseksualnych. "Oczywiście, że tacy są. Boją się ujawnić ze względu na pełne szowinistów środowisko futbolowe. Mam nadzieję, że kiedyś będą mogli przyznawać się do tego, jeśli będą chcieli - bez obaw o szykanowanie.
Gerard opowiedział nieco o życiu prywatnym. Przyznał, że jako dziecko zawsze lubił Fernando Hierro, "mimo, że był z Realu". Po zakończeniu kariery piłkarza chciałby zostać trenerem, a jego bliższym marzeniem jest przejście do Barçy Cesca Fabregasa. "Graliśmy razem, gdy byliśmy dziećmi. Jesteśmy przyjaciółmi i cieszyłbym się, gdyby grał w Barcelonie", powiedział. "Czasami wydaje mi się, że Cesc jest trochę zakręcony", dodał.
Wyraził również dumę z powodu powołania na Mistrzostwa Świata w RPA. "Grać dla Hiszpanii to wielki zaszczyt. Być powołanym do reprezentacji to największe wyróżnienie, jakie może spotkać piłkarza". Piqué nie bał się również poruszyć w wywiadzie tematów trudnych, takich jak zależności między Hiszpanią i Katalonią: "Potrzebujemy się nawzajem. Musimy być zjednoczeni, aby być silni. Smuci mnie kiedy słyszę, że ludzie są wyszydzani za to, że pochodzą z Katalonii", stwierdził.
[źródło: Marca]
Pytany o to, co słychać u Zlatana, odparł ze śmiechem: "U mojego narzeczonego?". "Oczywiście żartuję", sprostował po chwili. W rozmowie dziennikarze poruszyli temat piłkarzy homoseksualnych. "Oczywiście, że tacy są. Boją się ujawnić ze względu na pełne szowinistów środowisko futbolowe. Mam nadzieję, że kiedyś będą mogli przyznawać się do tego, jeśli będą chcieli - bez obaw o szykanowanie.
Gerard opowiedział nieco o życiu prywatnym. Przyznał, że jako dziecko zawsze lubił Fernando Hierro, "mimo, że był z Realu". Po zakończeniu kariery piłkarza chciałby zostać trenerem, a jego bliższym marzeniem jest przejście do Barçy Cesca Fabregasa. "Graliśmy razem, gdy byliśmy dziećmi. Jesteśmy przyjaciółmi i cieszyłbym się, gdyby grał w Barcelonie", powiedział. "Czasami wydaje mi się, że Cesc jest trochę zakręcony", dodał.
Wyraził również dumę z powodu powołania na Mistrzostwa Świata w RPA. "Grać dla Hiszpanii to wielki zaszczyt. Być powołanym do reprezentacji to największe wyróżnienie, jakie może spotkać piłkarza". Piqué nie bał się również poruszyć w wywiadzie tematów trudnych, takich jak zależności między Hiszpanią i Katalonią: "Potrzebujemy się nawzajem. Musimy być zjednoczeni, aby być silni. Smuci mnie kiedy słyszę, że ludzie są wyszydzani za to, że pochodzą z Katalonii", stwierdził.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (58)