Messi: Przeszedłem z Argentyną trudny okres

Choder

14 czerwca 2010, 20:22

6 komentarzy
Po spotkaniu inauguracyjnym Argentyny na Mistrzostwach Świata, w którym podopieczni Diego Maradony pokonali reprezentację Nigerii 1:0, Leo Messi w trakcie konferencji prasowej postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami.

"Jestem szczęśliwy, ponieważ dobrze się to ułożyło i Argentyna wygrała. Podczas eliminacji moi koledzy i ja przechodziliśmy trudny czas. W ich trakcie, nie wszystko układało się po naszej myśli. Nie wygrywaliśmy. Dlatego też, dziś jestem szczęśliwy i cieszę się spokojnym dniem", na gorąco skomentował gwiazdor Barcelony.

"Czułem się bardzo komfortowo, często byłem przy piłce i miałem swoje okazje", kontynuował Messi. Argentyńczyk nie szczędził przy okazji pochwał pod adresem golkipera reprezentacji Nigerii, który niejednokrotnie fantastycznymi paradami uchronił swój zespół od straty gola.

Leo wskazał na zmianę atmosfery w zespole od momentu obozu przygotowawczego w miejscowości Pretoria: "Od kiedy przyjechaliśmy w to miejsce, wszystko się zmieniło. Mentalność grupy i moja. Ten czas, który wykorzystaliśmy na pracę, bardzo nam pomógł. W trakcie spotkania byliśmy przy piłce, a ja grałem bliżej pomocników. To było dla mnie komfortowe".

Messi zaprzeczył pogłoskom, jakoby zespół był zależny od jego osoby: "Mamy bardzo dobrych piłkarzy, którzy pomagają zwyciężyć". Podkreślił, że jego postawa w dużej mierze zależna jest od postawy pomocników.

Napastnik przypomniał o ogromnej liczbie okazji Argentyny, które jednak nie zostały zamienione na efekt bramkowy. Zasygnalizował tym samym, że "jeszcze wiele jest do poprawy". Messi zapewnił jednak, że skuteczność zespołu ulegnie poprawie: "Złość i nerwy były naturalne w pierwszym spotkaniu. Zrzuciliśmy jednak z siebie już ten ciężar i jesteśmy gotowi na kolejny mecz".

W kontekście spotkania z Koreą Południową, Leo przyznał, że piłkarze dokonają analizy przeciwnika. Zauważył jednak, że "to zespół fizycznie bardzo silny z szybkimi piłkarzami. Kiedy dasz im piłkę, oni grają bardzo dobrze".

Dodał jednak, że "głównym rywalem Argentyny jest Argentyna. Jeśli jednak zagramy dobrze, możemy być spokojni".

Zapytany o faworytów do końcowego sukcesu na Mundialu w RPA, Leo nie zmienił swojego zdania. Przyznał, że "to są wciąż te same zespoły. Wiemy jednak, jacy jesteśmy i ile możemy dać. Myślimy o tym i kontynuujemy nasz wysiłek".

Messi nie szczędził pochwał pod adresem szkoleniowca Albicelestes, Diego Armando Maradony. Zawodnik docenił wiarę w jego możliwości w trudnych momentach: "Zawsze mi ufał. Dał mi wiele wolności w moich najgorszych chwilach, był po mojej stronie. To trener, który jest bardzo blisko piłkarzy. Ma wiele doświadczenia jako piłkarz. On tym żyje. Wie przez co przechodzimy w każdym momencie. Daje nam mnóstwo pewności siebie".

Na koniec, piłkarz został zapytany o oficjalną piłkę wykorzystywaną w trakcie piłkarskich Mistrzostw Świata w RPA: "Jabulani to bardzo skomplikowana piłka zarówno dla bramkarzy, jak i dla nas. Wciąż nie możemy jej wyczuć, ale mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaimy, ponieważ tu nie ma żadnej innej piłki".

[źródło: totalbarca.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze