Noboa: Nie będzie łatwo przeciwko Barcelonie
Nie tak dawno mało kto słyszał o drużynie Rubina Kazań. Gdyby wtedy ktoś powiedział, że ten zespół będzie walczył o zwycięstwo z Barceloną w rozgrywkach Ligi Mistrzów, wielu spośród kibiców popukałoby się w głowę. Tymczasem rok temu Rubin pojawił się na Camp Nou i nie tylko nie zremisował, co wielu ekspertów uznałoby za sukces. Rubin wygrał. Rubin pokonał triumfatora Ligi Mistrzów na jego stadionie.
Na tamten sukces można spojrzeć z wielu perspektyw. Jedni mówili, że należy pochwalić Rubin za doskonałą organizację gry i zdobycie trzech punktów. Inni twierdzili, że drużyna z Kazania miała szczęście szybko zdobywając gola, a następnie broniąc się całą jedenastką we własnym polu karnym. Tę teorię można jednak włożyć między bajki, ponieważ w rewanżowym spotkaniu po raz kolejny Rubin przechytrzył Barcelonę i nie przegrał.
Historia lubi się powtarzać. To stare powiedzenie doskonale pasuje do aktualnej sytuacji w Lidze Mistrzów. Podopiecznym Pepa Guardioli raz jeszcze przyjdzie się zmierzyć z rosyjskim zespołem. "Rok temu wygraliśmy z nimi i zadziwiliśmy tym cały świat", przypomina wydarzenia reprezentant Ekwadoru i kapitan Rubina, Christian Noboa. "Będziemy musieli bardzo mocno powalczyć i zagrać tak, jak potrafimy najlepiej", zapowiada. Noboa przejął opaskę kapitańską po tym, jak poprzedni lider zespołu opuścił Kazań. Pomocnik Sergei Semak przeniósł się do Zenita St. Petersburg. "Czuję się komfortowo w tej roli. Mam wsparcie swoich kolegów i trenera, a to ważne. Ale tak naprawdę to nie jest istotne, kto sprawuje funkcję kapitana. Jeśli chcemy dobrze wypaść w Lidze Mistrzów i osiągnąć zadowalający rezultat w starciu z Barceloną, potrzebujemy jedenastu kapitanów na boisku", ocenia Noboa.
Ubiegłe lata to dla Rubina nieustanne pasmo sukcesów. Zespół dwukrotnie zdobył mistrzostwo Rosji. W ubiegłym sezonie swoją przygodę w Lidze Mistrzów zakończył na trzecim miejscu fazy grupowej za dwoma kolejnymi triumfatorami edycji, Barceloną i Interem Mediolan. Tegoroczną edycję rywalizacji w grupie, drużyna z Kazania zaczęła od przegranej na wyjeździe z duńską FC Kopenhagą. Noboa wierzy jednak, że Rubin pójdzie krok dalej: "W poprzednim sezonie byliśmy szczęśliwi, że możemy uczestniczyć w tych elitarnych rozgrywkach i że skończyliśmy je na trzeciej pozycji. Tym razem chcemy się zakwalifikować dalej. Chcemy pójść naprzód. Nie będzie łatwo przeciwko Barcelonie i reszcie ekip, ale chcemy przejść do następnej rundy".
[źródło: totalbarca.com]
Na tamten sukces można spojrzeć z wielu perspektyw. Jedni mówili, że należy pochwalić Rubin za doskonałą organizację gry i zdobycie trzech punktów. Inni twierdzili, że drużyna z Kazania miała szczęście szybko zdobywając gola, a następnie broniąc się całą jedenastką we własnym polu karnym. Tę teorię można jednak włożyć między bajki, ponieważ w rewanżowym spotkaniu po raz kolejny Rubin przechytrzył Barcelonę i nie przegrał.
Historia lubi się powtarzać. To stare powiedzenie doskonale pasuje do aktualnej sytuacji w Lidze Mistrzów. Podopiecznym Pepa Guardioli raz jeszcze przyjdzie się zmierzyć z rosyjskim zespołem. "Rok temu wygraliśmy z nimi i zadziwiliśmy tym cały świat", przypomina wydarzenia reprezentant Ekwadoru i kapitan Rubina, Christian Noboa. "Będziemy musieli bardzo mocno powalczyć i zagrać tak, jak potrafimy najlepiej", zapowiada. Noboa przejął opaskę kapitańską po tym, jak poprzedni lider zespołu opuścił Kazań. Pomocnik Sergei Semak przeniósł się do Zenita St. Petersburg. "Czuję się komfortowo w tej roli. Mam wsparcie swoich kolegów i trenera, a to ważne. Ale tak naprawdę to nie jest istotne, kto sprawuje funkcję kapitana. Jeśli chcemy dobrze wypaść w Lidze Mistrzów i osiągnąć zadowalający rezultat w starciu z Barceloną, potrzebujemy jedenastu kapitanów na boisku", ocenia Noboa.
Ubiegłe lata to dla Rubina nieustanne pasmo sukcesów. Zespół dwukrotnie zdobył mistrzostwo Rosji. W ubiegłym sezonie swoją przygodę w Lidze Mistrzów zakończył na trzecim miejscu fazy grupowej za dwoma kolejnymi triumfatorami edycji, Barceloną i Interem Mediolan. Tegoroczną edycję rywalizacji w grupie, drużyna z Kazania zaczęła od przegranej na wyjeździe z duńską FC Kopenhagą. Noboa wierzy jednak, że Rubin pójdzie krok dalej: "W poprzednim sezonie byliśmy szczęśliwi, że możemy uczestniczyć w tych elitarnych rozgrywkach i że skończyliśmy je na trzeciej pozycji. Tym razem chcemy się zakwalifikować dalej. Chcemy pójść naprzód. Nie będzie łatwo przeciwko Barcelonie i reszcie ekip, ale chcemy przejść do następnej rundy".
[źródło: totalbarca.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (14)