Walcott: Nie popełnimy błędu sprzed roku
Skrzydłowy Arsenalu, Theo Walcott po wygranej 2:1 z FC Barceloną nie ukrywa, iż Kanonierzy mają wielką szansę na sprawienie sensacji i wyeliminowanie Barçy już w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
"Barcelona dała nam lekcję. Przez długi czas nie mogliśmy znaleźć na nich sposobu, długo utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili sobie stworzyć tylu sytuacji bramkowych ile zakładali", mówi Anglik.
"Najważniejsze jest to, że w kontekście rewanżu uzyskaliśmy bardzo dobry wynik. Mamy wielką szansę na awans i zrobimy wszystko by ją wykorzystać", dodaje.
Walcott wie, że 8 marca Arsenal będzie miał znaczniej trudniej o korzystny wynik. Barça na Camp Nou gra w Lidze Mistrzów bardzo skutecznie. "Musimy zapomnieć o wczorajszym wyniku. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, nie możemy teraz ciągle myśleć, iż wczoraj udało się pokonać Barcelonę."
"Wiem jak ciężko będzie wygrać na ich stadionie, przy katalońskiej publiczności. Rok temu popełniliśmy wiele błędów, tym razem to się nie powtórzy", mówi.
Napastnik reprezentacji Anglii bardzo dobrze spisywał się w pierwszej połowie wczorajszego spotkania. W drugiej jego gra wyglądała nieco gorzej, co zauważył Arséne Wenger zdejmując go z boiska. Walcott nie jest jednak rozczarowany decyzją szkoleniowca.
"Żeby być częścią zespołu, który pokonał najlepszą drużynę na świecie musisz być genialny. To dla mnie wspaniały moment, jestem częścią wielkiego, zwycięskiego zespołu i dołożyłem swoją cegiełkę do tego wyniku."
Walcott przyznał, iż ciężko będzie się przestawić na rozgrywki pucharowe w których Arsenal zmierzy się w FA Cup z Leyton Orient: "Nie możemy zlekceważyć naszego najbliższego rywala, szanujemy ich. To ważny mecz poprzedzający środowy pojedynek ze Stoke City w Premier League. Musimy skoncentrować się na sobotnim rywalu i zapomnieć o tym, co wydarzyło się wczoraj", zakończył.
[źródło: goal.com]
"Barcelona dała nam lekcję. Przez długi czas nie mogliśmy znaleźć na nich sposobu, długo utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili sobie stworzyć tylu sytuacji bramkowych ile zakładali", mówi Anglik.
"Najważniejsze jest to, że w kontekście rewanżu uzyskaliśmy bardzo dobry wynik. Mamy wielką szansę na awans i zrobimy wszystko by ją wykorzystać", dodaje.
Walcott wie, że 8 marca Arsenal będzie miał znaczniej trudniej o korzystny wynik. Barça na Camp Nou gra w Lidze Mistrzów bardzo skutecznie. "Musimy zapomnieć o wczorajszym wyniku. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, nie możemy teraz ciągle myśleć, iż wczoraj udało się pokonać Barcelonę."
"Wiem jak ciężko będzie wygrać na ich stadionie, przy katalońskiej publiczności. Rok temu popełniliśmy wiele błędów, tym razem to się nie powtórzy", mówi.
Napastnik reprezentacji Anglii bardzo dobrze spisywał się w pierwszej połowie wczorajszego spotkania. W drugiej jego gra wyglądała nieco gorzej, co zauważył Arséne Wenger zdejmując go z boiska. Walcott nie jest jednak rozczarowany decyzją szkoleniowca.
"Żeby być częścią zespołu, który pokonał najlepszą drużynę na świecie musisz być genialny. To dla mnie wspaniały moment, jestem częścią wielkiego, zwycięskiego zespołu i dołożyłem swoją cegiełkę do tego wyniku."
Walcott przyznał, iż ciężko będzie się przestawić na rozgrywki pucharowe w których Arsenal zmierzy się w FA Cup z Leyton Orient: "Nie możemy zlekceważyć naszego najbliższego rywala, szanujemy ich. To ważny mecz poprzedzający środowy pojedynek ze Stoke City w Premier League. Musimy skoncentrować się na sobotnim rywalu i zapomnieć o tym, co wydarzyło się wczoraj", zakończył.
[źródło: goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)