Puyol chce wrócić na Villarreal lub Szachtar
Od wielu tygodni w drużynie Barcelony brakuje kapitana Carlesa Puyola. Piłkarz zmaga się z kontuzją lewego kolana i jeśli trenuje to tylko indywidualnie pod okiem fizjoterapeuty.
Puyol chce być jednak gotowy na końcową fazę sezonu, gdy będzie zespołowi niezwykle potrzebny. W tym tygodniu zamierza pracować jeszcze intensywniej, by po powrocie innych zawodników ze zgrupowań reprezentacji, móc trenować z nimi bez żadnych przeszkód. Jego celem jest powrót do gry już w meczu z Villarrealem, a jeśli to okazałoby się niemożliwe, na spotkanie z Szachtarem.
Kapitan kontuzji doznał 18 stycznia w meczu z Racingiem Santander. Od tego czasu zmaga się z bólem mięśnia obszernego bocznego w lewym kolanie. Wydawało się, że wróci na rewanż z Arsenalem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, lecz na treningu przed spotkaniem z Saragossą uraz się odnowił i od tego czasu klub nie podał oficjalnej planowanej daty powrotu piłkarza na boisko.
W najbliższych dniach Puyol będzie intensywnie pracował, aby odzyskać pełną sprawność przed początkiem kwietnia. Wydaje się, że leczenie kontuzji przebiega prawidłowo, kapitan przejdzie badania 30 marca, gdy ze zgrupowań powrócą pozostali zawodnicy i kiedy odbędzie się pierwszy po przerwie wspólny trening.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Carles może otrzymać powołanie na spotkanie z Villarrealem, a nawet znaleźć się w wyjściowej jedenastce. To drugie rozwiązanie będzie oczywiście możliwe tylko jeśli będzie gotów w stu procentach, ale jest jak najbardziej realne. Jeśli jednak lekarze zdecydują o kolejnych kilku dniach leczenia, kolejną datą powrotu Puyola będzie mecz z Szachtarem 6 kwietnia.
Jeśli chodzi o obronę sytuacja kadrowa Barcelony nie jest najlepsza, dlatego tak bardzo wszyscy czekają na powrót kapitana. Niemal na pewno Éric Abidal już w tym sezonie nie pojawi się na boisku, a jeśli dodamy do tego ostatnią kontuzję Maxwella oraz słabą formę Milito, wydaje się, że bez Puyola drużyna poradzić sobie po prostu nie zdoła. Miał wrócić na spotkanie z Arsenalem, co się nie udało. Teraz nikt nie bierze pod uwagę, że absencja może potrwać kilka tygodni dłużej.
[źródło: Sport]
Puyol chce być jednak gotowy na końcową fazę sezonu, gdy będzie zespołowi niezwykle potrzebny. W tym tygodniu zamierza pracować jeszcze intensywniej, by po powrocie innych zawodników ze zgrupowań reprezentacji, móc trenować z nimi bez żadnych przeszkód. Jego celem jest powrót do gry już w meczu z Villarrealem, a jeśli to okazałoby się niemożliwe, na spotkanie z Szachtarem.
Kapitan kontuzji doznał 18 stycznia w meczu z Racingiem Santander. Od tego czasu zmaga się z bólem mięśnia obszernego bocznego w lewym kolanie. Wydawało się, że wróci na rewanż z Arsenalem w 1/8 finału Ligi Mistrzów, lecz na treningu przed spotkaniem z Saragossą uraz się odnowił i od tego czasu klub nie podał oficjalnej planowanej daty powrotu piłkarza na boisko.
W najbliższych dniach Puyol będzie intensywnie pracował, aby odzyskać pełną sprawność przed początkiem kwietnia. Wydaje się, że leczenie kontuzji przebiega prawidłowo, kapitan przejdzie badania 30 marca, gdy ze zgrupowań powrócą pozostali zawodnicy i kiedy odbędzie się pierwszy po przerwie wspólny trening.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Carles może otrzymać powołanie na spotkanie z Villarrealem, a nawet znaleźć się w wyjściowej jedenastce. To drugie rozwiązanie będzie oczywiście możliwe tylko jeśli będzie gotów w stu procentach, ale jest jak najbardziej realne. Jeśli jednak lekarze zdecydują o kolejnych kilku dniach leczenia, kolejną datą powrotu Puyola będzie mecz z Szachtarem 6 kwietnia.
Jeśli chodzi o obronę sytuacja kadrowa Barcelony nie jest najlepsza, dlatego tak bardzo wszyscy czekają na powrót kapitana. Niemal na pewno Éric Abidal już w tym sezonie nie pojawi się na boisku, a jeśli dodamy do tego ostatnią kontuzję Maxwella oraz słabą formę Milito, wydaje się, że bez Puyola drużyna poradzić sobie po prostu nie zdoła. Miał wrócić na spotkanie z Arsenalem, co się nie udało. Teraz nikt nie bierze pod uwagę, że absencja może potrwać kilka tygodni dłużej.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)