Keita: Ten zespół cechuje pokora - wywiad
Seydou Keita, w wywiadzie dla Barça TV i strony internetowej, mówił o tym, dlaczego ten zespół osiągnął tyle sukcesów, o ciężkich chwilach, po informacji o chorobie Érika Abidala oraz o kończącym się sezonie i szansach na wielkie wygrane.
Seydou uważa, że piłka nożna powinna być traktowana jako gra zespołowa, a po trzech latach pobytu w Katalonii jest bardziej niż kiedykolwiek świadom tego, jakie to szczęście, że gra dla takiego klubu jak FC Barcelona.
Jak czuje się zespół przed końcówką sezonu?
Oprócz Puyola i Abidala, jesteśmy w idealnym stanie, w kluczowym momencie. Mamy szansę na wygranie trzech tytułów i mamy przewagę nad Realem Madryt, którą powinniśmy utrzymać lub nawet zwiększyć.
Czy przerwa na mecze reprezentacyjne to dobry moment by się rozdzielać?
Tak, czasami dobrze jest się zatrzymać i wrócić silniejszym. Ale nie możemy zatrzymać się całkowicie, ponieważ najważniejsza część sezonu jest jeszcze przed nami. Możemy nieco zwolnić, ale musimy pracować ciężko, ponieważ najważniejsze chwile właśnie nadchodzą.
Czy słowo "tryplet" to temat tabu? Byłbyś szczęśliwy z dwóch tytułów?
Nie, jesteśmy piłkarzami i naszą ambicją jest wygrać wszystko, ale łatwiej to powiedzieć niż zrobić, czego doświadczyliśmy w zeszłym roku. Teraz mamy szansę zrobić to ponownie, ale pozostało wiele meczów do rozegrania. Liga to zadanie długoterminowe i wygrywa drużyna najlepsza na przestrzeni całego sezonu. Puchar i Ligę Mistrzów wygrywa się, z kolei dzięki detalom. Ale muszę powiedzieć, że ciężko pracujemy, a przy odrobinie szczęścia możemy dokonać wielkich rzeczy.
Jesteś trzynastym zawodnikiem z największą liczbą minut na boisku. To mniej niż w poprzednich sezonach. Czy to ci wystarcza?
Jestem ambitny, jak wszyscy i chcę wystąpić za każdym razem, gdy mogę, ale wiem, że gram dla najlepszej drużyny na świecie. W drużynie jest więcej niż 11 zawodników i jeśli trener mówi, że zagram tylko 15 minut, to muszę to zrobić najlepiej jak potrafię. Czasem piłkarze mogą być nieco samolubni, ale staram się pomagać moim kolegom, czy gram czy nie. Jestem tu by pomagać, ponieważ jeśli na koniec wygrywamy, to każdy jest zadowolony.
Czy Guardiola rozmawiał z tobą?
Zawsze mówiłem, że nie lubię rozmawiać z trenerami i to samo zakomunikowałem Pepowi, na początku pierwszego sezonu. Nie widzę żadnego powodu, aby rozmawiać, bo po prostu chcę grać jak każdy gracz i wiem, że dla trenera ta rola nie jest prosta. Inni grają więcej, bo grają lepiej. Muszę to zaakceptować i ciężko pracować, aby udowodnić, że prezentuję odpowiedni poziom, gdy trener wysyła mnie na boisko. Wierzę w Boga i wiem, że jestem w trudniejszej sytuacji niż w zeszłym sezonie, ale wciąż pracuję i nie mam z tym żadnego problemu. Nie mam nic do powiedzenia, ponieważ niezależnie od zmian jakich dokonuje menadżer, zespół wciąż wygrywa.
Co myślisz na temat odnowienia kontraktu Alvesa?
To bardzo ważna informacja dla nas, bo jest bardzo dobrym piłkarzem i świetnym kolegą. Dani jest osobą, która uprzyjemnia życie w zespole, puszczając muzykę, tańcząc, to świetny chłopak.
Czy uważasz, że były jakieś obawy w trakcie negocjacji?
Nie, nie (śmiech). Dani nigdy się nie zmienia, zawsze jest pogodny.
Czy to ważna decyzja, z punktu widzenia zespołu?
Tak, to bardzo ważne dla niego i zespołu. To jest decydujący okres i bardzo ważne jest abyśmy zachowali zimne głowy.
Co sądzisz o czterech meczach z Madrytem? Wolałbyś nie grać z nimi tak często?
Cóż, oba zespoły mają jeszcze dwa mecze przed tymi starciami i zobaczymy, co się w tym czasie wydarzy. Na razie należy martwić się o najbliższy mecz. Później nadejdzie czas, by pomyśleć o Madrycie. Choć wygraliśmy poprzednie El Clásico, nie będzie łatwo to powtórzyć.
Madryt gra coraz lepiej, z meczu na mecz, czy sądzisz, że mogą zagrać inaczej w nadchodzących meczach?
Manita była najpiękniejszym wynikiem w sezonie, dla wszystkich, ale jestem pewien, że w Madrycie zajdą zmiany, ponieważ takiego wyniku nikt nie zaakceptował. To będą trudne spotkania. Ale ja nie lubię mówić o kolejnych przeciwnikach, ponieważ naszym celem jest uzyskanie sześciu punktów w kolejnych dwóch grach.
Czy jest to bardziej ryzykowne grać, w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, przeciwko Szachtarowi niż zespołowi z dłuższym rodowodem w turnieju?
To bardzo trudny przeciwnik. Pamiętam Monako, gdzie wygraliśmy w ostatnich minutach. Mają wielu Brazylijczyków w składzie i to nie będzie łatwe zadanie, ale Barça zawsze gra, aby wygrać.
Ponownie spotkacie się z Czyhrynskim. Czy myślisz, że został potraktowany nieuczciwie?
Dima jest wspaniałą osobą i świetnym graczem, ale nie jest łatwo przystosować się do gry w Barcelonie. Tu grają najlepsi na świecie i nie miał czasu, aby zaadaptować się do języka i stylu. Ale podkreślam, jest bardzo dobrym zawodnikiem.
Nie strzelaliście wiele ostatnio, co się dzieje?
W piłce nożnej są lepsze i gorsze momenty. Nie można przejść przez cały sezon wygrywając trzy lub cztery do zera. Po trudnych czasach przyjdą lepsze, po prostu trzeba zrobić wszystko, co możliwe, aby wygrywać. W końcu piłka zacznie krążyć z większą łatwością.
Nie lubisz mówić o sędziach, ale istnieją powody do tego co tydzień. Czy uważasz, że tego rodzaju głosy z obozu przeciwnika mogą mieć wpływ?
Nie, kiedy jesteś liderem, zespoły poniżej robią co mogą, aby zrobić zmieszanie wokół ciebie. Nie mamy z tym problemu. Wiemy, że sędziowie są tylko ludźmi i mogą popełniać błędy. Nie ma to znaczenia, wiemy, że wynik zależy od nas i dopóki robimy to, co trener mówi, mamy wszelkie szanse na wygraną.
Jesteś bardzo blisko z Abidalem. Jak się czuje?
Dobrze. On i jego rodzina przeżywają trudne chwile, ale jest w dobrym nastawieniu, jak zawsze. Byłem z nim w dniu operacji i na godzinę przed poszedł do teatru, robił takie same dowcipy jak zawsze. On jest wyjątkową osobą, ale jestem pewien, że to nie jest łatwe dla niego, a my i kibice jesteśmy tutaj, aby mu pomóc. "
Jego pozytywne nastawienie pomogło ci zaakceptować jego chorobę. Czy takie smutne wieści faktycznie motywują?
Nie mam co do tego wątpliwości. W dniu, kiedy dowiedział się o tym, zadzwonił do mnie o jedenastej wieczorem i powiedział mi, że ma problem. Brzmiało to nierealnie. Było mi smutno, ale on był w niezłym nastroju. Powiedziałem sobie więc, słuchaj, jeśli on jest OK, to ja też muszę być OK i dać mu swoje poparcie. To nie jest dobre dla niego, ani zespołu, jeśli spuszczamy głowę. Wszyscy jesteśmy smutni, ale w dniu kiedy przyszedł do szatni, powiedzieliśmy sobie, że musimy wesprzeć tę fantastyczną osobę.
W takich momentach, naprawdę można poczuć przyjaźń i jedność w drużynie?
Słuchaj, ja grałem w wielu zespołach, ale pokora tej drużyny jest zupełnie niezwykła. Mam 31 lat i mogę powiedzieć, że jednośc tych piłkarzy jest niesamowita. Na przykład, pamiętam, że w pierwszym roku mojego pobytu tutaj, zmarł ojciec Juana Carlosa Unzué, a cały zespół udał się do Nawarry. Nigdy nie byłem świadkiem czegoś takiego i to wiele znaczy. We wszystkich sekcjach klubu panuje niezwykła pokora.
Co u Puyola? Myślisz, że wróci przed końcem sezonu?
Mamy nadzieję, że tak, bo jest ważnym graczem dla zespołu. Nie lubię mówić w mediach, ale kiedy to robię, mówię prawdę i mogę was zapewnić, że jest wspaniałym człowiekiem. Ciężko pracuje z fizjoterapeutami i mamy nadzieję, że wróci szybko, aby nam pomóc.
Galeria zdjęć
[źródło: FCBarcelona.cat]
Seydou uważa, że piłka nożna powinna być traktowana jako gra zespołowa, a po trzech latach pobytu w Katalonii jest bardziej niż kiedykolwiek świadom tego, jakie to szczęście, że gra dla takiego klubu jak FC Barcelona.
Jak czuje się zespół przed końcówką sezonu?
Oprócz Puyola i Abidala, jesteśmy w idealnym stanie, w kluczowym momencie. Mamy szansę na wygranie trzech tytułów i mamy przewagę nad Realem Madryt, którą powinniśmy utrzymać lub nawet zwiększyć.
Czy przerwa na mecze reprezentacyjne to dobry moment by się rozdzielać?
Tak, czasami dobrze jest się zatrzymać i wrócić silniejszym. Ale nie możemy zatrzymać się całkowicie, ponieważ najważniejsza część sezonu jest jeszcze przed nami. Możemy nieco zwolnić, ale musimy pracować ciężko, ponieważ najważniejsze chwile właśnie nadchodzą.
Czy słowo "tryplet" to temat tabu? Byłbyś szczęśliwy z dwóch tytułów?
Nie, jesteśmy piłkarzami i naszą ambicją jest wygrać wszystko, ale łatwiej to powiedzieć niż zrobić, czego doświadczyliśmy w zeszłym roku. Teraz mamy szansę zrobić to ponownie, ale pozostało wiele meczów do rozegrania. Liga to zadanie długoterminowe i wygrywa drużyna najlepsza na przestrzeni całego sezonu. Puchar i Ligę Mistrzów wygrywa się, z kolei dzięki detalom. Ale muszę powiedzieć, że ciężko pracujemy, a przy odrobinie szczęścia możemy dokonać wielkich rzeczy.
Jesteś trzynastym zawodnikiem z największą liczbą minut na boisku. To mniej niż w poprzednich sezonach. Czy to ci wystarcza?
Jestem ambitny, jak wszyscy i chcę wystąpić za każdym razem, gdy mogę, ale wiem, że gram dla najlepszej drużyny na świecie. W drużynie jest więcej niż 11 zawodników i jeśli trener mówi, że zagram tylko 15 minut, to muszę to zrobić najlepiej jak potrafię. Czasem piłkarze mogą być nieco samolubni, ale staram się pomagać moim kolegom, czy gram czy nie. Jestem tu by pomagać, ponieważ jeśli na koniec wygrywamy, to każdy jest zadowolony.
Czy Guardiola rozmawiał z tobą?
Zawsze mówiłem, że nie lubię rozmawiać z trenerami i to samo zakomunikowałem Pepowi, na początku pierwszego sezonu. Nie widzę żadnego powodu, aby rozmawiać, bo po prostu chcę grać jak każdy gracz i wiem, że dla trenera ta rola nie jest prosta. Inni grają więcej, bo grają lepiej. Muszę to zaakceptować i ciężko pracować, aby udowodnić, że prezentuję odpowiedni poziom, gdy trener wysyła mnie na boisko. Wierzę w Boga i wiem, że jestem w trudniejszej sytuacji niż w zeszłym sezonie, ale wciąż pracuję i nie mam z tym żadnego problemu. Nie mam nic do powiedzenia, ponieważ niezależnie od zmian jakich dokonuje menadżer, zespół wciąż wygrywa.
Co myślisz na temat odnowienia kontraktu Alvesa?
To bardzo ważna informacja dla nas, bo jest bardzo dobrym piłkarzem i świetnym kolegą. Dani jest osobą, która uprzyjemnia życie w zespole, puszczając muzykę, tańcząc, to świetny chłopak.
Czy uważasz, że były jakieś obawy w trakcie negocjacji?
Nie, nie (śmiech). Dani nigdy się nie zmienia, zawsze jest pogodny.
Czy to ważna decyzja, z punktu widzenia zespołu?
Tak, to bardzo ważne dla niego i zespołu. To jest decydujący okres i bardzo ważne jest abyśmy zachowali zimne głowy.
Co sądzisz o czterech meczach z Madrytem? Wolałbyś nie grać z nimi tak często?
Cóż, oba zespoły mają jeszcze dwa mecze przed tymi starciami i zobaczymy, co się w tym czasie wydarzy. Na razie należy martwić się o najbliższy mecz. Później nadejdzie czas, by pomyśleć o Madrycie. Choć wygraliśmy poprzednie El Clásico, nie będzie łatwo to powtórzyć.
Madryt gra coraz lepiej, z meczu na mecz, czy sądzisz, że mogą zagrać inaczej w nadchodzących meczach?
Manita była najpiękniejszym wynikiem w sezonie, dla wszystkich, ale jestem pewien, że w Madrycie zajdą zmiany, ponieważ takiego wyniku nikt nie zaakceptował. To będą trudne spotkania. Ale ja nie lubię mówić o kolejnych przeciwnikach, ponieważ naszym celem jest uzyskanie sześciu punktów w kolejnych dwóch grach.
Czy jest to bardziej ryzykowne grać, w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, przeciwko Szachtarowi niż zespołowi z dłuższym rodowodem w turnieju?
To bardzo trudny przeciwnik. Pamiętam Monako, gdzie wygraliśmy w ostatnich minutach. Mają wielu Brazylijczyków w składzie i to nie będzie łatwe zadanie, ale Barça zawsze gra, aby wygrać.
Ponownie spotkacie się z Czyhrynskim. Czy myślisz, że został potraktowany nieuczciwie?
Dima jest wspaniałą osobą i świetnym graczem, ale nie jest łatwo przystosować się do gry w Barcelonie. Tu grają najlepsi na świecie i nie miał czasu, aby zaadaptować się do języka i stylu. Ale podkreślam, jest bardzo dobrym zawodnikiem.
Nie strzelaliście wiele ostatnio, co się dzieje?
W piłce nożnej są lepsze i gorsze momenty. Nie można przejść przez cały sezon wygrywając trzy lub cztery do zera. Po trudnych czasach przyjdą lepsze, po prostu trzeba zrobić wszystko, co możliwe, aby wygrywać. W końcu piłka zacznie krążyć z większą łatwością.
Nie lubisz mówić o sędziach, ale istnieją powody do tego co tydzień. Czy uważasz, że tego rodzaju głosy z obozu przeciwnika mogą mieć wpływ?
Nie, kiedy jesteś liderem, zespoły poniżej robią co mogą, aby zrobić zmieszanie wokół ciebie. Nie mamy z tym problemu. Wiemy, że sędziowie są tylko ludźmi i mogą popełniać błędy. Nie ma to znaczenia, wiemy, że wynik zależy od nas i dopóki robimy to, co trener mówi, mamy wszelkie szanse na wygraną.
Jesteś bardzo blisko z Abidalem. Jak się czuje?
Dobrze. On i jego rodzina przeżywają trudne chwile, ale jest w dobrym nastawieniu, jak zawsze. Byłem z nim w dniu operacji i na godzinę przed poszedł do teatru, robił takie same dowcipy jak zawsze. On jest wyjątkową osobą, ale jestem pewien, że to nie jest łatwe dla niego, a my i kibice jesteśmy tutaj, aby mu pomóc. "
Jego pozytywne nastawienie pomogło ci zaakceptować jego chorobę. Czy takie smutne wieści faktycznie motywują?
Nie mam co do tego wątpliwości. W dniu, kiedy dowiedział się o tym, zadzwonił do mnie o jedenastej wieczorem i powiedział mi, że ma problem. Brzmiało to nierealnie. Było mi smutno, ale on był w niezłym nastroju. Powiedziałem sobie więc, słuchaj, jeśli on jest OK, to ja też muszę być OK i dać mu swoje poparcie. To nie jest dobre dla niego, ani zespołu, jeśli spuszczamy głowę. Wszyscy jesteśmy smutni, ale w dniu kiedy przyszedł do szatni, powiedzieliśmy sobie, że musimy wesprzeć tę fantastyczną osobę.
W takich momentach, naprawdę można poczuć przyjaźń i jedność w drużynie?
Słuchaj, ja grałem w wielu zespołach, ale pokora tej drużyny jest zupełnie niezwykła. Mam 31 lat i mogę powiedzieć, że jednośc tych piłkarzy jest niesamowita. Na przykład, pamiętam, że w pierwszym roku mojego pobytu tutaj, zmarł ojciec Juana Carlosa Unzué, a cały zespół udał się do Nawarry. Nigdy nie byłem świadkiem czegoś takiego i to wiele znaczy. We wszystkich sekcjach klubu panuje niezwykła pokora.
Co u Puyola? Myślisz, że wróci przed końcem sezonu?
Mamy nadzieję, że tak, bo jest ważnym graczem dla zespołu. Nie lubię mówić w mediach, ale kiedy to robię, mówię prawdę i mogę was zapewnić, że jest wspaniałym człowiekiem. Ciężko pracuje z fizjoterapeutami i mamy nadzieję, że wróci szybko, aby nam pomóc.
Galeria zdjęć
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)