Real chce ukarania sześciu graczy Barçy
Komitet ds. Kontroli i Dyscypliny UEFA spotka się dziś celem przeanalizowania wniosku złożonego przez Real Madryt, w którym klub ze stolicy domaga się ukarania sześciu zawodników Barçy.
Królewscy zarzucają Barcelonie niesportowe zachowanie w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów - informuje Catalunya Radio. Ale Real idzie dalej w swoim wniosku i domaga się również ukarania Pepa Guardioli, twierdząc, iż postawa piłkarzy Barçy jest wynikiem "taktyki uprzedzeń stosowanej przez ich trenera". Według madryckiego klubu Guardiola ma być dla swoich piłkarzy inspiracją do niesportowych zachowań.
Madryt domaga się przede wszystkim dwóch meczów zawieszenia dla Alvesa, Pedro i Busquetsa i po jednym dla Pinto, Valdésa oraz Keity. Ponadto Busquets miałby również zostać ukarany za rasistowskie obelgi skierowane do Marcelo - ujawnia hiszpańska telewizja.
W złożonym wniosku Real szczegółowo opisuje wszystkie sytuacje, podając minuty, w których miały one miejsce. Na przykład, jeśli chodzi o Valdésa, Pinto i Keitę, przytacza incydent z Arbeolą, który miał miejsce w przerwie spotkania. Rezerwowy bramkarz Barcelony już wtedy został ukarany czerwoną kartką.
Strategia przyjęta przez Real mocno zaskoczyła ludzi FC Barcelona. Nie ma wątpliwości, iż ta swoista taktyka ma prowadzić do dalszego podgrzewania atmosfery wokół Gran Derbi.
Co ciekawe, jeśli UEFA przychyli się do wniosku jaki napłynął z Madrytu i zawiesi Alvesa, Busquetsa oraz Pedro, w przypadku awansu Barcelony do finału, nie będą oni mogli zagrać na Wembley. Kłóci się to z oficjalnym stanowiskiem Realu, który zawsze powtarza, że w europejskich rozgrywkach wspiera hiszpańskie drużyny.
FC Barcelona jest jednak dobrej myśli i ma przeczucie, że skarga Królewskich nie zostanie pozytywnie rozpatrzona przez UEFA. Każda inna decyzja byłaby dużym zaskoczeniem i stworzyłaby niebezpieczny precedens.
[źródło: Sport]
Królewscy zarzucają Barcelonie niesportowe zachowanie w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów - informuje Catalunya Radio. Ale Real idzie dalej w swoim wniosku i domaga się również ukarania Pepa Guardioli, twierdząc, iż postawa piłkarzy Barçy jest wynikiem "taktyki uprzedzeń stosowanej przez ich trenera". Według madryckiego klubu Guardiola ma być dla swoich piłkarzy inspiracją do niesportowych zachowań.
Madryt domaga się przede wszystkim dwóch meczów zawieszenia dla Alvesa, Pedro i Busquetsa i po jednym dla Pinto, Valdésa oraz Keity. Ponadto Busquets miałby również zostać ukarany za rasistowskie obelgi skierowane do Marcelo - ujawnia hiszpańska telewizja.
W złożonym wniosku Real szczegółowo opisuje wszystkie sytuacje, podając minuty, w których miały one miejsce. Na przykład, jeśli chodzi o Valdésa, Pinto i Keitę, przytacza incydent z Arbeolą, który miał miejsce w przerwie spotkania. Rezerwowy bramkarz Barcelony już wtedy został ukarany czerwoną kartką.
Strategia przyjęta przez Real mocno zaskoczyła ludzi FC Barcelona. Nie ma wątpliwości, iż ta swoista taktyka ma prowadzić do dalszego podgrzewania atmosfery wokół Gran Derbi.
Co ciekawe, jeśli UEFA przychyli się do wniosku jaki napłynął z Madrytu i zawiesi Alvesa, Busquetsa oraz Pedro, w przypadku awansu Barcelony do finału, nie będą oni mogli zagrać na Wembley. Kłóci się to z oficjalnym stanowiskiem Realu, który zawsze powtarza, że w europejskich rozgrywkach wspiera hiszpańskie drużyny.
FC Barcelona jest jednak dobrej myśli i ma przeczucie, że skarga Królewskich nie zostanie pozytywnie rozpatrzona przez UEFA. Każda inna decyzja byłaby dużym zaskoczeniem i stworzyłaby niebezpieczny precedens.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)