Francja wygrywa z Polską; 90 minut Abidala
Éric Abidal zagrał dzisiaj pełne 90 minut w meczu towarzyskim z Polską. Francuzi pokonali w Warszawie podopiecznych Franciszka Smudy 1:0.
Początek spotkania na Łazienkowskiej był wyrównany. Najpierw po rzucie wolnym groźnie uderzał Guillaume Hoarau, chwilę później po akcji Jakuba Wawrzyniaka i Adriana Mierzejewskiego zawrzało pod bramką Cédrika Carrasso.
W 12. minucie padła jedyna bramka spotkania. Zza pola karnego w kierunku długiego słupka piłkę uderzył Charles N'Zogbia, na linii strzału znalazł się Tomasz Jodłowiec, który interweniował tak pechowo, że pokonał Wojciecha Szczęsnego. Bramkarz Arsenalu pomimo wpuszczenia jednego gola, rozgrywał dzisiaj bardzo dobre zawody.
Niespełna 60 sekund później, Biało-czerwoni mogli szybko odpowiedzieć, gdy prawym skrzydłem przebojowo ruszył Łukasz Piszczek. Prawy obrońca Borussii Dortmund podał jednak piłkę do dobrze krytego Roberta Lewandowskiego i skończyło się na strachu dla Tricolores.
W drugiej połowie Francuzi już zdecydowanie przeważali i pomimo kilku prób Polaków, rezultat meczu nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka.
Abidal, występujący na środku defensywy, zagrał dzisiaj wieczorem bardzo dobrą partię na stadionie Legii. Obrońca Barçy bardzo rzadko dawał się ogrywać piłkarzom z Polski, a spóźniony był tylko w 71. minucie, kiedy musiał ratować się faulem, za który obejrzał żółtą kartkę.
[źródło: Własne]
Początek spotkania na Łazienkowskiej był wyrównany. Najpierw po rzucie wolnym groźnie uderzał Guillaume Hoarau, chwilę później po akcji Jakuba Wawrzyniaka i Adriana Mierzejewskiego zawrzało pod bramką Cédrika Carrasso.
W 12. minucie padła jedyna bramka spotkania. Zza pola karnego w kierunku długiego słupka piłkę uderzył Charles N'Zogbia, na linii strzału znalazł się Tomasz Jodłowiec, który interweniował tak pechowo, że pokonał Wojciecha Szczęsnego. Bramkarz Arsenalu pomimo wpuszczenia jednego gola, rozgrywał dzisiaj bardzo dobre zawody.
Niespełna 60 sekund później, Biało-czerwoni mogli szybko odpowiedzieć, gdy prawym skrzydłem przebojowo ruszył Łukasz Piszczek. Prawy obrońca Borussii Dortmund podał jednak piłkę do dobrze krytego Roberta Lewandowskiego i skończyło się na strachu dla Tricolores.
W drugiej połowie Francuzi już zdecydowanie przeważali i pomimo kilku prób Polaków, rezultat meczu nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka.
Abidal, występujący na środku defensywy, zagrał dzisiaj wieczorem bardzo dobrą partię na stadionie Legii. Obrońca Barçy bardzo rzadko dawał się ogrywać piłkarzom z Polski, a spóźniony był tylko w 71. minucie, kiedy musiał ratować się faulem, za który obejrzał żółtą kartkę.
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (48)