Piqué: Mourinho czasami powinien zamilknąć

IceMan

10 czerwca 2011, 18:57

29 komentarzy
Gerard Piqué i Cesc Fábregas poznali się 10 lat temu w La Masíi. Od tego czasu są wielkimi przyjaciółmi, defensor Barcelony nie ukrywa, iż chciałby grać z Fábregasem w jednym zespole. "Wszyscy bylibyśmy zachwyceni gdyby wrócił. To wielki przyjaciel, człowiek i piłkarz. Co mówi moja intuicja? Nie wiem, wszystko może się zdarzyć. Ostatnio ze sobą nie rozmawialiśmy, ale mam nadzieję, że któregoś dnia znów założy koszulkę Barçy", mówi.

Piqué skomentował także grę dwóch piłkarzy, którzy są łączeni z zespołem Mistrza Hiszpanii, Giuseppe Rossim i Alexisem Sánchezem. Z Włochem zna się jeszcze z czasów gry w Manchesterze United: "Jest wspaniałym, bardzo szybkim, lewo nożnym napastnikiem", mówi. Ewentualny transfer Sáncheza skomentował w sposób następujący: "Pasowałby do ligi hiszpańskiej. Podczas ostatniego mundialu udowodnił, że jest świetnie wyszkolony technicznie. Idealnie pasowałby do Barçy, tak samo jak Rossi."

Gerard udzielił wywiadu przy okazji prezentacji swoich nowych korków, Nike Tiempo Legend Elite IV, która miała miejsce wczoraj popołudniu w Ciudad Deportiva Joan Gamper.

O José Mourinho powiedział, że: "Czasami lepiej jest milczeć i spróbować wygrywać tytuły. Mówił o Villi, ten odwdzięczył mu się strzelając dwa gole podczas meczu w którym wygraliśmy 5:0. Mówił też o Sportingu, wiecie, co się później stało."

Defensor Barçy uważa, że przybycie Mourinho do Madrytu było dla piłkarzy Barcelony "dodatkową motywacją". Odnosząc się do kolejnego sezonu mówi, iż: "Jesteśmy gotowi znieść wszystko i wiele więcej. Będąc zawodowym piłkarzem, na boisku musimy dawać z siebie wszystko. To, co się dzieje poza boiskiem nas nie interesuje, my chcemy wygrywać tytuły."

"W przyszłym sezonie nie chciałbym powtórki z tego, co działo się po meczach z Realu. Fałszywe oskarżenia pod naszym adresem po każdym meczu miały zniszczyć to, co budowaliśmy przez ostatnie lata", dodaje.

Poirytowany całą sytuacją, podczas celebracji wygranej Lidze Mistrzów powiedział, iż: Nie stosujemy dopingu, nie kupujemy sędziów, po prostu gramy w piłkę. Powiedziałem o tym, bo chciałem się bronić. Nie było to wiadomość skierowana w stronę Realu Madryt."

Zakończony sezon uznał "najtrudniejszym" odkąd powrócił na Camp Nou

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze