Rekordowa forma strzelecka na początku sezonu
Na początku tego sezonu, w pięciu meczach ligowych Barça strzeliła aż 22 bramki. Daje to średnią aż 4,4 gola na spotkanie. Co również warte podkreślenia w trzech meczach na Camp Nou wynik z Villarrealem, Osasuną i Atlético wynosi aż 18:0. Jest to najlepszy start sezonu w wykonaniu Blaugrany od 60 lat.
Zespół Pepa Guardioli ciągle jest głodny bramek. W każdej akcji piłkarze Dumy Katalonii szukają bramki. Robią to na tysiąc różnych sposobów. Tak jest i na początku tego sezonu. Po pięciu pierwszych spotkaniach ligowych tego sezonu Barça ustanowiła najlepszy wynik w historii, strzelając 18 bramek na Camp Nou i drugi najlepszy w historii strzelając 22 bramki we wszystkich tych pięciu spotkaniach. Te bramki dały spektakularną średnią: aż 4,4 bramki na mecz!
Na tym etapie sezonu więcej bramek piłkarze Barcelony strzelili tylko raz. Było to w sezonie 1950/51. Wtedy jednak Barça była już po dwóch porażkach, co pewnie poskutkowało miejscem na końcu sezonu. Blaugranę wyprzedziło Atlético Madryt (mistrz), Sevilla FC oraz Valencia CF.
Innym europejskim zespołom również udało się dokonać podobnych wyczynów jak zdobycie 22 bramek w pierwszych pięciu meczach. Manchester United dokonał tego, jednak w sześciu meczach. Czerwone Diabły zaaplikowały Arsenalowi, z Wojtkiem Szczęsnym między słupkami, tyle samo bramek ile Barcelona Osasunie, czyli 8. Zespołowi Alexa Fergusona udało się wbić średnio 3,6 gola na mecz.
Ekipie PSV Eindhoven, zajmującej czwarte miejsce w rozgrywkach Eredivisie, udało się zdobyć aż 23 bramki (z czego siedem w swoim ostatnim meczu przeciwko Rodzie Kerkrade), ale piłkarze ze stadionu Philipsa dokonali tej sztuki w siedmiu meczach. Udało im się "ugrać" średnią 3,2 gola na mecz, czyli taką samą jaką posiada Real Madryt, który zdobył 16 bramek w pięciu meczach (z czego dwa razy po sześć w jednym meczu: z Rayo Vallecano i imiennikiem z Saragossy).
Jeśli Barcelona utrzyma to doskonałe tempo strzeleckie, nie będzie miałe problemu z pobiciem kolejnego rekordu, czyli ilości bramek w jednym sezonie. Rekord należy do Królewskich z Madrytu, wynosi 107 bramek i jest niepobity od sezonu 1989/90. Sztuka pobicia tego rekordu niemal udała się Barçie w pierwszym sezonie Guardioli, kiedy to na koniec 2008/09 Duma Katalonii miała na koncie 105 bramek.
Na koniec w ramach ciekawostki garść matematyki. Gdyby FC Barcelona (22 gole w 5 meczach) i Leo Messi (8 w 5) utrzymali swoją formę strzelecką, to w połowie maja na liczniku bramek Barçy ujrzymy około 167 bramek, a na liczniku Leo - około 61! Czy ktoś miałby coś przeciwko?
[źródło: Sport]
Zespół Pepa Guardioli ciągle jest głodny bramek. W każdej akcji piłkarze Dumy Katalonii szukają bramki. Robią to na tysiąc różnych sposobów. Tak jest i na początku tego sezonu. Po pięciu pierwszych spotkaniach ligowych tego sezonu Barça ustanowiła najlepszy wynik w historii, strzelając 18 bramek na Camp Nou i drugi najlepszy w historii strzelając 22 bramki we wszystkich tych pięciu spotkaniach. Te bramki dały spektakularną średnią: aż 4,4 bramki na mecz!
Na tym etapie sezonu więcej bramek piłkarze Barcelony strzelili tylko raz. Było to w sezonie 1950/51. Wtedy jednak Barça była już po dwóch porażkach, co pewnie poskutkowało miejscem na końcu sezonu. Blaugranę wyprzedziło Atlético Madryt (mistrz), Sevilla FC oraz Valencia CF.
Innym europejskim zespołom również udało się dokonać podobnych wyczynów jak zdobycie 22 bramek w pierwszych pięciu meczach. Manchester United dokonał tego, jednak w sześciu meczach. Czerwone Diabły zaaplikowały Arsenalowi, z Wojtkiem Szczęsnym między słupkami, tyle samo bramek ile Barcelona Osasunie, czyli 8. Zespołowi Alexa Fergusona udało się wbić średnio 3,6 gola na mecz.
Ekipie PSV Eindhoven, zajmującej czwarte miejsce w rozgrywkach Eredivisie, udało się zdobyć aż 23 bramki (z czego siedem w swoim ostatnim meczu przeciwko Rodzie Kerkrade), ale piłkarze ze stadionu Philipsa dokonali tej sztuki w siedmiu meczach. Udało im się "ugrać" średnią 3,2 gola na mecz, czyli taką samą jaką posiada Real Madryt, który zdobył 16 bramek w pięciu meczach (z czego dwa razy po sześć w jednym meczu: z Rayo Vallecano i imiennikiem z Saragossy).
Jeśli Barcelona utrzyma to doskonałe tempo strzeleckie, nie będzie miałe problemu z pobiciem kolejnego rekordu, czyli ilości bramek w jednym sezonie. Rekord należy do Królewskich z Madrytu, wynosi 107 bramek i jest niepobity od sezonu 1989/90. Sztuka pobicia tego rekordu niemal udała się Barçie w pierwszym sezonie Guardioli, kiedy to na koniec 2008/09 Duma Katalonii miała na koncie 105 bramek.
Na koniec w ramach ciekawostki garść matematyki. Gdyby FC Barcelona (22 gole w 5 meczach) i Leo Messi (8 w 5) utrzymali swoją formę strzelecką, to w połowie maja na liczniku bramek Barçy ujrzymy około 167 bramek, a na liczniku Leo - około 61! Czy ktoś miałby coś przeciwko?
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)