Mourinho: Na Camp Nou nas sprowokowali

Gołąbka

11 października 2011, 11:41

Sport

161 komentarzy

 

Trener Realu Madryt uważa, że futbol oznacza emocje i dlatego włożenie palca w oko Tito Vilanovy było dla niego naturalnym zachowaniem.

Bez śladu skruchy. Palec Mourinho był czynem instynktownym i naturalnym. Takie jest zdanie trenera na temat incydentu z Tito Vilanovą, do którego doszło w meczu o Superpuchar.

W wywiadzie dla tureckiego dziennika Hurriyet, Mourinho zapewniał, że został sprowokowany. "Piłka nożna oznacza emocje i czasami cię prowokują. Czasem reagujesz, czasem nie. Ale w tym przypadku nas sprowokowali. Mogłem postąpić źle, ale zachowywałem się naturalnie".

Portugalski szkoleniowiec przyznał, że wygranie Ligi Mistrzów z Realem Madryt jest jego celem i chce zapisać się złotymi literami na kartach historii futbolu. "Chciałbym zdobyć swoją trzecią Ligę Mistrzów. W ten sposób moje imię miałoby specjalne miejsce w historii piłki nożnej. Zdobędę ją", obiecał.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (161)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze