Guardiola: Rozumiem rozczarowanie Bojana

Kate

15 października 2011, 13:23

Mundo Deportivo

33 komentarze

Guardiola zapewnił, że chciałby być w stanie bardziej pomóc Bojanowi, kiedy ten był jeszcze w zespole Azulgrany. Powiedział też, że ma nadzieję, iż za parę lat Bojan powróci do Barcelony. Przypomnijmy, że kilka dni temu Krkić przynał, że odmówiłby powrotu na Camp Nou.

"Wiem, że kiedy był z nami, robił wszystko, żeby nam pomóc. Ja wspominam go bardzo dobrze. Jeśli w jego przypadku tak nie jest, to dlatego, że nie dawałem mu możliwości ciągłej gry. Dlatego rozumiem jego rozczarownie. Jest jeszcze bardzo młody. Ma przed sobą całą karierę, żeby zademonstrować swój ogromny talent". Dodał też: "To podróż z biletem w dwie strony. Jeśli za dwa lata wciąż będę trenerem Barçy, a on, jak ma zapisane w kontrakcie, postanowi wrócić, będę musiał go do siebie przekonać".

Odnośnie meczu z Racingiem Guardiola powiedział: "Podczas gdy oni mieli piętnaście dni, żeby się przygotować, nasi zawodniacy byli zajęci meczami swoich reprezentacji. Mieliśmy zaledwie dwa treningi, w których wzięli udział wszyscy  zawodnicy". Zaakcentował też, że Héctor Cúper jest specjalistą od gry defensywnej i że "Barçę zawsze bardzo dużo kosztuje, żeby pokonać zespół z Santander".

Guardiola zapewnił, że Puyol jest w znakomitej formie. Za logiczne uważa, że kapitan rozważał wycofanie się z gry. "Kiedy zawodnik przez osiem miesięcy jest kontuzjowany i w dodatku nie wiadomo, jaka jest tego przyczyna, zaczyna myśleć, że już nie da rady. Na szczęście, dzięki wysiłkowi i ciężkiej pracy, udało mu się z tego wyjść".

Na pytanie o antidotum na wirus FIFA, odpowiedział, że jedynym rozwiązaniem byłoby pozostanie wszystkich zawodników w domu. Podkreślił jednak wyraźnie: "Vicente del Bosque ma pełne prawo, żeby powoływać do kadry, kogo chce. Ja tylko zawsze pragnę, żeby nikt nie został kontuzjowany. A po powrocie, żeby wszyscy byli w stanie szybko przystąpić do pracy".

Odnosząc się do pytań o nastrój Messiego po przegranej Argentyny z Venezuelą stwierdził: "Leo bierze udział w niezwykle ciężkiej rywalizacji. Futbol południowoamerykański jest na bardzo wysokim poziomie. Mogą przegrać, ale nie zmienia to faktu, że on gra znakomicie. Kiedy wraca, musi się szybko zaadaptować do zmiany czasowej i odpocząć po długiej podróży. Bardzo dużo się wymaga od tych chłopaków. Niezależnie od tego, co się dzieje, jesteśmy tutaj, żeby ich wspierać".

Zapytany o karę nałożoną na Tito Vilanovę, Guardiola ograniczył się do zapewnienia: "Tito ma się dobrze i to jest najważniejsze. On już o tym nie myśli i reszta powinna zrobić to samo. Sądzadecydował tak, a nie inczej. Madryt ma swoje zdanie na ten temat, a my swoje. Czym mniej o tym mówimy, tym lepiej".

Odnośnie wylosowania L'Hospitalet jako rywala w 1/16 Pucharu Króla, Guardiola skomentował: "W ostatnich latach szło nam dobrze. Jednak pierwsze mecze są trudne. Zawsze obawiam się, że możemy stracić twarz. Te drużyny będą robić wszystko, żeby tak się stało".

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze