Pomocnik Barcelony zadebiutował w pierwszym zespole podczas spotkania na Son Moix, w maju 2009 roku. Od tego momentu stopniowo wchodził do drużyny.
Thiago na przestrzeni ostatnich lat był jednym z najbardziej obiecujących piłkarzy młodego pokolenia. Był jednym z tych, których szybkość rozwoju piłkarskiego przyprawiała o zawroty głowy. Zarówno w drużynach młodzieżowych, jak i Barçy B jeszcze Pepa Guardioli. Widoczna była jego kreatywność, wyobraźnia i konkurencyjność. To było jednak zauważone przez niewielu, do talentu starszego z braci Alcántara szersze grono zaczęło przekonywać się dopiero dwa i pół roku temu, kiedy zadebiutował w pierwszej drużynie. Trener dopieścił proces 'wspinaczki' Thiago do pierwszego zespołu, czego efektem jest postawa piłkarza w obecnych rozgrywkach
Na Son Moix zaczęło się wszystko
Guardiola zdecydował się dać szansę debiutu Thiago, gdy Barça zapewniła już sobie pierwszy tytuł mistrzowski pod jego wodzą. Było to 17 maja 2009 roku, dziesięć dni przed finałem w Rzymie, kiedy Mallorca gościła Barcelonę. Trener Katalończyków dał odpocząć kilku graczom mając w perspektywie decydujące starcie w Lidze Mistrzów. Thiago zagrał ostatni kwadrans tego spotkania, na placu gry zmienił Eiðura Guðjohnsena. Od tego momentu stosunkowo regularnie gościł na treningach pierwszej drużyny na boisku numer jeden w Ciutat Esportiva.
Gol w rywalizacji z Racingiem
Proces adaptacji Thiago był bardzo dobrze przemyślany, nikt w tej kwestii nie forsował tempa. Debiutował w sezonie 2008/09, w kolejnym zaś miał okazję zaliczyć swój premierowy występ w Copa del Rey i strzelić pierwszą ligową bramkę – 20 lutego 2010 roku podczas meczu z Racingiem Santander ustalił wynik meczu na 4:0, wcześniej zastępując na placu gry Yaya Touré. Podczas minionego sezonu (2010/11), jego występy były już znacznie częstsze.
Znakomite wejście do zespołu
Od minionego lata Thiago jest już w pełni 'na prawach' piłkarza pierwszego zespołu. Nie mógł wymarzyć sobie lepszego startu. Zagrał w ośmiu z dziewięciu spotkań ligowych, siedmiokrotnie wychodził na plac gry w pierwszym składzie. Otworzył wynik rywalizacji z Villarrealem. I to wszystko w trzy miesiące – udowodnił, że warto było mu zaufać. Zrobił olbrzymie wrażenie na początku obecnego sezonu.
Komentarze (12)