Jakiś czas temu włodarze Barcelony modlili się by Roman Abramowicz nie wykupił Ronaldinho, Eto'o czy Messiego. Rosyjski miliarder od lat dysponuje odpowiednimi środkami by sprowadzić do Londynu każdego piłkarza. Ostatecznie Rosjanin musial się zadowolić transferami Bellettiego i Deco, dziś polityka transferowa Chelsea wygląda zupełnie inaczej. Ale The Blues nie zapomniel, gdzie się wybrać na porządne zakupy.
Chelsea poważnie interesuje się czwórką graczy Barçy B: Sergim Roberto, Bartrą, Montoyą i Rafinhą. Zwolennikiem sprowadzenia wszystkich wychowanków Dumy Katalonii jest szkoleniowiec Chelsea, André Villas-Boas oraz dyrektor sportowy Michael Emenalao. Obaj są pod wielkim wrażeniem systemu szkolenia w La Massi, dlatego wszyscy czterej piłkarze mogą w niedalekiej przyszłości trafić na Stamford Bridge.
Według Mundo Deportivo, od kilku tygodniu poczynania młodych wychowanków uważnie obserwuje Emenalao, który systematycznie odwiedza Barcelonę.
Po wykupieniu z zespołu Mistrza Hiszpanii, Oriola Romeu, Chelsea chce sprowadzić kolejnych, świetnie się zapowiadających zawodników. Najtrudniej będzie o Sergiego Roberto, którego kontrakt obowiązuje do 2015 roku, a klauzula wykupienia pomocnika zapisana w umowie wynosi 12 milionów euro.
Wszystko wskazuje na to, iż Rafinha również pozostanie w stolicy Katalonii. Sam piłkarz w oficjalnym wywiadzie poinformował, iż jest bliski porozumienia z klubem z Camp Nou. Kontrakty Bartry i Montoi wygasają z końcem obecnego sezonu, jeśli ich nie przedłużą, będą mogli odejść za darmo.
Zainteresowanie Rafinhą wyraził także Villarreal, ale hiszpański klub również nie ma co liczyć na odejście 18-latka.
Komentarze (20)