Przed wyjazdem do Milanu, na konferencji prasowej Sergio Busquets odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Przede wszystkim zaznaczył, że Milan to coś znacznie więcej niż szwedzki napastnik. Mecz nie będzie żadnym rewanżem czy osobistym pojedynkiem. "Myślimy o Milanie, a nie o jednym zawodniku. To jest mecz Milan-Barça, a nie Ibrahimovic-Barça" – podkreślił.
Zapewnił też: "Jedziemy do Milanu po trzy punkty, żeby wygrać i zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie". I dodał: "Gramy na boisku bardzo silnego rywala. Zwycięstwo na San Siro byłoby moralnym triumfem i prestiżem".
Wsparcie dla Iniesty i pochwały dla Messiego
Busquets odniósł się także do informacji, co do nieobecności Iniesty w meczu z Milanem. "To bardzo ważny zawodnik. Nie ma żadnej poważnej kontuzji, to tylko ostrożność".
Zapytany, co myśli, że Messi nie ma żadnego odpoczynku, odpowiedział bardzo stanowczo: "To najlepszy piłkarz na świecie. On jest fizycznym fenomenem i bardzo nam pomaga". I dodał: "Dla nas jest bardzo ważne, żeby grał".
Czujność przed meczem z Madrytem
Busquets dostrzega wielkość przeciwnika i przewiduje: "Jak co roku, Madryt traci małą ilość punktów. Klasyki mogą się okazać decydujące". Podkreślił też: "Patrzę przede wszystkim na swój zespół. To będzie bardzo trudny mecz. Madryt jest w świetnej formie, ale Barça też".
Sergio nie miał żadnych obiekcji, żeby pochwalić drużynę José Mourinho: "To najsilniejszy Madryt jaki widziałem. Grają ze sobą już długo i są bardzo silni".
Polemika z Higuaínem w roli głównej
Busquets nie uciekł także przed odpowiedzią na pytanie o karny na korzyść Valencji, po tym jak Higuaín zagrał ręką. "Od tego są sędziowie. To była bardzo trudna sytuacja do oceny. Sędziowie też mogą się pomylić, to normalne" – stwierdził.
Komentarze (26)