W piątek wieczorem, na dzień przed meczem na Bernabéu, w przeciwieństwie do Jose Mourinho, Pep Guardiola stawił się osobiście przed mediami. Podkreślił, że wyjdą na boisko z taką samą ambicją jak zawsze – wygrać.
W centrum uwagi
"Wyjazdy na Bernabéu zawsze są bardzo emocjonujące. Jedziemy tam, żeby nie stracić punktów i rozegrać najlepszy z możliwych meczów. Mnóstwo ludzi będzie oglądać to spotkanie. Pełen stadion będzie powodem do satysfakcji" – powiedział Guardiola.
Według niego punktowa przewaga Madrytu "nie ma dużego wpływu na mecz. Trzeba próbować maksymalnie rozpoznać rywala. Wiedzieć, co robi dobrze, a co źle. Trzeba być czujnym na kontrataki, dobrze się bronić".
Klucz do gry Barçy
"Powinniśmy skoncentrować się na strategii. Mourinho jest znakomicie przygotowanym trenerem. Będziemy szukać klucza w tym co oni robią. I to jest najpiękniejsze" – wyjaśnił.
"Będziemy musieli skutecznie się bronić, być szybcy, dobrze się zmieniać, być wyczulonym na mnóstwo rzeczy i próbować szukać wolnej przestrzeni. To nie będzie proste, ponieważ Madryt to bardzo mocny zespół" – wyznał.
Dodał: "W zeszłym roku graliśmy z nimi pięć razy. Mam świeżo w pamięci to, co zdarzyło się podczas Superpucharu. Byli od nas lepiej przygotowani. Mieliśmy problemy, ale je naprawiliśmy. Musimy rozegrać perfekcyjny mecz, aby z nimi wygrać. Bo mają mnóstwo mocnych stron i mało słabości".
O możliwej linii obrony Guardiola powiedział: "Nie ważne czy zagramy z trójką czy czwórką. Mnóstwo szczegółów ma na to wpływ. Futbol nie zaczyna się na linii obrony, to jest jedna całość. Zawsze gramy ambitnie i żeby wygrywać. Musimy skutecznie atakować i przeć do przodu".
"Są silniejsi niż w zeszłym roku, bo lepiej się znają, więcej czasu ze sobą spędzili. Wiedzą czego chce od nich trener. Myślę, że jest to wielka drużyna. Są silni fizycznie, świetni w podaniach, mają dobrego bramkarza, dobrych środkowych…Jedziemy do domu lidera i zobaczymy kto jest lepszy, kto rozegra lepiej ten mecz" – podsumował.
Zapewnił też: "Nie chcę siedzieć przez 90 minut na Bernabéu i czekać, czy będziemy mieli szczęście, czy zabiją dzwony. To my musimy sprawić, żeby zabiły. Dlatego jedziemy z zamiarem wygrania tego meczu".
"Zawodnicy muszą być odważni"
Zapytany o Cesca powiedział, że wszystko mówi jego gra: "To inteligentny zawodnik, dobrze się włącza, uwielbia wielkie mecze. Za młodu był już kapitanem takiej drużyny jak Arsenal. U nas świetnie się zaaklimatyzował. Dobry zawodnik wszędzie się dopasuje".
Obok Cesca, mamy Isaaca Cuencę i Alexisa: "Już są świetni. Kiedy będą coraz lepsi, tym lepiej dla drużyny i trudniej dla mnie. Ktokolwiek nie zagra: Zawodnicy muszą robić to co umieją najlepiej. Muszą być odważni. Bez tego nic nie osiągniesz".
"Zagramy bardzo intensywnie"
"Jest oczywiste, że to bardzo ważny mecz. Jeśli nie jesteś świadomy o co grasz, jest bardzo trudno coś ugrać na Bernabéu" – wyjaśnił Pep i dodał: "Zobaczymy wielki mecz. Piękny spektakl".
Trener wyznał też, że wciąż nie zdecydował, kto wyjdzie na boisko w pierwszej jedenastce. "Wszyscy są przygotowani, żeby grać, ale niestety wszyscy nie mogą zagrać. Ci co zagrają nie znaczy, że są lepsi. Znaczy to tylko tyle, że bardziej pasowali do mojego pomysłu na ten mecz".
Różnica między klasykami
Guardiola miał już parokrotnie okazję zagrać z Madrytem. "Przypuszczam, że ręce będą spocone bardziej niż zwykle. Zawsze to są różne odczucia. Troska o to, jak powinniśmy zagrać". I odnosząc się do swojego pierwszego klasyka – w roli zawodnika: "Pamiętam, że strzeliłem gola mając przed sobą Butragueño i zremisowaliśmy. Mam w pamięci obrazy, ale nic szczególnego".
Najważniejszy jest futbol
Pep ma nadzieję, że tym razem spotkanie odbędzie się bez żadnych incydentów. Wyraził wielkie zadowolenie, że może liczyć na Messiego: "Spróbujemy nie zostawić wszystkiego w jego rękach, bo wiemy, że mamy wielu innych, wspaniałych zawodników".
O sytuacji Tito Vilanovy Pep powiedział, że drugi trener w sobotę, w zależności od tego jak będzie się czuł, podejmie decyzję czy pojedzie do Madrytu.
Komentarze (106)