Statystyki nie zawsze są interesujące, jednak czasami okrągłe liczby mogą okazać się bardzo ciekawe. Już jutro Barça Pepa może osiągnąć setne zwycięstwo w la Liga, jeśli uda się jej pokonać Espanyol na stadionie Cornellà-El Prat.
Rywalizacja pomiędzy sąsiadami od zawsze była mocnym wabikiem, przyciągała uwagę. Tym razem liczba sto nadaje spotkaniu dodatkowej pikanterii. Tym bardziej, że Azulgranie nigdy nie powinęła się noga na nowym stadionie Espanyolu. W sezonie 2009/10 padł remis 0:0, a w 2010/11 Barça zaserwowała rywalowi bolesną porażkę 1:5.
99 zwycięstw w 130 meczach, z czego 43 poza Camp Nou, było bardzo produktywnych. W sumie wygrane te dały Barcelonie trzy ligowe tytuły z rzędu oraz nowe rekordy. Sprawiły, że piłkarski świat zaniemówił z wrażenia. Procenty ilustrują to jeszcze lepiej. 76,1% zwycięstw wraz z 16,9% remisów dają znakomity wynik 93% efektywności. Żaden inny klub nie może się pochwalić takim osiągnięciem w tak krótkim czasie. Liczby te doprowadziły do ustanowienia narodowego rekordu dzięki 99 punktom zdobytym w sezonie 2009/10 oraz do uzyskania strzeleckiego rekordu klubu - 105 goli w sezonie 2008/09.
Oprócz tego, żaden klub nie wyszedł niepokonany ze spotkań z Barçą Pepa. Numancia, Mallorca, Osasuna, Hércules, Real Sociedad i Espanyol zwyciężyły tylko jeden raz i jedynie Atlético udało się dwa razy pokonać Azulgranę, choć i oni nie uniknęli gradu goli. Reszta pozostała całkowicie ujarzmiona. A między nimi Real Madryt i niezapomniane 2:6 drugiego maja 2009 roku, 0:2 dziesiątego kwietnia 2010, czy 5:0 na Camp Nou 29 listopada tego samego roku.
Z tych 99 meczów, 64 Barça zakończyła z czystym kontem. To również niesamowite wyniki: 1:6 ze Sportingiem de Gijón, 6:1 z Atletico Madryt, 6:1 z Saragossą, 0:8 z Almerią czy 8:0 z Osasuną. Mecze te znacząco powiększyły konto strzelonych bramek. W ciągu tych ostatnich trzech i pół sezonu, Barça podczas 130 meczów w la Liga zdobyła 348 goli, czyli średnio 2,67 na mecz.
Komentarze (10)