Szkoleniowiec Barçy pojawił się wczoraj na konferencji prasowej przed rewanżowym spotkaniem z Valencią. Pep, poza tematem meczu, mówił również o Seydou Keicie oraz o hiszpańskim kolarzu, Alberto Contadorze.
„Na boisko wychodzi jedenastu piłkarzy, a siedmiu pozostaje na ławce rezerwowych. Postaramy się zagrać dobry mecz i awansować do finału, ponieważ zależy nam na zdobyciu tytułu” – tymi słowami Pep Guardiola rozpoczął wczorajszą konferencję prasową przed rewanżowym spotkaniem półfinału Pucharu Króla. „Jutro zobaczymy kto zagra. Występ Busquetsa jest wątpliwy, lepiej jest z Xavim i Alexisem. Wrócili Iniesta i Pedro, ale oni z kolei długo nie grali. Jutro podejmę decyzję po zasięgnięciu opinii lekarzy”.
41-letni trener odniósł się do warunków atmosferycznych, które panują w stolicy Katalonii. „Wiem, że jest zimno, ale każdy kibic, który przyjdzie na Camp Nou, będzie mile widziany” – odpowiedział na pytanie o możliwą niską frekwencję z powodu niskich temperatur.
Dla szkoleniowca Barcelony jest pewne, że aby awansować do finału, Barcelona musi pokonać Valencię. „Awansujemy tylko jeśli wygramy” – stwierdził, dodając: „Myślę, że podobnie jak w konfrontacji z Realem wszystko rozstrzygnie się w ostatnich minutach”.
Guardiola odniósł się do wypowiedzi Unaia Emery’ego, trenera Valencii, który po geście Pepa po bramce Puyola wątpił w wielkość Barçy. (Po golu Carlesa Puyola na Estadio Mestalla, Guardiola wymownie pokazywał palcem na płytę boiska, narzekając na zbyt suchą nawierzchnię – więcej o tym przeczytać możecie tutaj – Makaj). „Jego Valencia zawsze utrzymywała bardzo wysoki poziom i nadal podtrzymuję moją opinię. Jeśli moja reakcja go obraziła, chciałbym przeprosić Emery’ego, prezydenta Valencii oraz kibiców tego klubu”.
Na końcu konferencji Guardiola, który tradycyjnie odmówił komentarza w sprawie odnowienia kontraktu, pogratulował Seydou Keicie awansu do półfinału Pucharu Narodów Afryki. Pep nie omieszkał wspomnieć o konferencji prasowej Malijczyka, na której zawodnik Barcelony prosił o pokój w swoim kraju. „Siła sportu ma potężny wydźwięk, co pokazał Keita, wzywając do pokoju w Mali. Gratuluję jemu i jego drużynie awansu do półfinału. Nie muszę chyba powtarzać, że ten zawodnik jest dla nas cenny niczym perła. Dlatego zawsze będę go wspierać”.
Rada dla Contadora
Tematem dnia w Hiszpanii jest kara dla Alberto Contadora. 29-letni kolarz został zdyskwalifikowany przez Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu za stosowanie niedozwolonych środków. W jego moczu wykryto zabroniony klenbuterol, jednak śladowa jego ilość (0,000 000 000 05 grama w mililitrze) sprawia, że wyrok jest nieco kontrowersyjny. Contador broni się, że taki wynik badania antydopingowego jest rezultatem spożycia wołowiny i naturalnie nie przyznaje się do winy. W wyniku dyskwalifikacji Hiszpanowi odebrano zwycięstwo w Tour de France w 2010 roku oraz dziesięć innych triumfów. Grozi mu również gigantyczna kara finansowa – niemal 2,5 miliona euro. Hiszpan nie będzie mógł startować do 5 sierpnia 2012 roku, w wyniku czego ominie go Tour de France oraz występ na Igrzyskach Olimpijskich. Hiszpan prawdopodobnie odwoła się od wyroku Trybunału.
Pep Guardiola przypomniał swoje perypetie z oskarżeniami o doping. „Tylko Contador zna prawdę. Jeśli jest niewinny, co powtarza na każdym kroku, powinien poruszyć niebo i ziemię, by to udowodnić” – radził Guardiola. „Ja musiałem walczyć siedem lat, ale prawda zawsze zwycięży”.
Komentarze (11)