Busquets, Xavi i Iniesta – powrót magicznego trójkąta

Kate

22 lutego 2012, 13:15

Mundo Deportivo

23 komentarze

Pep Guardiola powiedział nieskończoną ilość razy, że tożsamość Barçy tkwi w dominacji w środku pola, w maszynowni, gdzie tkwi klucz do wygranej.

W czwartym sezonie "ery Guardioli" wszyscy już wiedzą, że formacja środka pola, którą tworzą Sergio Busquets, Andrés Iniesta i Xavi Hernández przejdzie do historii klubu i do historii piłki nożnej. Statystki potwierdzają, że to właśnie tutaj tkwi klucz do największych sukcesów Barçy: 71 meczów w lidze, 48 w wyjściowym składzie, kiedy cała trójka była na boisku i tylko jedna przegrana. Porażka miała miejsce na stadionie Vicente Calderón przeciwko Atlético Madyt w sezonie 2009/2010, a Barça przegrała wtedy 1:2. Przeznaczenie chciało, aby trzech mistrzów świata, po tym jak wyleczyli swoje kontuzje, po raz kolejny pojawili się na tym samym stadionie i przeciwko temu samemu rywalowi. Niedzielny mecz będzie więc okazją, aby się zrewanżować.

Ich obecność na boisku, poza efektowną grą, przynosi wspaniałe rezultaty. Z osiemnastu porażek w "erze Guardioli" we wszystkich rozgrywkach, tylko trzy razy zagrali oni razem. Było to wspomniane wyżej spotkanie z Atlético, 1:2 przeciwko Arsenalowi w 1/8 finału Ligi Mistrzów w sezonie 2010/11 oraz przegrana 0:1 przeciwko Realowi Madryt w ostatnim finale Pucharu Króla.

Z Busquetsem, Xavim i Iniestą w środku pola zostały zdominowane między innymi: finały Ligi Mistrzów w Rzymie i na Wembley. To z nimi Barça ma kontrolę (Xavi), dynamikę (Iniesta) i równowagę (Busquets). Busi, który wyleczył w końcu swoją głęboką ranę na kolanie oraz Iniesta po ostatniej kontuzji mięśnia, wybijali się już w ostatnim meczu przeciwko Valencii. Xavi, który wyszedł zaledwie na parę minut, zdążył strzelić jednego gola i pokazać, że na mecz z Atlético będzie u szczytu formy. Nie można jednak wykluczyć, że z powodu dolegliwości w łydce nie zostanie powołany na kolejny zgrupowanie reprezentacji. Zarówno Guardiola jak i Vicente del Bosque wiedzą, że w przypadku zawodnika tej klasy lepiej dmuchać na zimne.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze